Lockdown przyczynił się do zwiększenia hałasu i pogorszenia jakości powietrza w domach

Pandemia koronawirusa zamknęła nas w domach. Przebywaliśmy w nich dłużej niż zwykle. Część z nas bowiem przez pewien czas pracowała i uczyła się wyłącznie zdalnie, nie spotykaliśmy się także ze znajomymi na mieście. W efekcie tej izolacji zwiększył się hałas i pogorszyła się jakość powietrza we wnętrzach naszych domów.

To wynik badania przeprowadzanego przez firmę Netatmo od 1.03 do 26.04.2020 r. na podstawie danych z ponad 1000 stacji pogodowych Netatmo, które użytkują konsumenci we Francji, Niemczech, Hiszpanii, Włoszech, Czechach i Polsce. Pomiary wykazały, że od momentu wprowadzenia ograniczeń w przemieszczaniu się w naszym kraju, tj. 14 marca 2020 roku, co najmniej raz w tygodniu, średnio co drugi Polak oddychał zanieczyszczonym powietrzem we własnym domu. Polacy byli również w większym stopniu narażeni na hałas.

Zobacz wideo Kryzys na rynku nieruchomości? Co go różni do krachu z 2009 roku?

Coraz większy hałas

Pranie, odkurzanie, włączony telewizor, hałaśliwi sąsiedzi – to wszystko sprawia, że w domu jesteśmy otoczeni różnymi dźwiękami. Jak wynika z badania, ze względu na szum urządzeń elektrycznych czy aktywność domowników średni poziom emisji hałasu zwiększył się z 42,05 dB w minionym roku do 43,49 dB w 2020.

Wydaje się, że to niewielka różnica, ale trzeba pamiętać o tym, iż jest to mierzone w skali logarytmicznej. Oznacza, że zwiększenie natężenia dźwięku o 3 dB jest odczuwalne przez ucho ludzkie jako podwojenie głośności dźwięku.

Badania pokazują, że najwyższy poziom hałasu odnotowano na samym początku wprowadzenia ograniczeń, czyli 14 marca. Średni poziom decybeli tego dnia wynosił 44,25. Natomiast 14 marca 2019 roku był on niższy i wynosił 42,14 decybela. Kolejne dni przyniosły nieznaczny spadek natężenia hałasu, ale w porównaniu z ubiegłym rokiem różnica jest wyraźna

materiały prasowe / Netatmo 3

Dlaczego świeże powietrze jest tak ważne?

19 marca 2020 roku był dniem, kiedy zanotowano najwyższy poziom zanieczyszczenia powietrza w polskich domach od momentu wprowadzenia ograniczeń w przemieszczaniu się. Tego dnia w prawie 57 proc. polskich domów polskich domów co najmniej raz przekroczono próg 1000 ppm (parts per million

– części na milion) dwutlenku węgla, wobec 46 proc. rok wcześniej. To oznacza, że domy te nie zostały wystarczająco przewietrzone, aby umożliwić wymianę powietrza, a tym samym warunki do pracy były mniej korzystne. Wysokie stężenie CO2 może powodować gorsze samopoczucie, senność czy problemy z koncentracją.

Dlatego domy i mieszkania z wentylacją grawitacyjną (nazywaną potocznie naturalną) muszą być regularnie wietrzone (najlepiej dwa razy dziennie), aby usuwać nadmiar wilgoci i zanieczyszczeń z pomieszczeń. Natomiast w budynkach z wentylacją mechaniczną nawiewno-wywiewną dostarczanie świeżego powietrza i usuwanie zużytego odbywa się automatycznie.

materiały prasowe / Netatmo

W marcu i kwietniu 2020 roku, poziom zanieczyszczonego powietrza wewnątrz domów zanotowany przez stacje pogodowe Netatmo nie ustabilizował się – trzeba jednak zaznaczyć, że średni poziom zanieczyszczeń w tym roku był prawie zawsze wyższy niż w poprzednim. Według danych pomiarowych średnio 46 proc. polskich gospodarstw domowych co najmniej raz w tygodniu przekraczało próg stężenia 1000 ppm CO2 w porównaniu do 42 proc. w 2019 roku.

Nasze statystyki podobne do europejskich

W marcu i kwietniu 2020 roku, poziom zanieczyszczonego powietrza wewnątrz domów zanotowany przez stacje pogodowe Netatmo nie ustabilizował się – trzeba jednak zaznaczyć, że średni poziom zanieczyszczeń w tym roku był prawie zawsze wyższy niż w poprzednim. Według danych pomiarowych średnio 46 proc. polskich gospodarstw domowych co najmniej raz w tygodniu przekraczało próg stężenia 1000 ppm CO2 w porównaniu do 42 proc. w 2019 roku.

materiały prasowe / Netatmo

Źródło: Badanie Netatmo

 

Autor:

Źródło patrz LINK
Artykuł pochodzi z portalu


Udostępnij
Facebook
Twitter
LinkedIn
Email

Bądź na bieżąco

Więcej artykułów

Kiedy klient zaczyna szukać większego mieszkania?

Nowe dane portalu Nieruchomosci-online.pl pokazują, że potrzeby mieszkaniowe często ujawniają się w zwykłej codzienności. Sprawdź, które elementy przestrzeni najczęściej zaczynają uwierać i co to może powiedzieć pośrednikowi o kolejnych decyzjach klientów. To dobry punkt wyjścia do rozmowy nie tylko o metrażu, ale też o tym, jak mieszkanie sprawdza się na co dzień.

Przeczytaj więcej »

To, co było, już nie wystarczy. Klient rynku nieruchomości się zmienia, czy pośrednik też?

Polski rynek nieruchomości wchodzi w etap, w którym bezpowrotnie zmienia się perspektywa konsumentów. Przeobrażeniom ulega nie tylko demografia, ale przede wszystkim sposób, w jaki postrzegamy własne domy i mieszkania. Z zebranych analiz jasno wynika, że klienci coraz rzadziej poszukują jedynie wykonawcy czynności transakcyjnych (zwykłego „łącznika”), a coraz częściej oczekują wielowymiarowego partnera i doradcy mieszkaniowego. Dla biur nieruchomości to moment rynkowej weryfikacji: to, co przynosiło efekty wczoraj, dzisiaj już nie wystarczy.

Przeczytaj więcej »

Pośrednik czy doradca? Klienci mówią jasno

Polski konsument nieruchomości dojrzewa i przestaje szukać jedynie osoby pośredniczącej w transakcji. Badanie portalu Nieruchomosci-online.pl ujawnia rosnący rozdźwięk w ocenach branży oraz silny popyt na rolę doradcy życiowego. Dominika Mikulska przedstawia oczekiwania rynkowe poszczególnych grup wiekowych i pokazuje, jak przekształcić jednorazowy kontakt w relację na całe życie.

Przeczytaj więcej »