Szwedzi przenoszą całe miasto. Koszt? 12 miliardów złotych

10-tysięczna miejscowość Kiruna znajduje się 200 km za kołem podbiegunowym. Centralne władze Szwecji uznały w 2004 roku, że miasto należy przenieść, a szacowany koszt wyniesie w przeliczeniu około 12 miliardów złotych.

W Kirunie znajduje się największa na świecie kopalnia rud żelaza, a większość mieszkańców miasta jest zatrudniona w kopalni. Decyzję o przeprowadzce podjęto z powodów zmian geologicznych.

Największa przeprowadzka

Historia kopalni w Kirunie sięga XIX wieku, gdy opracowano metodę uzyskiwania doskonałego żelaza z rud zawierających fosfor. Nagle kopaliny z Kiruny okazały się wyjątkowo dochodowe.

Wraz z rozbudową kopalni, władze uznały, że samo miasteczko należy przenieść z powodu subsydencji (czyli obniżania się powierzchni gruntu). W 2004 roku podjęto więc decyzję o przeniesieniu miasteczka oraz przesiedleniu 10 tysięcy mieszkańców.

Według wyliczeń przeprowadzką będzie objętych 3200 domów, 750 miejsc noclegowych, handlowe centrum miasta, zabytkowy kościół oraz biblioteka miejska. Większość z wymienionych elementów powstanie w nowym miejscu od nowa, ale część (np. zabytkowy kościół) zostanie przeniesione w całości.

Proces trwa

Decyzję o przeprowadzce podjęto w 2004 roku, a cały proces powinien się zakończyć do roku 2035. Spółka wydobywcza LKAB (należąca do skarbu państwa) przeznaczyła na przenosiny do 2018 roku około 13 mld koron szwedzkich, czyli około 5,3 mld złotych. Firma szacuje, że cały proces będzie kosztował 30 mld koron (ok. 12 mld zł).

Według informacji podanej przez LKAB koszt przeniesienia jednego budynku to około 10 mln koron, czyli około 4 milionów złotych. Do tej pory przeniesiono np. zabytkowe domy robotnicze wybudowane z drewna około 1900 roku. Zatwierdzony plan przeprowadzki podaje, że ostatnim przeniesionym budynkiem będzie kościół o kształcie lapońskiego namiotu. Obecnie znajduje się niemal w samym centrum miasta.

Kontrowersje

Szwedzi przeprowadzkę robią systematycznie i bez pośpiechu. Wszyscy mieszkańcy zostali wstępnie zapoznani z planami i mogli odmówić udziału, lecz mimo to 96 procent mieszkańców zgodziło się na plany przenosin.

Niestety, mimo wszystkich starań, nie obeszło się bez konfliktów. Gmina miasta w ostatnich latach twardo negocjuje z firmą LKAB, która płaci za całą operację, żądając wyższych środków na pokrycie kosztów i strat moralnych wśród właścicieli posesji.

Do tego dochodzą pomniejsze spory. Jedną z kości niezgody jest lokalizacja wybudowanej już nowej stacji kolejowej. Jej lokalizacja została wybrana jeszcze przed ostatecznym podjęciem decyzji o zlokalizowaniu nowej osady. W związku z tym stacja znajduje się na obrzeżach miasta, a nie w jego centrum jak życzyliby sobie włodarze gminy.

Źródło: rp.pl

Autor:

Źródło patrz LINK
Artykuł pochodzi z portalu


Udostępnij
Facebook
Twitter
LinkedIn
Email

Bądź na bieżąco

Więcej artykułów

Porażka polityki mieszkaniowej? Problem gniazdowników jest wyolbrzymiony

Cytat “W 2025 r. ponad połowa młodych dorosłych Polaków mieszkała wciąż z rodzicami – pokazują dane Eurostatu. Tak wysoki odsetek tzw. gniazdowników mocno wyróżnia Polskę na tle UE i uchodzi za dowód na małą dostępność mieszkań. Istnieją jednak dobre powody, aby sądzić, że zjawisko to nie jest nad Wisłą aż tak powszechne. A jego przyczyny są złożone.”

Przeczytaj więcej »

Wspólnota chciała ocieplić blok z z wielkiej płyty. Po ekspertyzie okazuje się, że oszczędności nie pokryją nakładów

Cytat “Termomodernizacja starego bloku może wyraźnie obniżyć rachunki za ogrzewanie, poprawić komfort cieplny mieszkańców i zwiększyć wartość lokali. Nie oznacza to jednak, że powinniśmy dążyć do ocieplenia wielkiej płyty za wszelką cenę. Sprawdź, kiedy taka inwestycja ma ekonomiczne uzasadnienie, a kiedy lepiej zrezygnować z kompleksowej termomodernizacji.”

Przeczytaj więcej »