W których miastach tanieje najem? Co najmniej do września ceny nie powinny rosnąć

Ceny mieszkań, póki co, nie spadają gwałtownie, za to ceny najmu owszem. We wszystkich największych polskich miastach ceny najmu spadły o przynajmniej dwa procent, licząc rok do roku, wynika z analizy serwisu Domiporta.pl.

Kupno mieszkania jest najbardziej roztropnym wyjściem, jeżeli planujemy gdzieś zostać na dłużej. Ale nie każdy może sobie na to pozwolić. Studenci, pracownicy najemni czy osoby zbierające na wkład własny często posiłkują się wynajmem. A jego ceny spadają.

Ceny spadają wszędzie

Jeszcze pół roku temu takie dane byłyby nie do pomyślenia, ale rynek nieruchomości mocno się zmienił z powodu koronawirusa. Według danych serwisu Domiporta.pl, wśród miast ujętych w analizie, ceny najmu spadły najbardziej w Gdańsku. Obecnie za wynajem dwupokojowego mieszkania w tym nadbałtyckim mieście przyjdzie zapłacić średnio ok. 2323 zł za miesiąc, czyli o około 10 procent mniej niż rok temu.

domiporta

Spore spadki cen najmu można zanotować również w Łodzi i Wrocławiu, gdzie wynoszą odpowiednio osiem i sześć procent, licząc rok do roku. Relatywnie niskie obniżki można zaobserwować również w Warszawie, gdzie wynoszą one cztery procent. Najmniejsza korekta cen została odnotowana w Poznaniu. Najem jest tam tańszy o zaledwie 2 procent.

Do września ceny nie powinny rosnąć

Jak widać z powyższej tabeli, ceny najmu spadają. Dlaczego tak się dzieje? Wszystko z powodu koronawirusa. Uczelnie w połowie ostatniego semestru najczęściej “przestawiały się” na nauczanie zdalne, mieszkanie blisko uczelni straciło więc na znaczeniu i wielu studentów wróciło do swoich rodzinnych domów, rozwiązując umowy najmu. Właściciele takich nieruchomości, próbując znaleźć nowych lokatorów, hurtowo zaczęli obniżać ceny.

Ponadto, w największych miastach turystycznych, które niejednokrotnie są również miastami studenckimi, na dwa miesiące praktycznie zamarł najem krótkoterminowy. Wielu właścicieli lokali na wynajem nadal ma problem, by przyciągnąć swoją ofertą nowych turystów. Najprostszą metodą w takim przypadku jest obniżka cen.

Czy sytuacja odwróci się, gdy na horyzoncie pojawi się możliwość powrotu do nauczania studentów na uczelniach? Niekoniecznie. Już rok temu analitycy serwisu Domiporta ostrzegali, że być może zbliża się koniec rosnących cen najmu wśród lokali przeznaczonych dla studentów. Powodem tego jest spadająca liczba samych studentów.

domiporta.pl

Od lat obserwuje się wzrastający wskaźnik nieobsadzonych lokali w akademikach. W roku akademickim 2017/18 obłożenie pokoi ogółem wyniosło niecałe 76 proc. I to pomimo zmniejszającej się liczby domów akademickich. Jeszcze w 2000 roku baza noclegowa dla studentów, w akademikach publicznych i prywatnych, mogła pomieścić prawie 144 tys. studentów. W 2017 liczba miejsc w domach akademickich zmniejszyła się do zaledwie 96 tys. – czyli o 33 proc.

Czy to znaczy, że ceny najmu już nie wzrosną? Trudno prorokować, ale najpewniej przynajmniej do września ceny najmu mieszkań powinny utrzymywać się na podobnym poziomie, a nawet spadać. Jeżeli wrzesień przyniesie sezonowe podwyżki, to i tak nie będą one tak duże jak w ubiegłych latach.

 

Autor:

Źródło patrz LINK
Artykuł pochodzi z portalu


Udostępnij
Facebook
Twitter
LinkedIn
Email

Bądź na bieżąco

Więcej artykułów

Najtańsze i najdroższe lokale kupowane są najczęściej za gotówkę

Cytat “Najtańsze i najdroższe lokale kupowane są najczęściej za gotówkę, ale między tymi dwoma biegunami dominują klienci finansujący zakup przede wszystkim kredytem hipotecznym – i to właśnie oni stanowią statystycznie najliczniejszą grupę – podał Otodom w komunikacie prasowym. W I kw. 2026 r. liczba udzielonych kredytów wyniesie ok. 70 tys., a ich wartość ok. 31 mld zł – przewiduje Otodom.”

Przeczytaj więcej »

Mieszkanie bez wkładu własnego: rząd podniósł limity, ale ceny rosną szybciej

Cytat “W ostatnim roku wraz z rosnącymi cenami mieszkań wzrosły również limity cenowe w ramach programu „Mieszkanie bez wkładu własnego”. I choć jest on bardziej dostępny niż na początku funkcjonowania, to szukający własnego „M” w największych polskich miastach wciąż muszą się mocno nagimnastykować, by znaleźć lokal kwalifikujący się do rządowej pomocy.”

Przeczytaj więcej »