Mechanika zarabiania na condo jest prosta. Tylko trzeba w to umieć

Szpaler drapaczy chmur w Dubai Marinafot. Marcin Kasprzak
Condo to tzw. pokoje hotelowe kupowane na własność. Jak na tym zarabiać? – Nie ma inwestycji bez ryzyka. Na pewno nie można gwarantować stopy zwrotu – mówi o inwestycjach w condo Jan Wróblewski, współzałożyciel Zdrojowa Invest & Hotels.

Mechanika zarabiania na condo jest prosta. Deweloper buduje obiekt hotelowy w atrakcyjnej turystycznie lokalizacji i zostaje jego operatorem (bądź angażuje do tego zadania oddzielną firmę). Inwestor prywatny wykupuje w hotelu apartament na własność, a operator zajmuje się serwisem oraz obsługą gości. Zyskami z najmu powierzchni dzielą się według określonych udziałów, a ponadto właściciel lokalu zyskuje mieszkanie, z którego może korzystać np. w trakcie wakacji. Jednak z zarządzaniem condohotelem wiążą się pewne problemy, które w rozmowie z Adamem Roguskim na parkiet.com wspomina współzałożyciel Zdrojowej.

Condo to dobra inwestycja? 

Według gościa programu “Prosto z Parkietu” condohotel jest czymś z pogranicza nieruchomości, turystki i finansów. Klient kupuje niezależny apartament – nieruchomość. Operowanie stopą zwrotu, horyzontem inwestycyjnym mierzonym terminem umowy o zarządzenie – to element finansowy tej układanki. A przychody generowane przez gości – to sfera hotelowa tego inwestycyjnego trio.

Condo i aparthotele to jeden z najbardziej dynamicznie rozwijających się w ostatnich latach segmentów rynku nieruchomości. Branża ta – do niedawana zdominowana przez 5-6 dużych graczy – przyciągnęła cały szereg firm zainteresowanych budową tego typu obiektów. Według firmy doradczej Fortech, w I kw. 2018 roku w całej Polsce w budowie znajdowały się aż 73 projekty condo- i aparthotelowe.

Trzeba umieć w condo

Jednym z najważniejszych wniosków sformułowanych przez gościa programu była opinia, by  operatorami condohotelu zostawali hotelarze, a nie deweloperzy – nawet ci doświadczeni na rynku wynajmu.

Inną cenną radą, przeznaczoną dla potencjalnych inwestorów, było ostrzeżenie przed obietnicami dużych zwrotów z inwestycji. – Myślę, że stopa rzędu 7 proc. i więcej w skali roku, to już obietnice, które mogą się nie zrealizować. Dlaczego? Statystycznie w Polsce zyskowność kapitału zainwestowanego w hotelarstwo zaczyna się od 5–6 proc. To tak, jakby deweloper na samym początku zakładał, że może na inwestycji tracić – radził Jan Wróblewski, współzałożyciel Zdrojowa Invest & Hotels.

Ekspert radził też, by mierzyć siły na zamiary i dobrze wybierać condohotele, w które chcemy zainwestować. Wystrzegać się budynków w złej lokalizacji, bądź o wątpliwej atrakcyjności turystycznej. Współzałożyciel Zdrojovej podkreślił ponadto fakt, że widać już spowolnienie gospodarcze w Niemczech. Jeżeli ono dotrze do Polski, w pierwszej kolejności uderzy w ruch turystyczny w mało atrakcyjnych lokalizacjach. W takim przypadku, trudno oczekiwać zwrotu z inwestycji.

W podobnych tonach wypowiadał się ekspert w rozmowie z serwisem Domiporta.pl niecały rok temu.
– To nie jest produkt finansowy, tylko nieruchomościowy i jako taki nie może gwarantować zysku. Nabywcy muszą akceptować ryzyko, że w niektórych przypadkach mogą jednak stracić pieniądze – mówił Artur Pietraszewski z Fortechu.

Autor: Bartłomiej Baranowski

Źródło patrz LINK

Artykuł pochodzi z portalu

Udostępnij
Facebook
Twitter
LinkedIn
Email

Bądź na bieżąco

Więcej artykułów

Ceny materiałów budowlanych w II 2025

Cytat “Stabilizacja dynamiki cen na krajowym rynku materiałów budowlanych wciąż ma się bardzo dobrze. Jak zauważają eksperci portalu RynekPierwotny.pl w lutym spadkowy trend został wprawdzie przełamany w symbolicznym wymiarze jednego promila, jednak to zdecydowanie za mało by mówić o jakimkolwiek przesileniu. Tym samym prognozowany średni wzrost stawek wciąż nie uległ materializacji, jednak trudno sobie wyobrazić inny scenariusz już w przewidywalnej przyszłości.”

Przeczytaj więcej »

Umowa o dożywocie z osobą prywatną. Co po śmierci świadczeniodawcy?

Cytat “Co się stanie, gdy senior odda swoje mieszkanie w zamian za rentę dożywotnią sąsiadowi, a ten nagle umrze? W Polsce aż 99% umów o dożywocie zawieranych jest między osobami prywatnymi. Zdarza się, że część świadczeń ustalana jest wtedy ustnie, bez wpisywania do kontraktu. Oto pytania, które pojawiają się wraz ze śmiercią przysłowiowego Pana Romka (czyli świadczeniodawcy). Po pierwsze: co stanie się z nieruchomością, której senior nie jest już właścicielem? Kto będzie wypłacał seniorowi świadczenia pieniężne? Czy spadkobiercy zmarłego będą do tego zobowiązani? A co jeśli Pan Romek nie miał spadkobierców, a mieszkanie przejmie gmina lub Skarb Państwa? Wreszcie: czy emeryt będzie mógł wciąż mieszkać w tym lokum? Na te pytania odpowiadamy wspólnie z Małgorzatą Rosińską, Kierowniczką Działu Prawnego Funduszu Hipotecznego DOM.”

Przeczytaj więcej »