Przez epidemię straciłeś pracę? Jak dogadać się z właścicielem mieszkania w sprawie mniejszego czynszu

Trzy ustawy podpisane przez prezydenta Andrzeja Dudę, zwane tarczą antykryzysową, zawierały zapisy dotyczące możliwości odroczenia opłat za mieszkanie. Dotyczyły one jedynie lokali socjalnych i komunalnych. Co mogą zrobić osoby wynajmujące mieszkania na prawach wolnego rynku?

Trwająca epidemia pustoszy gospodarkę, a według licznych scenariuszy poziom bezrobocia znacznie wzrośnie. Co robić, gdy wynajmujemy mieszkanie na zasadach rynkowych, a nasze fundusze zostaną ograniczone z powodu braku pracy bądź obniżki wynagrodzenia?

Ustawowe obniżki

W pakiecie ustaw, które są określane jako tarcza antykryzysowa, jest zapis dający furtkę do obniżenia, odroczenia, bądź nawet umorzenia płatności za najem. Niestety, decyzja dotycząca formy pomocy została pozostawiona władzom lokalnym i dotyczy jedynie lokali socjalnych i komunalnych.

“Art. 15zzze. 1. Należności pieniężne, o których mowa w art. 12a ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami, z tytułu oddania nieruchomości w najem, dzierżawę lub użytkowanie, przypadające za okres stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii, mogą być umarzane w całości albo w części lub ich spłata może być odraczana lub rozkładana na raty przez starostę lub prezydenta miasta na prawach powiatu, wykonujących zadania z zakresu administracji rządowej, bez zgody wojewody” – czytamy w nowelizacji.

Osoby najmujące mieszkania prywatnie nie mogą skorzystać z takiej pomocy, gdyż wynajmujący jest osobą prywatną (bądź firmą). Co robić w takiej sytuacji? Przede wszystkim należy przejrzeć umowę najmu. Być może jest tam zawarta “klauzula siły wyższej”, dotycząca płatności w sytuacji “nadzwyczajnej zmiany okoliczności”. W takim wypadku należy postępować zgodnie z zapisami umowy.

Wynajem mieszkań

Jeżeli umowa nie posiada żadnych zapisów dotyczących “nadzwyczajnej zmiany okoliczności”, która precyzuje taką sytuację, pozostają mediacje właściciel – lokator. Tutaj niestety wszystko opiera się na relacji obu stron i dobrej woli właściciela.

Z rynku płyną informacje, że właściciele lokali przystają na propozycje części lokatorów dotyczące obniżenia bądź umorzenia czynszu na okres trwania epidemii. Zależy to oczywiście od argumentów przedstawionych przez lokatorów.

W trakcie negocjacji można odwołać się do sumienia właściciela, ale lepiej skorzystać z argumentów, które będą opierać się na ekonomicznych wartościach. Wszak wynajmujący udostępnia swój lokal w celu zarabiania pieniędzy. Jak argumentować w negocjacjach nowej ceny najmu na okres trwania epidemii?

  • Kaucja w zamian czynszu
    Dobrym pomysłem na obniżenie dotychczasowego czynszu może być poproszenie o wykorzystanie na jego poczet wpłaconej na samym początku kaucji. Ta później naturalnie nie byłaby zwrócona, jeżeli lokator nie zapłaciłby jej ponownie.
  • Mieszkanie to koszt
    Trafnym argumentem może być zapewnienie, że w czasie epidemii najemca będzie ponosił wszystkie koszty związane z użytkowaniem mieszkania np. rachunki za prąd, opłaty wspólnoty/spółdzielni. Dzięki czemu właściciel lokalu być może by na nim nie zarabiał, ale w trudnym okresie nie musiał dokładać.
  • Trudne poszukiwanie nowego najemcy
    Można zwrócić uwagę na fakt, że w obecnej sytuacji poszukiwanie nowego lokatora może być bardzo trudne, a ponadto szansa na uzyskanie kwoty czynszu sprzed epidemii jest niewielka.

Rzecz jasna większe szanse negocjacyjne z właścicielem będą miały osoby, które wynajmują mieszkanie od dłuższego czasu i nigdy nie zalegały z płatnościami. Zmienione warunku umowy wraz z podaną nową kwotą czynszu oraz terminem obowiązywania zmian powinny się zawrzeć w aneksie do umowy najmu.

 

Autor:

Źródło patrz LINK
Artykuł pochodzi z portalu


Udostępnij
Facebook
Twitter
LinkedIn
Email

Bądź na bieżąco

Więcej artykułów

Mieszkania bezczynszowe – czy to opłacalne rozwiązanie?

Cytat “„Brak czynszu” brzmi jak oczywista oszczędność. W praktyce, jak podkreślają eksperci portalu GetHome.pl,  mieszkanie bezczynszowe nie oznacza jednak braku opłat, lecz inny model rozliczania kosztów utrzymania nieruchomości. Różnica polega na tym, że właściciel nie płaci stałej miesięcznej zaliczki do wspólnoty lub spółdzielni, lecz samodzielnie pokrywa wydatki związane z utrzymaniem budynku i części wspólnych. Czy to się opłaca? To zależy od typu inwestycji i sposobu zarządzania.”

Przeczytaj więcej »

Kolejne pozwy zbiorowe przeciw deweloperom za niewłaściwy metraż. Ile pieniędzy można odzyskać?

Cytat “Do warszawskiego sądu trafił już czwarty pozew zbiorowy przeciwko deweloperom. Kupujący zarzucają niewłaściwy metraż i w konsekwencji zawyżone ceny – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”. Jak mówią Bankier.pl inżynierowie trudniący się odbiorem mieszkań, wliczanie powierzchni pod ścianami działowymi to masowy problem na polskim rynku pierwotnym.”

Przeczytaj więcej »