Nieruchomości zaliczone do zabytków cieszą się ostatnio niemałą popularnością na rynku nieruchomości. Kupienie pałacyku czy dworku to trend praktykowany przez inwestorów, którzy chcą ulokować kapitał lub wyeksploatować nieruchomość do prowadzenia własnej działalności gospodarczej. Taki stan rzeczy to skutek zbliżających się Mistrzostw Europy EURO 2012 w piłce nożnej, które mają wpłynąć na wzrost liczby turystów w Polsce a co za tym idzie zwiększenie dochodów na rynku hotelarskim. Nieruchomości z poprzednich epok idealnie nadają się do przekształcenia na hotele, pensjonaty czy restauracje. Najbardziej interesujące wydają się być te położone w miejscowościach wypoczynkowych albo przy ruchliwych trasach. Niewątpliwą zaletą jest to, że takie nieruchomości można kupić za stosunkowo niewielkie pieniądze, np. gdy właścicielem jest samorząd którego nie stać na renowacje. Kupujący bierze wówczas na siebie remont obiektu, dlatego musi przekalkulować przyszłe dochody, wydatki, wziąć pod uwagę opinię konserwatora zabytków. Więcej na stronie www.bankier.pl – w artykule Emmerson S.A. – link do strony.

30 lat rynku mieszkaniowego w Polsce.
Rynek mieszkaniowy jest istotnym ogniwem mechanizmu transmisji w gospodarce: od czasu globalnego kryzysu finansowego indeksy cen mieszkań należą do podstawowych wskaźników wykorzystywanych w polityce pieniężnej, regulacji makroostrożnościowej i ocenie stabilności finansowej. Badania międzynarodowe wiążą wahania cen mieszkań z cyklem koniunkturalnym — recesje, którym towarzyszy załamanie cen mieszkań, są dłuższe i głębsze, tym bardziej, im silniej poprzedzający je boom był finansowany kredytem — a ceny mieszkań oddziałują na gospodarkę przez konsumpcję, rynek kredytowy i inwestycje; dobrze rozwinięty rynek najmu łagodzi te wahania. Terminowy i dokładny pomiar cen i czynszów ma zatem bezpośrednie znaczenie praktyczne, a szoki ostatnich lat tylko wzmocniły zapotrzebowanie na aktualne statystyki.

