Tak będziemy kupować domy i mieszkania w 2025 roku? Jeden klik zmieni układ pomieszczeń, kolory

Rzeczywistość rozszerzona i wirtualna już dziś są wykorzystywane do sprzedaży nieruchomości. Według ekspertów w ciągu następnych pięciu lat znaczenie tej technologii wzrośnie jeszcze bardziej. Wirtualne zwiedzanie nieruchomości, zmiana układu pomieszczeń, kolorów, wystroju za naciśnięciem jednego przycisku bez wychodzenia z domu? Sprawdź, jakie to proste.

Atlas Bay VR

Rzeczywistość rozszerzona i rzeczywistość wirtualna mogą mieć o wiele większe zastosowanie dla procesu kupowania domu czy mieszkania, niż nam się wydaje. Technologia daje bowiem potencjalnemu kupcowi naprawdę dużo możliwości – od szybkiego wyboru wielu lokalizacji po zmianę układu pomieszczeń czy wystroju.

W 2025 roku “wirtualny rynek” nieruchomości warty 80 mld dol?

Forbes w swojej analizie przewiduje, że już w roku 2025 rynek nieruchomości, który jako główne narzędzia handlu wykorzystuje AR i VR (czyli rozszerzoną i wirtualną rzeczywistość) wart będzie 80 mld dol.

– Zamiast umawiać się z agentem w celu fizycznego obejrzenia nieruchomości, kupujący zwiedzi ją wirtualnie. AR i VR pozwoli na sprawniejszy wybór kolorów, układu pomieszczeń, doboru dekoracji. Dzięki technologii łatwiej będzie sobie wyobrazić życie w nowym miejscu – tłumaczy portal.

Jaka jest różnica między tymi technologiami? AR to “nałożenie” na otaczającą nas rzeczywistość dodatkowej warstwy. Jak na zdjęciu poniżej – wirtualny dom widoczny jest na stole w naszym domu. By go zobaczyć, musimy użyć smartfona lub tabletu. W VR cała rzeczywistość jest cyfrowa – do jej obejrzenia najlepsze są wirtualne gogle czy hełm, wykorzystanie smartfona lub tabletu jest możliwe, jednak nie da tak realistycznych wrażeń.

Rzeczywistość rozszerzona, czyli wirtualne spotkanie z agentem lub architektem

Cyfrowa rzeczywistość jest już wykorzystywana do sprzedaży nieruchomości. Do obejrzenia wirtualnego domu potrzebny jest jedynie smartfon  – na jego ekranie możemy zobaczyć zaproponowane przez agenta nieruchomości.

Rzeczywistość rozszerzona i handel nieruchomościamiRzeczywistość rozszerzona i handel nieruchomościami Torch

Domy można oglądać pod różnym kątem – chodząc ze smartfonem w dłoni wokół stołu we własnym salonie. Zaglądać do wirtualnych pokoi, sprawdzać układ pomieszczeń. Elementem wirtualnej prezentacji są też filmy z poszczególnych pomieszczeń – pozwalają na szybkie sprawdzenie, czy dany dom, mieszkanie, spełniają nasze oczekiwania.

Nowy dom wykończony dokładnie tak jak chcesz? To możliwe dzięki VR

Zakup mieszkania lub domu usprawnić może też bardziej zaawansowana technologicznie wycieczka. Gogle do rzeczywistości wirtualnej połączone z manipulatorami umożliwiają nie tylko zwiedzenie wszystkich pomieszczeń. W wirtualnym świecie kolor ścian, wystrój, meble, układ pomieszczeń można w łatwy sposób zmienić i przekonać się, który z pomysłów lepiej odpowiada naszym potrzebom.

Warto podkreślić, że kosztownego sprzętu nie trzeba kupować – wystarczy, by architekt, agent nieruchomości nim dysponował. Poza tym urządzenia, które już dziś pozwalają cieszyć się VR, nie są drogie – dedykowany sprzęt tego typu można kupić już za kilkaset złotych.

Technologia nie zastąpi obejrzenia nieruchomości i dokładnego sprawdzenia jej stanu. Może jednak ułatwić podejmowanie decyzji i oszczędzić nam masę czasu.

 

Autor:

Źródło patrz LINK
Artykuł pochodzi z portalu


Udostępnij
Facebook
Twitter
LinkedIn
Email

Bądź na bieżąco

Więcej artykułów

Kiedy klient zaczyna szukać większego mieszkania?

Nowe dane portalu Nieruchomosci-online.pl pokazują, że potrzeby mieszkaniowe często ujawniają się w zwykłej codzienności. Sprawdź, które elementy przestrzeni najczęściej zaczynają uwierać i co to może powiedzieć pośrednikowi o kolejnych decyzjach klientów. To dobry punkt wyjścia do rozmowy nie tylko o metrażu, ale też o tym, jak mieszkanie sprawdza się na co dzień.

Przeczytaj więcej »

To, co było, już nie wystarczy. Klient rynku nieruchomości się zmienia, czy pośrednik też?

Polski rynek nieruchomości wchodzi w etap, w którym bezpowrotnie zmienia się perspektywa konsumentów. Przeobrażeniom ulega nie tylko demografia, ale przede wszystkim sposób, w jaki postrzegamy własne domy i mieszkania. Z zebranych analiz jasno wynika, że klienci coraz rzadziej poszukują jedynie wykonawcy czynności transakcyjnych (zwykłego „łącznika”), a coraz częściej oczekują wielowymiarowego partnera i doradcy mieszkaniowego. Dla biur nieruchomości to moment rynkowej weryfikacji: to, co przynosiło efekty wczoraj, dzisiaj już nie wystarczy.

Przeczytaj więcej »

Pośrednik czy doradca? Klienci mówią jasno

Polski konsument nieruchomości dojrzewa i przestaje szukać jedynie osoby pośredniczącej w transakcji. Badanie portalu Nieruchomosci-online.pl ujawnia rosnący rozdźwięk w ocenach branży oraz silny popyt na rolę doradcy życiowego. Dominika Mikulska przedstawia oczekiwania rynkowe poszczególnych grup wiekowych i pokazuje, jak przekształcić jednorazowy kontakt w relację na całe życie.

Przeczytaj więcej »