Kolejne wystąpienie F PPRN i PTEiDRN do Ministra Gospodarki

Szanowny Pan
Wicepremier. Minister Gospodarki
Waldemar Pawlak
Pl. Trzech Krzyży 3/5,
00-507 Warszawa
Dotyczy projektu ustawy „O ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców”
Szanowny Panie Premierze, Szanowny Panie Ministrze,
w imieniu Federacji – Porozumienie Polskiego Rynku Nieruchomości i Powszechnego Towarzystwa Ekspertów i Doradców Rynku Nieruchomości przedstawiamy jako stowarzyszenia i związek stowarzyszeń rynku nieruchomości nasze uwagi do projektu ustawy „O ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców”.
Jesteśmy organizacjami rynku nieruchomości zrzeszającymi pośredników w obrocie nieruchomościami, zarządców nieruchomości, rzeczoznawców majątkowych oraz doradców rynku nieruchomości. Już wcześniej wysyłaliśmy do Państwa uwagi do ustawy o świadczeniu usług. Z przykrością stwierdzamy, że sposób traktowania wystąpień jest niezadowalający nie otrzymaliśmy żadnej informacji o Waszej reakcji. Wskazaliśmy w naszych pismach ewidentne błędy formalne.
Mamy nieodparte wrażenie że Ministerstwo działa obok rzeczywistego życia gospodarczego ignorując głosy przedstawicieli branży nieruchomościowej.
Zgłaszamy niniejszym wnioski mając nadzieję, że zostaną one z uwagą rozważone.
Wyrażamy poważne zaniepokojenie, że w procedurze tworzenia ustawy nie uwzględniliście Państwo organizacji – stowarzyszeń i związków stowarzyszeń z rynku nieruchomości. Również nie uwzględniliście Państwo naszych organizacji w konsultacjach społecznych, które rzekomo trwały od 30 listopada 2009 roku. Jest to sprawa dziwna i zastanawiająca bowiem oficjalnie na stronie Ministerstwa Gospodarki projekt ustawy pojawił się dopiero 11 grudnia 2009 roku.
Powstaje zasadne pytanie jak nasze organizacje i opinia publiczna miały się zapoznać z ustawą, skoro jej projekt dopiero w dwa tygodnie później niż termin rozpoczęcia konsultacji znalazł się w oficjalnym obiegu?
Sprawa jest zastanawiająca tym bardziej, że owa „konsultacja” miałaby się odbywać do końca roku 2009 roku. Komu zależało żeby tak istotny dla gospodarki projekt przeszedł z poważnymi błędami merytorycznymi i formalnymi?
Jak to się stało, że więcej o ustawie wiedziały wybrane podmioty niż Ministerstwo Infrastruktury? Przed kim zastosowano skryty sposób tworzenia prawa? Kto miał rzeczywisty wpływ na tworzenie prawa, jeśli to nie były struktury rządowe? Kto wystąpił z pomysłem likwidacji licencji pośrednika jako potwierdzenia uzyskanej wiedzy?
Biorąc pod uwagę wolne dni i okres przedświąteczny wygląda na to, że Ministerstwo świadomie wprowadza opinię publiczną w stan niewiedzy.
Jeszcze raz stwierdzamy, że rynek nieruchomości w przypadku tej ustawy nie jest w procedurze konsultacji społecznych należycie reprezentowany, ponownie prosimy o dopuszczenie naszego przedstawiciela do konsultacji.
Zaznaczamy, że idea ustawy w zakresie oswabadzania działalności gospodarczej jest jak najbardziej godna poparcia.
Przechodząc do projektu ustawy stwierdzić należy:
Zaproponowane zmiany, w szczególności uchylające obowiązek posiadania uprawnień zawodowych – licencji przez pośredników, nie mają nic wspólnego ze zniesieniem ograniczeń działalności gospodarczej – nie mieszczą się w idei zawartej w projekcie ustawy.
Działalność gospodarcza w zakresie pośrednictwa w obrocie nieruchomościami jest swobodna – niczym nie ograniczona – może ją prowadzić każdy przedsiębiorca o ile do wykonywania wysoce specjalistycznych czynności pośrednictwa dopuści tego kto ma określoną wiedzę potwierdzoną państwowym świadectwem uzyskania tej wiedzy, czyli licencją.
To jest zupełne nieporozumienie, które już w roku 2008 jednoznacznie rozstrzygnął Trybunał Konstytucyjny w orzeczeniu z dnia 27 marca 2008 r. Sygn. SK 17/05. Pozwolimy sobie w tym miejscu zacytować w znacznym fragmencie treść uzasadnienia wyroku Trybunału:
„Trybunał Konstytucyjny wskazał na znaczenie pośrednictwa w obrocie nieruchomościami; rola pośrednictwa wzrasta w ostatnich latach. Transformacja ustrojowa lat dziewięćdziesiątych przyniosła ożywienie na rynku nieruchomości, a obsługujący go pośrednicy zyskali znaczący wpływ na zawierane umowy. Zadaniem pośrednika jest wykonywanie czynności w interesie klienta, ukierunkowanych na zawarcie umowy sprzedaży, co wiąże się z rozporządzaniem kwotami stanowiącymi nierzadko oszczędności całego jego życia (zob. T. Tukaj, Zasady działalności w zakresie pośrednictwa w obrocie nieruchomościami, Rejent 2000/11, str. 64). Do 31 grudnia 1997 r. nie istniała regulacja prawna, wymagająca posiadanie określonych kwalifikacji do wykonywania tego zawodu. Ze względu jednak na rolę pośredników w ramach istniejących stosunków społecznych, ustawodawca zdecydował się na wprowadzenie licencji zawodowej pośrednika w obrocie nieruchomościami, a tym samym ustalił prawa i obowiązki (m.in. ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej za szkody powstałe w wyniku podejmowanych czynności pośrednictwa) oraz zakres odpowiedzialności zawodowej osób wykonujących taką działalność.”

„W opinii Trybunału Konstytucyjnego, licencja pośrednika w obrocie nieruchomościami powinna być traktowana jedynie jako wymóg, a nie ograniczenie, podejmowania i prowadzenia działalności gospodarczej, gdyż nie jest ona elementem polityki reglamentacyjnej państwa. Licencja potwierdza jedynie posiadanie przez osobę zajmującą się pośrednictwem w obrocie nieruchomościami niezbędnych do tego kwalifikacji”

Powtórzmy, że w opinii Trybunału Konstytucyjnego, licencję pośrednika w obrocie nieruchomościami należy traktować jedynie jako wymóg, a nie ograniczenie, podejmowania i prowadzenia działalności gospodarczej. Bowiem licencja ta potwierdza posiadanie przez osobę zajmującą się pośrednictwem w obrocie nieruchomościami niezbędnych do tego kwalifikacji. Innymi słowy działalność może prowadzić każdy przedsiębiorca o ile czynności specjalistyczne pośrednictwa będą dokonywać fachowcy.
Koronny argument autorów „ograniczania barier administracyjnych dla przedsiębiorców” w przypadku zawodu pośrednika jest chybiony!
Trybunał na koniec swoich rozważań wskazał jeszcze: „Licencję pośrednika w obrocie nieruchomościami należy zaliczyć do tzw. autonomicznych aktów kwalifikujących. Stanowią one potwierdzenie posiadania określonych umiejętności związanych ze specyfiką działalności gospodarczej, jaką jest pośrednictwo w obrocie nieruchomościami, przy czym nie służą one reglamentacji administracyjnej wykonywania tego zawodu, lecz jedynie zapewnieniu, że działalność ta będzie wykonywana przez osoby legitymujące się odpowiednimi uprawnieniami zawodowymi. W ocenie Trybunału Konstytucyjnego, wprowadzone zmiany nie stanowią ograniczenia wolności działalności gospodarczej, a więc przepisy te nie mogą być badane w zakresie zgodności z art. 22 Konstytucji.”
Wynika z tego dobitnie, że zakwalifikowanie licencji pośrednika do ograniczeń działalności gospodarczej jest nadużyciem ze strony autorów projektu ustawy.
Skoro, w sposób oczywisty wykazaliśmy licencje nie ograniczają działalności gospodarczej – to komu Państwo wychodzicie naprzeciw z tym projektem? Czy na pewno klientom – konsumentom skoro będą mogli ich obsługiwać w przyszłości osoby karane lub bez żadnego przygotowania zawodowego.
Jesteśmy żywotnie zainteresowani informacją kto konkretnie zabiegał o likwidację licencji? Być może będą w tej sytuacji jaśniejsze dla nas motywy tego szkodliwego dla zwykłych ludzi pomysłu.
Konsekwencją likwidacji licencji jest dopuszczenie na rynek nieruchomości w wyniku realizacji tego szkodliwego projektu osób karanych (co wyklucza obecna ustawa) oraz osób bez żadnego wykształcenia (przy obecnym wymogu wykształcenia wyższego plus studia podyplomowe). Czy intencją Ministra Gospodarki jest aby pośrednictwem w obrocie dorobkiem życiowym obywateli, pośrednictwem w obrocie nieruchomościami publicznymi zajmowały się osoby karane za przestępstwa i bez wykształcenia? Nie chce nam się w to wierzyć.
Pojawiające się argumenty o „niewidzialnej ręce rynku” jako regulatorze w pośredniczeniu tak znacznymi wartościami są chybione. Ubezpieczenie nie jest gwarantem dobrej obsługi – przecież obecnie obowiązek ubezpieczenia i tak obejmuje przedsiębiorców wykonujących usługi pośrednictwa – w tym zakresie nic się nie zmienia.
Rzeczą niebagatelną jest istnienie praw nabytych, mocą ustawy o gospodarce nieruchomościami, przecież ustawa ta zagwarantowała ochronę tytułu „pośrednik w obrocie nieruchomościami”. Kierując się zaufaniem do Państwa Polskiego wiele osób podjęło życiowe decyzje o studiach w zakresie rynku nieruchomości.
Czy tylko brak wiedzy i brak szczegółowego rozeznania tematu mógł sprawić, że w ramach projektu ustawy znalazł się ten pomysł?
Szanowny Panie Ministrze
po raz kolejny prosimy, jako organizacje koordynujące sprzeciw społeczny wobec zamiaru likwidacji licencji o dopisanie na liście organizacji, stowarzyszeń do konsultacji projektu naszych obydwu wymienionych organizacji.
Wnosimy o uwzględnienie naszego przedstawiciela jako przedstawiciela środowiska w konsultacjach międzyresortowych.
Federacja – Porozumienie Polskiego Rynku Nieruchomości – F PPRN zrzesza organizacje społeczne rynku nieruchomości działające w kraju. Pod tym pismem podpisuje się również Powszechne Towarzystwo Ekspertów i Doradców Rynku Nieruchomości – PTEiDRN zrzeszające specjalistów rynku nieruchomości. Przesłanką wystąpienia jest działanie na rzecz rozwoju gospodarki, a w szczególności rynku nieruchomości, bez względu na funkcjonujące na nim podmioty. Nie należymy do żadnej grupy lobbystycznej.
Do wiadomości;
1. Minister Infrastruktury
2. Ministerstwo Gospodarki Podsekretarz Stanu Rafał Baniak
2. Konfederacja Pracodawców Polskich

Patrz link do treści wyroku Trybunału Konstytucyjnego Sygn. SK 17/05.
21.12.2009 rok Warszawa
Z upoważnienia
Federacji Porozumienie Polskiego Rynku Nieruchomości
Powszechnego Towarzystwa Ekspertów i Doradców Rynku Nieruchomości
Zbigniew Kubiński
Prezydent FPPRN

Udostępnij
Facebook
Twitter
LinkedIn
Email

Bądź na bieżąco

Więcej artykułów

Nieruchomość odziedziczona, ale nieprzejęta: jakie ryzyko niesie prawna próżnia?

Cytat “Odziedziczenie nieruchomości to nie tylko kwestia prawa, ale także konieczność sformalizowania statusu właścicielskiego. W Polsce coraz więcej spadkobierców ignoruje obowiązek uzyskania stwierdzenia nabycia spadku lub Aktu Poświadczenia Dziedziczenia, co prowadzi do “prawnej próżni” – stanu, w którym lokal jest formalnie “martwy” dla obrotu prawnego. Bez tych dokumentów nie można sprzedać mieszkania, wziąć kredytu hipotecznego, a nawet skutecznie zarządzać długami czy ubezpieczeniem. Sprawdź, jakie ryzyka niesie brak formalnego przejęcia nieruchomości i dlaczego warto jak najszybciej uregulować kwestie spadkowe, aby uniknąć kar, utraty ulg podatkowych i problemów z zarządcą nieruchomości.”

Przeczytaj więcej »

Ile lat trzeba pracować na własne mieszkanie? Nowe dane z największych miast

Cytat “Własne mieszkanie w dużym mieście coraz częściej pozostaje marzeniem. Choć wynagrodzenia w Polsce rosną, ceny nieruchomości w największych metropoliach skutecznie blokują możliwości nabywcze Polaków. W Warszawie na zakup nowego nowego mieszkania trzeba przeznaczyć dziś tyle samo pracy, co kilkanaście lat temu, a rynek wtórny nie przynosi oczekiwanej ulgi. Są jednak i miasta, gdzie relacja zarobków do cen mieszkań bywa łaskawsza dla nabywców. To dowód na coraz silniejszą polaryzację rynku mieszkaniowego w Polsce.”

Przeczytaj więcej »

Sprzedaż mieszkania bez pełnej wiedzy prawnej – ryzyko czy standard rynkowy?

Cytat “Rynek nieruchomości w dużych polskich aglomeracjach przeszedł w ostatnich latach gruntowną ewolucję. Dynamika cen oraz zmieniające się przepisy sprawiły, że sprzedaż mieszkania przestała być prostą wymianą dobra na gotówkę, a stała się wielowątkowym procesem prawno-finansowym. W dobie rosnącej świadomości kupujących, pytanie o to, czy sprzedaż bez pełnej biegłości w przepisach jest dopuszczalnym standardem, czy brawurowym ryzykiem, staje się kluczowe dla bezpieczeństwa majątkowego sprzedających.”

Przeczytaj więcej »