“Idealne warunki dla narastania bańki cenowej”. Mrożąca analiza rynku nieruchomości

Szybko drożejące mieszkania i “irracjonalny entuzjazm”. Tak wyglądają idealne warunki to rozwoju tzw. bańki cenowej. Według analityków właśnie tak opisać można polski rynek nieruchomości.

Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych przyjrzało się polskiemu rynkowi nieruchomości. Wnioski ekspertów dla niektórych mogą okazać się mrożące. W raporcie, cytowanym przez “Fakt”, czytamy bowiem, że “obecnie panują u nas idealne warunki dla narastania bańki cenowej”.

Splot kilku czynników może być groźny dla rynku nieruchomości

Co zatem bańce sprzyja? Przede wszystkim szybki wzrost cen, który w Polsce dotyczy zarówno rynku pierwotnego jak i wtórnego.

Jeśli do 2021 r. utrzyma się obecne realne tempo wzrostu cen, to będziemy mieć dużą bańkę cenową

– czytamy w dokumencie CASE.

Jakie są etapy powstawania bańki cenowej?

Przed zjawiskiem bańki cenowej ostrzega Narodowy Bank Polski, który, powołując się na opinie ekonomistów, definiuje czym ona jest.

Bańka cenowa jest zjawiskiem trójfazowym. Odzwierciedla nierównowagę rynku. W pierwszej fazie ceny rosną np. przez wzrost popytu.

W drugiej duży wzrost cen jest już wynikiem “irracjonalnego entuzjazmu”. W tym okresie wzrosty utwierdzają kupujących i sprzedających w zbyt optymistycznych oczekiwaniach co do dalszej sytuacji na rynku. Innymi słowy jedni wciąż liczą, że zarobią na odsprzedaży mieszkania, inni kupują, bo boją się wzrostu cen. Działania spekulantów, osób liczących na błyskawiczny zarobek, tych, którzy traktują mieszkania jako narzędzie czysto inwestycyjne, tę swego rodzaju spiralę nakręcają.

W trzecim etapie bańka pęka i dochodzi do gwałtownej obniżki cen.

Obserwować rynek i słuchać komunikatów

Analiza CASE nie jest pierwszą, która ostrzega przed ryzykiem powstania bańki na polskim rynku nieruchomości. Trudno jednak przewidzieć jak długo jeszcze ceny mieszkań i domów będą rosnąć – jak na razie niskie stopy procentowe połączone z wysoką inflacją zachęcają do zakupów. Warto podkreślić też, że zdania analityków są podzielone, wedle części z nich polski rynek nieruchomości jest jeszcze daleki od przegrzania.

Autor:eRKa

Źródło patrz LINK
Artykuł pochodzi z portalu


Udostępnij
Facebook
Twitter
LinkedIn
Email

Bądź na bieżąco

Więcej artykułów

Kiedy klient zaczyna szukać większego mieszkania?

Nowe dane portalu Nieruchomosci-online.pl pokazują, że potrzeby mieszkaniowe często ujawniają się w zwykłej codzienności. Sprawdź, które elementy przestrzeni najczęściej zaczynają uwierać i co to może powiedzieć pośrednikowi o kolejnych decyzjach klientów. To dobry punkt wyjścia do rozmowy nie tylko o metrażu, ale też o tym, jak mieszkanie sprawdza się na co dzień.

Przeczytaj więcej »

To, co było, już nie wystarczy. Klient rynku nieruchomości się zmienia, czy pośrednik też?

Polski rynek nieruchomości wchodzi w etap, w którym bezpowrotnie zmienia się perspektywa konsumentów. Przeobrażeniom ulega nie tylko demografia, ale przede wszystkim sposób, w jaki postrzegamy własne domy i mieszkania. Z zebranych analiz jasno wynika, że klienci coraz rzadziej poszukują jedynie wykonawcy czynności transakcyjnych (zwykłego „łącznika”), a coraz częściej oczekują wielowymiarowego partnera i doradcy mieszkaniowego. Dla biur nieruchomości to moment rynkowej weryfikacji: to, co przynosiło efekty wczoraj, dzisiaj już nie wystarczy.

Przeczytaj więcej »

Pośrednik czy doradca? Klienci mówią jasno

Polski konsument nieruchomości dojrzewa i przestaje szukać jedynie osoby pośredniczącej w transakcji. Badanie portalu Nieruchomosci-online.pl ujawnia rosnący rozdźwięk w ocenach branży oraz silny popyt na rolę doradcy życiowego. Dominika Mikulska przedstawia oczekiwania rynkowe poszczególnych grup wiekowych i pokazuje, jak przekształcić jednorazowy kontakt w relację na całe życie.

Przeczytaj więcej »