Ceny mieszkań nigdy nie spadają – tak uważa prawie połowa Polaków

Ceny mieszkań nadal rosną, choć już nie tak intensywnie jak na przełomie 2017-2018 roku. Jak wynika z listopadowego badania ING – 48 procent badanych Polaków nie wierzy, że mieszkania mogą tanieć.

Bardzo możliwe, że w całym 2019 roku zostanie oddanych 200 tysięcy nowych mieszkań. Byłby to rekord od czasów upadku poprzedniego ustroju w 1989 roku. Klienci nadal walą drzwiami i oknami, a deweloperzy budują na potęgę. Być może kupujących dodatkowo motywuje przeświadczenie, że “taniej nie będzie”?

Ceny nieruchomości będą rosły

Bank ING cyklicznie bada sytuację na rynku finansowym oraz sytuacje mieszkaniową w wybranych krajach UE, USA i Australii. W najnowszej odsłonie raportu, na pytanie “Czy zgadza się Pan/Pani ze stwierdzeniem: Ceny domów nigdy nie spadają” – 32 procent badanych Polaków  odpowiedziało – Tak, a 16 procent – zdecydowanie tak. Co daje łączny wynik 48 procent ankietowanych, przy czym należy zaznaczyć, że 28 procent zaznaczyło odpowiedź – nie wiem.

materiały prasowe / Sytuacja mieszkaniowa Polaków 2019

Taki wynik nie może być zaskoczeniem, ponieważ nieruchomości z różnym tempem drożeją praktycznie od zakończenia poprzedniego kryzysu w 2011/12. Polacy po prostu nie pamiętają, by działo się inaczej, ale nie odróżniamy się w tej kwestii od innych badanych krajów.

– Pamięć o kryzysie finansowym i spadających wówczas cenach nieruchomości wygasła w Polsce około roku 2017. Obecnie aż 48% Polaków zgadza się ze stwierdzeniem, że ceny nieruchomości nigdy nie spadają a tylko 24% jest przeciwnego zdania. Odsetki te nie zmieniły się istotnie od ubiegłego roku. – czytamy w komentarzu raportu “Sytuacja mieszkaniowa Polaków 2019”.

“Taniej nie będzie”

Wśród wszystkich badanych narodowości to Polacy okazali się największymi pesymistami. Jak wynika z raportu ING, w ciągu roku zwiększyła się liczba Polaków twierdzących, że ceny nieruchomości będą rosły. W 2018 odsetek ankietowanych uważających, że ceny “bardzo wzrosną” wynosił 18 proc., a w tym roku jest to już 32 procent.

materiały prasowe / Raport ‘Sytuacja mieszkaniowa Polaków 2019’

 – Odsetek Polaków, którzy spodziewają się wzrostu cen nieruchomości w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy wzrósł aż o 15 punktów proc. od ubiegłego roku (z 64 do 79%). To największy wzrost spośród wszystkich krajów w próbie i zarazem efekt szybkiego wzrostu cen nieruchomości w ostatnich dwóch latach. – czytamy w komentarzu do raportu.

Pomysł zakupu nieruchomości, w kontekście “taniej nie będzie” nie jest dobrą drogą, co pokazały wydarzenia z lat 2009-2012, gdy nieruchomości faktycznie staniały. W niektórych miastach nawet o kilkanaście procent. Zakup nieruchomości w cenach spekulacyjnych nigdy nie jest dobrym objawem zgadzają się eksperci.

– Tak silne przesunięcie oczekiwań na wzrost cen nieruchomości rodzi obawę, że Polacy będą częściej kupować mieszkania w pośpiechu („taniej nie będzie”) oraz w celach spekulacyjnych. Obawę tym większą, że istnieją już symptomy spowolnienia cen. – dodają autorzy raportu.

źródło: ing.pl

Autor:

Źródło patrz LINK

Artykuł pochodzi z portalu

Udostępnij
Facebook
Twitter
LinkedIn
Email

Bądź na bieżąco

Więcej artykułów

Wspólnota chciała ocieplić blok z z wielkiej płyty. Po ekspertyzie okazuje się, że oszczędności nie pokryją nakładów

Cytat “Termomodernizacja starego bloku może wyraźnie obniżyć rachunki za ogrzewanie, poprawić komfort cieplny mieszkańców i zwiększyć wartość lokali. Nie oznacza to jednak, że powinniśmy dążyć do ocieplenia wielkiej płyty za wszelką cenę. Sprawdź, kiedy taka inwestycja ma ekonomiczne uzasadnienie, a kiedy lepiej zrezygnować z kompleksowej termomodernizacji.”

Przeczytaj więcej »

Koszty budowy domu zrywają się do lotu. Takich wzrostów cen nie było od czterech lat

Cytat “Po blisko trzech latach ze stabilnymi kosztami budowy domu, ostatnie miesiące stały pod znakiem wzrostów cen. Co więcej, w czerwcu wzrost wyraźnie przyspieszył, osiągając największą dynamikę od października 2022 r. – wynika z danych serwisu wielkiebudowanie.pl. Budowa własnego domu drożeje przez ceny robocizny, które powoli przechodzą w galop.”

Przeczytaj więcej »