Na powrót cen mieszkań sprzed kryzysu 2008 roku nie ma na razie co liczyć. Deweloperzy muszą pogodzić się ze stratami. Ceny działek, w porównaniu do tych sprzed kryzysu spadły o 30 – 40%. Nie jest jednak najgorzej. Chętnych na lokale mieszkaniowe jak i komercyjne ciągle nie brakuje. Z myślą o nich prezydent podpisał ustawę chroniącą prawa kupujących lokale mieszkalne i domy jednorodzinne. Wejdzie ona w życie na przełomie marca i kwietnia 2012 roku. Deweloperzy zobligowani będą do zakładania rachunków powierniczych, na których lokowane będą pieniądze klientów. Deweloper zwracając się do banku po kredyt będzie musiał przedstawić rzetelny projekt inwestycji wraz z parametrami pozwalającymi ocenić jej bezpieczeństwo. Polska jest trzecim krajem w Europie, po Niemcach i Francji, cieszącym się największym zainteresowaniem funduszy inwestycyjnych. Niestety brak współdziałania między regionami i nieumiejętność zaprezentowania polskiego rynku jako atrakcyjnego miejsca do inwestycji sprawia, że duża część możliwych przedsięwzięć nie dochodzi do skutku. Więcej w artykule Grażyny Błaszczak na stronie www.ekonomia24.pl – link do artykułu

30 lat rynku mieszkaniowego w Polsce.
Rynek mieszkaniowy jest istotnym ogniwem mechanizmu transmisji w gospodarce: od czasu globalnego kryzysu finansowego indeksy cen mieszkań należą do podstawowych wskaźników wykorzystywanych w polityce pieniężnej, regulacji makroostrożnościowej i ocenie stabilności finansowej. Badania międzynarodowe wiążą wahania cen mieszkań z cyklem koniunkturalnym — recesje, którym towarzyszy załamanie cen mieszkań, są dłuższe i głębsze, tym bardziej, im silniej poprzedzający je boom był finansowany kredytem — a ceny mieszkań oddziałują na gospodarkę przez konsumpcję, rynek kredytowy i inwestycje; dobrze rozwinięty rynek najmu łagodzi te wahania. Terminowy i dokładny pomiar cen i czynszów ma zatem bezpośrednie znaczenie praktyczne, a szoki ostatnich lat tylko wzmocniły zapotrzebowanie na aktualne statystyki.

