Rząd Japonii chce wykorzystać obszar wokół Fukushimy – zamieni go w wielką słoneczną elektrownię

Podczas trzęsienia ziemi w okolicach wyspy Honsiu w 2011 roku, awarii uległa Elektrownia Atomowa Fukushima Nr 1. Z powodu skażenia zamknięto obszar o promieniu 20 km od elektrowni. Ten teren rząd Japonii chce wykorzystać na potrzeby Odnawialnych Źródeł Energii.

Teren wokół elektrowni został zamknięty, a okoliczni mieszkańcy ewakuowani. Obecnie skażenie gruntu nie jest duże, mimo to władze Japonii zamknęły strefę dookoła elektrowni.

OZE zamiast mieszkańców

Obszar zamknięty wokół Elektrowni Atomowej Fukushima nr 1 to obszar o powierzchni około 785 tysięcy hektarów. Dostęp do niego mają jedynie jednostki podległe władzy Japonii oraz wysiedleni mieszkańcy (po otrzymaniu jednorazowej zgody, na pobyt nie dłuższy niż trzy godziny w odzieży ochronnej i z dozymetrem). Natomiast strefa dookoła samej fabryki o promieniu trzech kilometrów jest zamknięta dla wszystkich.

Ten ogromny teren pozbawiony ludzi ma w najbliższych latach zmienić się w ogromną fabrykę energii elektrycznej z Odnawialnych Źródeł Energii (OZE). Taką wiadomość ogłosiła tokijska gazeta “Nikkei Asian Review”. Według informatorów dziennika na zamkniętym wokół elektrowni terenie mają powstać farmy solarne i wiatrowe, a także elektrownie wodne i geotermalne. Zrealizowane w ramach projektu inwestycje mają dostarczać 1,5 GW energii, głównie dla Tokio. Warto dodać, że obecnie w Polsce powstaje łącznie 1 GW energii produkowanej z OZE.

Cały projekt nie został jeszcze ostatecznie oszacowany, ale władze Japonii liczą, że pierwszy etap inwestycji może pochłonąć nawet 2,75 miliarda dolarów. W jego ramach, do 2024 roku ma powstać 11 farm solarnych i 10 wiatrowych oraz niezbędna, nowa sieć energetyczna. Według założeń, zrealizowany projekt ma odpowiadać za 13 – 14 procent krajowego zapotrzebowania na energię elektryczną.

Energia elektryczna w Japonii

Po katastrofie w Fukushimie, w obawie przed podobnymi wypadkami zamknięto wszystkie pozostałe 54 reaktory jądrowe w Japonii. Spowodowało to przejściowe limitowanie prądu elektrycznego, a w dłuższej konsekwencji niemal całkowite przerzucenie się na paliwa kopalne jako źródła energii.

Według raportu 2014 Annual Report on Energy przygotowanego przez japońskie Ministerstwo Gospodarki, przestawienie się głównie na energię pozyskaną ze spalania węgla do lipca 2014 roku energia elektryczna dla przedsiębiorstw podrożała o 28 procent, a dla gospodarstw domowych o 19 procent.

Od czasów wprowadzenia energetyki jądrowej Japonia zaoszczędziła na produkcji energii elektrycznej około 276 miliardów dolarów – ocenił w 2015 Japoński Instytut Gospodarki Energetycznej (IEEJ). Oszczędność wynikała z braku konieczności zakupu surowców energetycznych za granicą. Konieczność sprowadzania ich po katastrofie spowoduje, że do 2020 skonsumowane zostanie około 2/3 uzyskanych wcześniej oszczędności.

Ponadto, z powodu większej produkcji prądu ze spalania paliw kopalnych wzrósł poziom emisji dwutlenku węgla o 10,8 procent ponad poziom z roku 1990 – co oznacza, że Japonia straciła wszystkie osiągnięcia jakich dokonała w ramach wynegocjowanego Protokołu z Kioto, czyli  międzynarodowego porozumienia dotyczącego przeciwdziałania globalnemu ociepleniu.

źródło: asia.nikkei.com, world-nuclear-news.org

Autor: 

Źródło patrz LINK

Artykuł pochodzi z portalu

Udostępnij
Facebook
Twitter
LinkedIn
Email

Bądź na bieżąco

Więcej artykułów

Polacy nie rezygnują z Hiszpanii. Od 2020 r. kupili ponad 15 tys. mieszkań. Co z cenami?

Cytat “Moda na hiszpańskie nieruchomości wśród Polaków nie maleje. Jak wynika z danych Biura Maklerskiego Pekao, od 2020 r. nasi rodacy kupili w Hiszpanii ponad 15 tys. mieszkań. Tylko w ciągu pierwszych trzech kwartałów 2025 r. stali się właścicielami ponad 3 tys. nieruchomości. Jak hiszpańskie podwyżki wypadają na tle wzrostu cen mieszkań w polskich miastach?”

Przeczytaj więcej »

Nie tylko Warszawa, Wrocław i Łódź. Spadki cen mieszkań pojawiły się też w mniejszych miastach

Cytat “Częstochowa, Radom, Płock czy Dąbrowa Górnicza – w tych miastach najłatwiej o niższe ceny ofertowe mieszkań niż przed rokiem – wynika z danych Otodom Analytics. Choć wzrost cen wyraźnie zwolnił także w mniejszych miastach, a w kilku z nich pojawiły się spadki, to nie zabrakło i takich, w których wycena najmniejszych metraży po raz pierwszy przekroczyła 10 tys. zł/mkw.”

Przeczytaj więcej »