Dubaj w zapaści – tak jest, gdy od 40 lat buduje się w miejscu, w którym się budować nie powinno

Jeszcze do niedawna, gdy architekt chciał mieć możliwość budowania drapaczy chmur, to przenosił się do Dubaju, gdzie powstawało ich najwięcej. Ale te czasy minęły, a ceny nieruchomości w tym opartym na petrodolarach raju spadły o 30 proc. od 2014 roku.

Dubaj jest znany z najwyższego budynku na świecie, ogromnych sztucznych wysp czy niesamowitych projektów z pogranicza architektury i technologii. Ale to już przeszłość, Dubaj ma swoje realne problemy. O ich skali niech świadczy fakt, że nieruchomości staniały tam o 30 procent w niespełna sześć lat.

Turystyczny raj

To największe miasto Zjednoczonych Emiratów Arabskich położone nad Zatoką Perską. Swoją pozycję zawdzięcza głównie ogromnym portom przeładunkowym, które powstały w drugiej połowie XX wieku, dzięki czemu zarabia na tzw. petrodolarach, czyli dolarach rozliczanych z tytułu eksportu ropy naftowej.

Ale władze Dubaju, by zdywersyfikować źródła dochodu, zaczęły rozwijać także usługi i turystykę. W tym celu należało, niemalże pośrodku pustyni, zorganizować odpowiednie zaplecze oraz atrakcje turystyczne. I właśnie temu Dubaj zawdzięcza “budowlany boom” z pierwszej dekady XXI wieku.

W tym okresie w mieście powstały wspaniałe budowle i konstrukcje. Wspomniany na początku najwyższy budynek na świecie – Burj Khalifa, luksusowy hotel Burj al-Arab, sztuczne usypane przez człowieka wyspy Palmowe.

Ale…

Efekty tych prac widać, ponieważ Dubaj znajdował się na siódmym miejscu najchętniej odwiedzanych przez turystów miast w 2019 roku – wynika z badań Euromonitor International. Niestety, ruch turystyczny to nie wszystko.

Oparcie gospodarki niejako na nieruchomościach wiąże się z cyklicznością i po tłustych latach przyszedł okres posuchy. Ten w przypadku Dubaju trwa niezmiennie od 2014 roku, gdy inżynierowie zaczęli przegrywać walkę z wszędobylskim piaskiem, upałem i trudnym klimatem nadmorskim. Początkowe sukcesy sprzedażowe kolejnych działek na wyspach palmowych szybko zmieniły się w gonitwę przecen. Jak podaje serwis forsal.pl, ceny nieruchomości w Dubaju od 2014 roku spadły o ok. 30 procent, podczas gdy w większości świata ceny rosły.

Zobacz wideo Zwiedzamy Dubaj

Ponadto wiele z rozpoczętych prac stoi w miejscu. Budowa Dubai Creek Tower – wieży, która miała przyćmić Burj Khalifa i jako pierwszy wieżowiec w historii przekroczyć wysokość tysiąca metrów – nie posuwa się naprzód od 2018 roku. Podobnie jest z wyspami tworzącymi sztuczny archipelag “The World”, prace na większości z małych skrawków lądu wstrzymano. Brakuje klientów i mimo dużych obniżek cen niewielu inwestorów chce przenosić się, czy nawet lokować pieniądze w sztucznym mieście na pustyni.

Archipelag sztucznych wysp 'The World'Archipelag sztucznych wysp ‘The World’ wikipedia

Sytuację pogarsza ogólnoświatowa epidemia koronawirusa, która powoduje, że ruch turystyczny praktycznie zamarł. Niemal 40 lat budowania Dubaju (od początku rozwoju eksportu ropy naftowej) nie przynoszą rezultatu ekonomicznego i w ocenie Capital Economics, brytyjskiej firmy zajmującej się analityką ekonomiczną, gospodarka Dubaju skurczy się w 2020 r. o co najmniej 5 – 6 proc

 

Autor:

Źródło patrz LINK
Artykuł pochodzi z portalu


Udostępnij
Facebook
Twitter
LinkedIn
Email

Bądź na bieżąco

Więcej artykułów

Mieszkania bezczynszowe – czy to opłacalne rozwiązanie?

Cytat “„Brak czynszu” brzmi jak oczywista oszczędność. W praktyce, jak podkreślają eksperci portalu GetHome.pl,  mieszkanie bezczynszowe nie oznacza jednak braku opłat, lecz inny model rozliczania kosztów utrzymania nieruchomości. Różnica polega na tym, że właściciel nie płaci stałej miesięcznej zaliczki do wspólnoty lub spółdzielni, lecz samodzielnie pokrywa wydatki związane z utrzymaniem budynku i części wspólnych. Czy to się opłaca? To zależy od typu inwestycji i sposobu zarządzania.”

Przeczytaj więcej »

Kolejne pozwy zbiorowe przeciw deweloperom za niewłaściwy metraż. Ile pieniędzy można odzyskać?

Cytat “Do warszawskiego sądu trafił już czwarty pozew zbiorowy przeciwko deweloperom. Kupujący zarzucają niewłaściwy metraż i w konsekwencji zawyżone ceny – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”. Jak mówią Bankier.pl inżynierowie trudniący się odbiorem mieszkań, wliczanie powierzchni pod ścianami działowymi to masowy problem na polskim rynku pierwotnym.”

Przeczytaj więcej »