Wielka płyta tańsza? To nie kwestia wykonania, tylko mniejsza liczba budowlańców

Deweloperzy, którzy korzystają z technologii prefabrykowanej, oddają budynki szybciej i coraz częściej oferują niższą cenę mieszkań w porównaniu do inwestycji budowanych tradycyjnie. Z czego to wynika?

Technologia prefabrykowana kojarzy się większości Polaków z dekadą gierkowską i epoką budownictwa wielkopłytowego. Technologie te jednak dzieli 40 lat różnicy. I to w budownictwie niemal epoka.

Niższy koszt budowy

Wśród najważniejszych parametrów, które wymieniają klienci mieszkań z rynku pierwotnego, są lokalizacja oraz cena. Ten pierwszy to kwestia banku ziemi, jaki posiada deweloper, natomiast drugi parametr można obniżyć, np. przez skorzystanie z technologii prefabrykowanej.

Nie chodzi jednak o fakt, że materiały budowlane w takim przypadku odbiegają jakością np. od budowy z bloczka. Do wykonania tego typu konstrukcji po prostu potrzeba mniej pracowników. – Dla budynku z prefabrykatów 20 pracowników to maksymalna potrzebna do pracy liczba osób. Oczywiście to są osoby odpowiednio przeszkolone – wyjaśnia Małgorzata Jabłońska.

– Przeważnie dziennie jesteśmy w stanie obsłużyć od czterech do pięciu dostaw na budowę i postawić jedną kondygnację w ścianach w ciągu ok. 1,5 dnia roboczego z udziałem 7 pracowników. I jest to wystarczająca liczba osób do montażu ścian prefabrykowanych – dodaje Michał Wiśniewski.

Wbrew pozorom pensje na budowie nie należą do najniższych i mają spory udział w ostatecznej cenie mieszkania oferowanego przez dewelopera. Według raportu płacowego firmy Sedlak & Sedlak w 2018 roku mediana płacy w budownictwie wynosiła 4684 zł brutto, ale już rok później 5000 zł. Czy to dużo? Wynagrodzenia pracowników firm budowlanych w IV kwartale 2019 roku stanowiły 7 procent pełnej struktury kosztów operacyjnych firm budowlanych od 9 do 49 osób – podało NBP na podstawie danych GUS.

Krótszy czas oczekiwania

W przypadku technologii prefabrykowanej budowa konstrukcji zajmuje dużo mniej czasu, niż w porównaniu z tradycyjnymi budowami. W przypadku tych drugich czas oczekiwania może wynieść nawet trzy lata. Natomiast budynek prefabrykowany można wykonać w krócej niż rok.

– Dzięki prefabrykacji uzyskujemy bardzo szybki okres produkcji budynku. I nasi klienci czekają około 8-9 miesięcy na swoje mieszkanie. Tyle czasu upływa od momentu, kiedy podpisują umowę rezerwacyjną, deweloperską na zakup mieszkania, do odbioru kluczy – tłumaczy Małgorzata Jabłońska z North Star Development w kontekście budowy bloków z elementów prefabrykowanych w Rumi koło Gdańska.

W podobnym tonie o budownictwie prefabrykowanym wypowiada się Michał Wiśniewski, Kierownik Kontraktu w inwestycji Formeli 17. – Przede wszystkim jest to dużo szybsza technologia, to jest jej główny atut. Z zakładu produkującego prefabrykatu przyjeżdżają na budowę gotowe elementy, które są wstawiane w konstrukcję – wyjaśnia.

Autor:

Źródło patrz LINK
Artykuł pochodzi z portalu


Udostępnij
Facebook
Twitter
LinkedIn
Email

Bądź na bieżąco

Więcej artykułów

To my. Polacy o nieruchomościach

Czy Polacy wierzą, że stać ich na mieszkanie? Jak patrzą na rynek, wchodząc w 2026 rok? Nastroje, obawy i decyzje uczestników rynku w oparciu o najnowsze wnioski z badania „To my. Polacy o nieruchomościach”, przeprowadzanego co kwartał przez Nieruchomosci-online.pl, analizuje Anna Zachara-Widła – badaczka z blisko 20-letnim doświadczeniem.

Przeczytaj więcej »

Polacy nie rezygnują z Hiszpanii. Od 2020 r. kupili ponad 15 tys. mieszkań. Co z cenami?

Cytat “Moda na hiszpańskie nieruchomości wśród Polaków nie maleje. Jak wynika z danych Biura Maklerskiego Pekao, od 2020 r. nasi rodacy kupili w Hiszpanii ponad 15 tys. mieszkań. Tylko w ciągu pierwszych trzech kwartałów 2025 r. stali się właścicielami ponad 3 tys. nieruchomości. Jak hiszpańskie podwyżki wypadają na tle wzrostu cen mieszkań w polskich miastach?”

Przeczytaj więcej »

Nie tylko Warszawa, Wrocław i Łódź. Spadki cen mieszkań pojawiły się też w mniejszych miastach

Cytat “Częstochowa, Radom, Płock czy Dąbrowa Górnicza – w tych miastach najłatwiej o niższe ceny ofertowe mieszkań niż przed rokiem – wynika z danych Otodom Analytics. Choć wzrost cen wyraźnie zwolnił także w mniejszych miastach, a w kilku z nich pojawiły się spadki, to nie zabrakło i takich, w których wycena najmniejszych metraży po raz pierwszy przekroczyła 10 tys. zł/mkw.”

Przeczytaj więcej »