Do you speak visual?

2fW biznesie Social media stały się silnikiem, napędzającym komunikację. Rozwój  portali społecznościowych osiąga coraz większą prędkość, dlatego też aby skutecznie zaistnieć na rynku, firmy, jak i prywatni przedsiębiorcy zakładają własne profile, dzięki którym szybciej docierają do konkretnej grupy docelowej. Jednak droga od konfiguracji profilu do osiągnięcia wyznaczonych celów biznesowych jest zawiła i wymaga doświadczonego kierowcy. Czy alternatywne formy komunikacji faktycznie dają marce duży zasięg? 

Johann Wolfgang von Goethe uważał, że kto nie idzie do przodu, ten się cofa. To sformułowanie idealnie odnosi się do sytuacji panującej obecnie w biznesie. Każdy kto chce zaistnieć musi wyjść przed szereg. Musi pokazać się z jak najlepszej strony i udowodnić, że jego usługi, czy oferty są bezkonkurencyjne. Tak też dzieję się na rynku nieruchomości. Konkurencja nieustannie wzrasta, a dotarcie do klienta staje się naprawdę trudne. Jak więc dotrzeć do odbiorcy i za pomocą jakich narzędzi zbudować stabilną pozycję na rynku?

Konsumenci mają coraz większą niechęć do standardowej reklamy. Męczą ich nudne  i  niezrozumiałe przekazy marketingowe. Unikają długich tekstów i przerysowanych opisów.  Dlatego też dużą popularność zyskują alternatywne działania społecznościowe, które przyciągają nowych klientów. Szczególną uwagę warto zwrócić na rozwijający się trend Do you speak visual?, a więc posługiwanie się w komunikacji głównie obrazem, a nie tekstem.

Realizacja tego rodzaju działań stała się szalenie istotna w branży nieruchomości. Konsumenci decydują o kupnie i wynajmie mieszkania nie na podstawie opisów, ale właśnie zdjęć – mówi Natalia Hatalska, ekspert w dziedzinie alternatywnych form komunikacji marketingowej. W związku z tym wśród pośredników w obrocie nieruchomościami coraz częściej obiera się strategie polegającą na publikowaniu atrakcyjnych i przydatnych treści – obrazów, które są poszukiwane przez określoną grupę odbiorców. Ważne, by konsument szybko wychwycił to, co się wyróżnia, dlatego też agenci, w prowadzonych przez siebie działaniach promocyjnych, używają portali społecznościowych. Aktywność w social media  przekłada się na wzrost sprzedaży oraz pozyskiwanie nowych klientów. Dzieje się tak za pomocą relacji, które zachodzą pomiędzy nadawcą, a odbiorcą. Ludzie częściej kupują mieszkania nie na podstawie opisu lecz obrazu. Jeden obraz może powiedzieć więcej niż tysiąc słów.  Dlatego też grafika i jego przesłanie odgrywa znaczącą rolę w pracy agenta.

W obrocie nieruchomościami przede wszystkim chodzi o to, by przyciągnąć uwagę, sprawić by klient zapoznał się z ofertą pośrednika. Element wizualny jest łatwiej zauważalny, kolorowy graficzny. Przyciąga wzrok szybciej niż treść. Klient szukając swojego wymarzonego domu, czy mieszkania przegląda oferty, które spełniają jego wymagania. Szuka lokum w odpowiednim klimacie i  aranżacji, tak by były one zgodne z jego gustem.

Istnieje przekonanie, że obecność na portalach społecznościowych i odnoszenie w nich sukcesów, to domena dużych i popularnych firm, jednak w rzeczywistości jest nieco inaczej. To miejsce dla każdego. Podstawą zaistnienia, także dla agenta w social media jest przemyślane działanie i odpowiednie wyeksponowanie tego co się oferuje klientowi.

link do źródła.

http://www.ihouse.pl/news/detal/do-you-speak-visual/863/4

Oprac.: iHouse/ www.ihouse.pl

logoihouse

Udostępnij
Facebook
Twitter
LinkedIn
Email

Bądź na bieżąco

Więcej artykułów

Co resort szykuje zawodom rynku nieruchomości? Rozmowa z Krzysztofem Kabajem

Widmo ponownej regulacji rynku nieruchomości wywołuje spore emocje w środowisku pośredników i zarządców. Krzysztof Kabaj, wiceprezydent PFRN, odsłania kulisy prac legislacyjnych i komentuje ministerialne pomysły na obowiązkowe rejestry czy wymóg wyższego wykształcenia. Poznaj ocenę planowanych zmian i sprawdź, czy usztywnienie zasad wynagradzania faktycznie uzdrowi polski rynek.

Przeczytaj więcej »

Młodzi chcą wracać na wieś, ale mogą mieć problem z budową domu. Ekspert wskazuje paradoks

Cytat “Współczynnik dzietności w Polsce w 2025 roku wyniósł 1,068, podczas gdy w 1990 roku było to 1,991 – wynika z danych GUS. Spadek liczby urodzeń przekłada się na ubytek ludności, również na obszarach wiejskich, gdzie mieszka ok. 41 proc. ludności kraju. Choć wieś notuje dodatnie saldo migracji, liczba zgonów nadal przewyższa tam liczbę urodzeń. Eksperci wskazują, że sytuację może dodatkowo pogarszać utrudnianie młodym osobom osiedlania się lub powrotu na wieś.”

Przeczytaj więcej »