Pojemnościowy podgrzewacz elektryczny – o czym warto wiedzieć przed jego zakupem?

W domach, które są ogrzewane kominkami lub kotłem na paliwa stałe, jedną z możliwości uzyskania ciepłej wody do mycia i kąpieli jest montaż podgrzewacza elektrycznego. Aby wybrać właściwe urządzenie -poznajmy zalety i wady dostępnych na rynku urządzeń.

Na rynku znajdziemy modele o małej pojemności – od 10 do 30 l – przystosowane do podgrzania wody w jednym punkcie – na przykład przy umywalce lub zlewozmywaku. Większe urządzenia, na przykład 80-140 l, – przygotują ciepłą wodę, którą będzie można pobierać jednocześnie w kilku kranach.

Wielkość i moc podgrzewacza

Większe podgrzewacze (nazywane też ogrzewaczami) najczęściej mają kształt walca i dostępne są zwykle w wersji pionowej. Ale spotyka się też podgrzewacze poziome. Oba rodzaje mogą być wyposażone dodatkowo w spiralną wężownicę, co umożliwia współpracę podgrzewacza z kotłem na paliwa stale lub kominkiem z płaszczem wodnym. Dzięki temu w sezonie grzewczym nie trzeba będzie włączać grzałki lub będzie ona działa tylko wtedy, gdy kocioł lub kominek wygaśnie, a będzie potrzebna ciepła woda.

Zaletą podgrzewaczy pojemnościowych jest prosty montaż. Po zakupie wystarczy podłączyć je do instalacji wodnej i zwykłego gniazdka elektrycznego 230 V, czyli instalacji jednofazowej. Natomiast wadą, przede wszystkim większych modeli, jest długi czas podgrzewania wody – nawet kilka godzin. Wynika to z małej mocy umieszczonej w nich grzałki elektrycznej – zazwyczaj 1,5-2 kW. Dlatego należy dokładnie dobrać wielkość zbiornika, biorąc pod uwagę liczbę domowników oraz wyposażenie łazienek. Fachowcy zalecają dla rodziny 4-osobwej zakup zbiornika o pojemności minimum 120 l, pod warunkiem, że w domu nie jest planowany montaż wanny o znacznej pojemności lub natrysku z deszczownicą o dużej wydajności wody.

Merkury Market

W takich sytuacjach lepiej zamontować mniejszy podgrzewacz, ale o większej mocy grzałki (np. urządzenie o pojemności 80 l i mocy grzałki co najmniej 3-4 kW).

Żywotność zbiorników

Małe podgrzewacze produkowane są najczęściej z tworzywa sztucznego, więc nie ma obawy, że będą korodować. Natomiast większe urządzenia wytwarzane są z blachy stalowej, która zabezpieczona jest od wewnątrz przed korozją kilkoma warstwami emalii ceramicznej i anodą – najczęściej – magnezową. Anodę należy wymieniać, w zależności od jakości wody, co 2-4 lata.

Koszty eksploatacji

Aby były one jak najniższe należy przy zakupie zwrócić uwagę na etykietę energetyczną, umieszczoną na obudowie podgrzewacza. Znajdziemy na niej informację o wartości strat ciepła do otoczenia (woda w zbiorniku stygnie, pomimo jego dobrej izolacji termicznej z wełny lub pianki). Im będą one niższe, tym lepiej. Pamiętajmy jednak o tym, aby porównując urządzenia różnych producentów, wziąć pod uwagę tę samą pojemność podgrzewaczy.

Merkury Market

Poza tym warto rozważyć zastosowanie drugiej, tańszej taryfy za prąd, np. G12 czy G 12W. Dzięki temu w wybranych godzinach (np. 13-15.00 i od 22 do 6.00) można pobierać energię elektryczną w niższej cenie.

Nie zapominajmy też o sterowaniu. W najprostszych modelach użytkownik ustawia temperaturę wody za pomocą termostatu z pokrętłem. Droższe podgrzewacze mają zamontowany na obudowie regulator z wyświetlaczem, co umożliwia znacznie dokładniejsze określenie oczekiwanej temperatury wody w zbiorniku. Natomiast najdroższe urządzenia wyposażone są w specjalne sterowniki z funkcją automatycznego dostosowania ich wydajności.

 

Autor:

Źródło patrz LINK
Artykuł pochodzi z portalu


Udostępnij
Facebook
Twitter
LinkedIn
Email

Bądź na bieżąco

Więcej artykułów

Kiedy klient zaczyna szukać większego mieszkania?

Nowe dane portalu Nieruchomosci-online.pl pokazują, że potrzeby mieszkaniowe często ujawniają się w zwykłej codzienności. Sprawdź, które elementy przestrzeni najczęściej zaczynają uwierać i co to może powiedzieć pośrednikowi o kolejnych decyzjach klientów. To dobry punkt wyjścia do rozmowy nie tylko o metrażu, ale też o tym, jak mieszkanie sprawdza się na co dzień.

Przeczytaj więcej »

To, co było, już nie wystarczy. Klient rynku nieruchomości się zmienia, czy pośrednik też?

Polski rynek nieruchomości wchodzi w etap, w którym bezpowrotnie zmienia się perspektywa konsumentów. Przeobrażeniom ulega nie tylko demografia, ale przede wszystkim sposób, w jaki postrzegamy własne domy i mieszkania. Z zebranych analiz jasno wynika, że klienci coraz rzadziej poszukują jedynie wykonawcy czynności transakcyjnych (zwykłego „łącznika”), a coraz częściej oczekują wielowymiarowego partnera i doradcy mieszkaniowego. Dla biur nieruchomości to moment rynkowej weryfikacji: to, co przynosiło efekty wczoraj, dzisiaj już nie wystarczy.

Przeczytaj więcej »

Pośrednik czy doradca? Klienci mówią jasno

Polski konsument nieruchomości dojrzewa i przestaje szukać jedynie osoby pośredniczącej w transakcji. Badanie portalu Nieruchomosci-online.pl ujawnia rosnący rozdźwięk w ocenach branży oraz silny popyt na rolę doradcy życiowego. Dominika Mikulska przedstawia oczekiwania rynkowe poszczególnych grup wiekowych i pokazuje, jak przekształcić jednorazowy kontakt w relację na całe życie.

Przeczytaj więcej »