Najpierw zaufanie, później interes

Kiedy rozmawiać z klientem o jego zasobach finansowych? Zanim to się stanie, warto zbudować z nim pozytywną relację i zdobyć jego zaufanie. Inaczej transakcja ma małe szanse na powodzenie. Dla niektórych klientów rozpoczynanie rozmowy od pytania o możliwości finansowe, jest tak samo irytujące, jak pytanie pośrednika o wysokość prowizji. Nawiązanie kontaktu od sondowania portfela klienta to ryzykowne posunięcie. Lepiej więc podczas taktownej rozmowy rozpoznać postawę klienta wobec pieniędzy i to do niej dopasować dalszą formę komunikacji.

Zapraszamy do zapoznania się z artykułem Grażyny Białopiotrowicz – link do artykułu
grazyna-bialopiotrowiczAutor:
Grażyna Białopiotrowicz – trenerka biznesu, rozwoju osobistego i umiejętności interpersonalnych, specjalistka w zakresie kreowania wizerunku medialnego osób publicznych. Autorka i realizatorka programów biznesowych z zakresu profesjonalnej obsługi klienta, skutecznej komunikacji interpersonalnej, psychologii sprzedaży, strategii wpływu społecznego oraz stresu zawodowego. Od 2000 r. prowadzi szkolenia dla pośredników w obrocie nieruchomościami i zarządców nieruchomości (www.grazynabialopiotrowicz.pl). Autorka wieku książek, w tym m.in.: Psychologia sprzedaży nieruchomości.

Artykuł ukazał się w bezpłatnym magazynie dla profesjonalistów rynku nieruchomości ESTATE numer 2/2016 pobierz magazyn

Udostępnij
Facebook
Twitter
LinkedIn
Email

Bądź na bieżąco

Więcej artykułów

Najtańsze i najdroższe lokale kupowane są najczęściej za gotówkę

Cytat “Najtańsze i najdroższe lokale kupowane są najczęściej za gotówkę, ale między tymi dwoma biegunami dominują klienci finansujący zakup przede wszystkim kredytem hipotecznym – i to właśnie oni stanowią statystycznie najliczniejszą grupę – podał Otodom w komunikacie prasowym. W I kw. 2026 r. liczba udzielonych kredytów wyniesie ok. 70 tys., a ich wartość ok. 31 mld zł – przewiduje Otodom.”

Przeczytaj więcej »

Mieszkanie bez wkładu własnego: rząd podniósł limity, ale ceny rosną szybciej

Cytat “W ostatnim roku wraz z rosnącymi cenami mieszkań wzrosły również limity cenowe w ramach programu „Mieszkanie bez wkładu własnego”. I choć jest on bardziej dostępny niż na początku funkcjonowania, to szukający własnego „M” w największych polskich miastach wciąż muszą się mocno nagimnastykować, by znaleźć lokal kwalifikujący się do rządowej pomocy.”

Przeczytaj więcej »