Nasz profil na Facebook.com - polub nas

  • Protesty w sprawie projektu likwidacji uprawnień zawodowych (licencji) pośredników w obrocie nieruchomościami i zarządców nieruchomości.

    dodano: 28.02.2012

    Szanowni Państwo znowu musimy bronić naszych zawodów. Tym razem Ministerstwo Sprawiedliwości wzięło się za regulowanie gospodarki. I zgodnie z z zamierzeniami ujawnianymi w mediach z list zawodów regulowanych mają zniknąć pośrednicy w obrocie nieruchomościami i zarządcy nieruchomości.  Plany nie tylko szokujące rynek nieruchomości ale także konsumentów, którzy teraz nie będą mieli żadnych kryteriów szybkiej weryfikacji kompetencji osób wykonujących usługi pośrednictwa i zarządzania jakimi są teraz licencje. Brońmy rynku nieruchomości nie dla siebie tylko ale przede wszystkim dla naszych klientów.

    Gdzie wysyłać protesty i w jaki sposób czytaj Komunikat Federacji PPRN http://pprn.pl/?p=6593

    Poniżej także możecie Państwo przeczytać maile jakie teraz przychodzą do nas w sprawie obrony licencji a jeszcze niżej maile jakie przychodziły do nas w czasie gdy deregulacją zajmowało się Ministerstwo Gospodarki.

    Utworzyliśmy na specjalnej stronie www.protesty.profesjonalista.net centralny punkt zbiorczy wysłanych do władz protestów. Chcemy przynajmniej część z nich będziemy publikować na tej stronie czyli www.protest.profesjonalista.net Adres do przesyłania protestów do naszej wiadomości to e-mail: biuro@profesjonalista.net Prosimy o przysyłanie do wiadomości wysłane protesty abyśmy mogli zaprezentować Wasze opinie na naszej stronie.

    Przeczytaj także List Otwarty F PPRN do Ministra Sprawiedliwości http://pprn.pl/?p=6640

    Cytujemy wybrane fragmenty pisanych do władz listów.
    =========================================
    22.03.2012

    Witam,
    chciałabym kwestię deregulacji zawodów przedstawić w bardzo prosty, ale wydaje mi się – logiczny sposób. Otóż:

    W kogo deregulacja najbardziej uderza: w ludzi wykształconych i przygotowanych do zawodu, w tych którzy włożyli wysiłek i środki finansowe, aby móc się tym zajmować, w tych którzy regularnie doskonalą swoją wiedzę, żeby móc kompetentnie świadczyć usługę w zakresie – jakże trudnego i zawiłego polskiego rynku nieruchomości

    Komu deregulacja ułatwi życie: osobom którym najczęściej nie chce się uczyć, chcą zarabiać pieniądze, a nie dbają o jakość świadczonych przez siebie usług, cwaniakom i kombinatorom, osobom którym się tylko wydaje że się na czymś znają, osobom które nie były nawet skłonne ukończyć szkoły średniej i zdania egzaminu dojrzałości

    Przecież wiedza to pojęcie subiektywne, a w odpowiedzialnych zawodach (takich jak pośrednictwo czy zarządzanie nieruchomościami), powinna ona być potwierdzona także obiektywnie. Jak inaczej, niż przez system edukacji, szkoleń i egzaminów? Podkreślam, że my pośrednicy nie jesteśmy sprzedawcami. To nie jest wyłącznie handel! Nie wystarczy odróżniać nieruchomości zabudowanej od niezabudowanej, czy też dom drewniany od murowanego. Po zniesieniu regulacji klient wchodząc do agencji nieruchomości, nie będzie wiedział czy ma do czynienia z osobą wykwalifikowaną, czy też handlowcem po szkole podstawowej, który pewnego dnia postanowił sprzedawać zamiast paliwa na stacji benzynowej
    - domy i mieszkania. Przepraszam jeśli kogoś uraziłam, ale paliwo na stacji benzynowej mogłabym sprzedawać bez przygotowania, a lata życia poświęciłam, żeby móc wykonywać zawód pośrednika.

    Zdobyłam licencję w 2006 roku, kiedy egzaminy były niesdamowicie trudne. Do zawodu przygotowywałam się ok. 2 lata – kurs, praktyka, miesiące nauki, dziesiątki aktów prawnych przeanalizowanych słowo po słowie… wydałam bardzo dużo pieniędzy, a zdanie egzaminu było wręcz pełnią szczęścia. I tu niespodzianka – po dwóch miesiącach zniesiono obowiązek egzaminacyjny. Myślę, że więcej nie trzeba dodawać.
    Jestem jak najbardziej za REGULACJĄ – i zaostrzaniem kryteriów. W moim, jak również w większości zawodów, z których usług korzystam.
    Powinny wrócić egzaminy, a pod okiem licencjonowanego pośrednika powinna pracować maksymalnie jedna osoba bez licencji, aby ograniczyć problem niskiej jakości usług.

    Mam nadzieję, że osoby decyzyjne poświęcą swój czas, aby zapoznać się z kontrargumentami, zanim podejmą tak brzemienne w skutkach decyzje.
    Ja w chwili obecnej mam ochotę wyjechać z tego kraju. Niech zostaną osoby niewykształcone i niech świadczą wszelkie usługi, również na rzecz szanownego naczelnego filozofa w kraju Pana Gowina. Może jakaś operacja na otwartym mózgu przez absolwenta zawodowej szkoły ogrodniczej ;) ale tego proszę nie publikować;) Pozdrawiam Katarzyna Borek

    ==============================================
    List otwarty do Ministra Sprawiedliwości w sprawie deregulacji rynku nieruchomości.

    Szanowny Pan
    Minister Sprawiedliwości
    Jarosław Gowin
    Al.Ujazdowskie 11
    00-950 Warszawa

    Szanowny Panie Ministrze,

    Z ogromnym zdumieniem i poważnym zaniepokojeniem obserwujemy Pańskie poczynania w sprawie tzw. deregulacji rynku nieruchomości. Już samo słowo „deregulacja” budzi złe skojarzenia.
    Od konstytucyjnego Ministra i to Sprawiedliwości (!) oczekiwalibyśmy raczej działań zmierzających do regulacji, co byłoby naturalne i zrozumiałe, a Pan proponuje nam rozregulowanie i chaos. Ale trzeba przyznać, że jest w tym pewna logika. Regulować można coś, co nie jest uregulowane, a tutaj wszystko jest uregulowane. Stało się to dzięki ogromnemu wysiłkowi rzeszy ambitnych i wykształconych ludzi, którzy na zgliszczach PRL-u postanowili zbudować cywilizowany rynek nieruchomości, w którym zwykły obywatel będzie czuł się bezpiecznie. W gronie tych ludzi jest wiele znakomitości, profesorów prawa, wybitnych ekonomistów, wysokiej klasy inżynierów i doświadczonych praktyków obrotu nieruchomościami. Ci ludzie poświęcili na to prawie 20 lat swojego życia, ale ich dzieło jest znaczące. Powstała Ustawa o Gospodarce Nieruchomościami, akty wykonawcze do tej ustawy oraz standardy zawodowe poszczególnych zawodów rynku nieruchomości. Zatem skoro wszystko jest uregulowane to można to tylko … rozregulować !

    I tego wiekopomnego dzieła podjął się Pan, Panie Ministrze. Filozof z wykształcenia.
    Zapewne jest Pan dobrym specjalistą w dziedzinie historii kościoła w Polsce po roku 1989, ale czy to upoważnia Pana do niszczenia wieloletniego dorobku całego środowiska zawodowego rynku nieruchomości, teoretyków i praktyków ? Z Pańskich wypowiedzi w mediach wynika, że Pan wie lepiej, mimo że się Pan na tym zupełnie nie zna.

    Wielki filozof Sokrates powiedział: Wiem, że nic nie wiem.
    Filozof Gowin mówi: Wiem wszystko. Najlepiej.
    Być może na tym właśnie polega różnica między wielkim filozofem a filozofem.

    Kiedy obejmował Pan stanowisko ministra, mieliśmy cichą nadzieję, że potraktuje je Pan jako bezpieczną synekurę. Ale Pan nas rozczarował. Pan ma ambicje, chore ambicje. Przekleństwem naszego kraju jest to, że większość ministrów ma ambicje zostawić po sobie ślad w polskim prawodawstwie. Za wszelką cenę. Za cenę zubożenia społeczeństwa, za cenę niszczenia niektórych sektorów gospodarki, za cenę wyprzedaży majątku narodowego, itd.
    Pan zdaje się, przyjął dla siebie rolę „deregulatora” i jak buńczucznie Pan zapowiada – nie ustąpi.
    W tym miejscu nieodparcie nasuwa się na myśl stare, komunistyczne zawołanie:
    „ O pokój będziemy walczyć tak, że nie pozostanie kamień na kamieniu.”

    Pańska „argumentacja” za likwidacją uprawnień zawodowych (tzw. licencji ) dla pośredników w obrocie nieruchomościami i zarządców nieruchomości świadczy o tym, że nie posiada Pan również wiedzy ekonomicznej.
    Pańskie szacunki, że przybędzie 50 – 100 tys. nowych miejsc pracy, obarczone 100-procentowym marginesem błędu, są kompromitujące. Mogły zostać wyliczone tylko „metodą sufitową”.

    Panie Ministrze !
    Pośrednicy w obrocie nieruchomościami nie produkują towarów rynkowych takich jak buty,telewizory czy samochody, których pojawienie się na rynku w zwiększonej liczbie najczęściej prowadzi do obniżki ich ceny. My obsługujemy pewną skończona liczbę transakcji sprzedaży czy wynajmu. Przy zwiększonej liczbie agencji nieruchomości na rynku, liczba transakcji przypadających na jedną agencję uległaby proporcjonalnemu zmniejszeniu.
    Jeśli przyjąć, że każda agencja ma pewien stały poziom miesięcznych kosztów funkcjonowania (najem lokalu, telefony, media, reklama, wynagrodzenia, składki ZUS, itd.), to aby zarobić chociażby na te koszty przy zmniejszonej liczbie transakcji, muszą wzrosnąć koszty obsługi jednostkowej transakcji, czyli cena usługi pośrednictwa. Ta nieubłagana logika dotyczy zarówno dotychczasowych agencji jak i tych nowych.
    Zatem „rzucenie na rynek” 50 – 100 tys. pseudo-pośredników spowoduje tylko wzrost cen.

    Istnieje jeszcze taka alternatywa, że konsumenci nie zaakceptują wyższych cen, a wówczas wielu pośredników ogłosi bankructwo. Dotyczyć to będzie przede wszystkim tych „nowych”, ponieważ klienci częściej skłaniać się będą do korzystania z usług pośredników znanych na rynku, z wieloletnim doświadczeniem. A wówczas ci, którzy zainwestowali w nowe miejsca pracy, omamieni Pańską obietnicą dostępu do „zdereglamentowanego” zawodu przyjdą Panu podziękować pod okna Pańskiego gabinetu.

    Panie Ministrze, z szacunku do obywateli, którzy są mądrzejsi niż się Panu wydaje, niech Pan nie sprzedaje im złudzeń. Tak wykreowane przez Pana „nowe miejsca pracy” są propagandowym oszustwem.

    Jeśli chce Pan, aby pośrednictwem mogły się zajmować osoby nawet bez podstawowego wykształcenia, a tylko nie karane i posiadające pełną zdolność do czynności prawnych, to znaczy, że o obrocie nieruchomościami nie wie Pan nic !
    Nie wie Pan o tym, że pośrednik to specjalista, który musi posiadać wiedzę z takich dziedzin jak prawo obrotu nieruchomościami, prawo cywilne, prawo podatkowe, budownictwo, geodezja, ekonomia, marketing i reklama, psychologia i sztuka negocjacji. Coraz częściej potrzebna też jest znajomość języków obcych.
    Nie wie Pan też zapewne o tym, że osoby wykonujące zawody nieruchomościowe mają obowiązek ustawicznego kształcenia się wskutek stale zmieniającego się prawa, dzięki niepohamowanym ambicjom legislacyjnym niektórych polityków.
    Zapewne nie wie Pan tego, bo gdyby Pan wiedział, to by Pan nie przekonywał publicznie, że klienta który zamierza zainwestować kilkaset tysięcy złotych w nieruchomość, może obsługiwać osoba, której nawet nie postawiono wymagania biegłego czytania i pisania.
    To doprawdy zdumiewające, że w dobie kiedy uczelnie wyższe prowadzą studia magisterskie na kierunku gospodarka nieruchomościami, bo takie są potrzeby rozwiniętego społeczeństwa, minister rządu RP promuje nieuctwo !

    Panie Ministrze,
    Twierdząc publicznie, że są bariery w dostępie do zawodu pośrednika tworzone przez środowiska zawodowe, wprowadza Pan społeczeństwo w błąd.

    Jeśli zapozna się Pan chociażby pobieżnie z obowiązującymi w tej materii przepisami, to będzie Pan wiedział, że nie ma żadnych barier. Pośrednikiem może zostać każdy, kto spełni kryteria merytoryczne w zakresie wykształcenia i odbędzie zaledwie półroczna praktykę. A wówczas licencję potwierdzającą posiadane kwalifikacje nada mu bez żadnego egzaminu nie „środowisko zawodowe” czy jakaś „złowroga korporacja” lecz . . . MINISTER właściwy ds. budownictwa.

    O tym, że nie ma Pan racji przekonuje również Trybunał Konstytucyjny w swoim orzeczeniu z 27 marca 2008 r. sygn.SK 17/05 stwierdzając, że „W opinii Trybunału Konstytucyjnego, licencja pośrednika w obrocie nieruchomościami powinna być traktowana jedynie jako wymóg, a nie ograniczenie podejmowania i prowadzenia działalności gospodarczej, gdyż nie jest ona elementem polityki reglamentacyjnej państwa. Licencja potwierdza jedynie posiadanie przez osobę zajmującą się pośrednictwem w obrocie nieruchomościami niezbędnych do tego kwalifikacji.”

    Oczekujemy zatem sprostowania w mediach wcześniejszych wypowiedzi, jako że nieprawda rozpowszechniana nawet stonowanym i nobliwym głosem nadal pozostaje nieprawdą.

    Szanowny Panie Ministrze,
    Zbulwersowani jesteśmy też postrzeganiem przez Pana swojej roli jako urzędnika państwowego.
    W jednej z wypowiedzi na temat protestujących na ulicy obywateli, powiedział Pan, że nie ugnie się pod wpływem „ulicy”, bo byłoby to tchórzostwo, a Pan jest człowiekiem honoru.
    Ta wypowiedź świadczy o wyjątkowej arogancji i lekceważeniu tych, dzięki którym znalazł się Pan w Polskim Parlamencie. Jako filozof powinien Pan wiedzieć, że władzę sprawuje Pan właśnie w Ich imieniu i na Ich rzecz. Pan ma ich słuchać i im służyć ! Vox populi, vox Dei !
    Państwo to nie jest prywatne podwórko ministra, na którym może rządzić wg własnego uznania.
    Wschłuchiwanie się w głosy protestu nie jest tchórzostwem, a honorem jest ustąpić, jeśli nie ma się racji. Polityka to jest służba społeczna, a nie forsowanie własnych poglądów.

    Zaangażowanie z jakim zabiera się Pan do likwidacji licencji w zawodach rynku nieruchomości wbrew racjonalnym argumentom i pojawiającym się głosom protestu, budzi uzasadnione obawy.

    Kto może zyskać na dopuszczeniu do tych zawodów osób bez profesjonalnego przygotowania ?

    1. Duże korporacje zagraniczne, które od dłuższego czasu chcą wejść na polski rynek i go zmonopolizować, eliminując firmy polskie. Dla nich poznanie polskiego prawa i polskich realiów gospodarczych to zbyteczny wysiłek.
    2. Instytucje bankowe i para-bankowe, które chętnie przejmą tę usługę oferując doradztwo w zakresie inwestowania w nieruchomości na poziomie profesjonalizmu „panienki z okienka”.
    Dodatkowe przychody z pośrednictwa wpłyną na jeszcze wyższe premie członków zarządu.

    3. Polscy krezusi, którzy chętnie zbudują ogólnopolskie sieci biur pośrednictwa zatrudniając w nich akwizytorów odzianych w liche garnitury i oferujących liche usługi. Dla nich nie liczy się pojedynczy klient, dla nich liczy się masa.

    4. Firmy ubezpieczeniowe, które mając ubezpieczyć od odpowiedzialności cywilnej pośrednika bez odpowiednich kwalifikacji, natychmiast podniosą znacząco składki ubezpieczeniowe, ponieważ ryzyko wypłaty odszkodowania będzie ogromne.

    5. Zorganizowane grupy przestępcze, dla których pojawią się nowe, fantastyczne możliwości.
    Dostęp do nieruchomości oraz dane osobowe właścicieli znakomicie ułatwiają przestępstwo.

    6. Byli politycy, którzy po utracie stanowiska lub mandatu parlamentarzysty założą firmy pośrednictwa w obrocie nieruchomościami, których największym atutem będzie powoływanie się na koneksje z politykami.

    Zachodzi więc pytanie, czy swoim nieodpowiedzialnym działaniem zamierza Pan Minister wesprzeć nieświadomie którąś z tych grup ?

    Panie Ministrze,

    Środowisko zawodowe rynku nieruchomości domaga się natychmiastowego zaprzestania prób deregulacji rynku nieruchomości. To co zostało zbudowane przez lata, dobrze służy konsumentowi.
    Regulując rynek czerpaliśmy wiedzę z doświadczeń dojrzałych gospodarek krajów zachodnich, w szczególności Stanów Zjednoczonych. Postanowiliśmy uczyć się na błędach cudzych, nie własnych.
    I udało się ! Amerykańscy koledzy z uznaniem przyznali, że to co oni osiągnęli przez 100 lat, nam się udało w 20 ! Może warto to docenić, Panie Ministrze !
    Nie ma obowiązku korzystania z usług pośrednictwa, ale ci klienci którzy chcą z nich korzystać, a jest ich coraz więcej, muszą mieć pewność, że są one świadczone przez wykształconych profesjonalistów.

    Z poważaniem

    Marian Łuka

    Pośrednik o obrocie nieruchomościami z 25-letnim stażem, licencja nr 430
    Doradca Rynku Nieruchomości, certyfikat nr 166

    —————————————
    8.03.2012r.

    Szanowny Panie Premierze!
    Szanowni Ministrowie!

    PROTESTUJĘ PRZECIWKO COFNIĘCIU LICENCJI ZAWODOWYCH DLA POŚREDNIKÓW I ZARZĄDCÓW NIERUCHOMOŚCI!!!

    Szanowni Posłowie!
    Apeluję do Waszej Świadomości i liczę na mądrość, dobrą wolę i poparcie.

    COFNIĘCIE LICENCJI JEST WIELKIM NIEPOROZUMIENIEM!!!
    PRACOWAŁAM W NIERUCHOMOŚCIACH 5 LAT I WIEM JAK WIELKIEJ WIEDZY WYMAGA TEN ZAWÓD ABY BYŁ WYKONYWANY PROFESJONALNIE I BEZPIECZNIE.
    JESTEM TERAZ OSOBĄ BEZROBOTNĄ I ROBIĘ LICENCJĘ POŚREDNIKA.
    JESTEM OSOBĄ NIEPEŁNOSPRAWNĄ I NIE OTRZYMAŁAM DO TEJ PORY ŻADNEGO WSPARCIA FINANSOWEGO OD PAŃSTWA, BO TAKIE MAMY PRZEPISY.
    TERAZ ODBIERA MI SIĘ SZANSĘ NA ZDOBYCIE ZAWODU, W ZDOBYCIE KTÓREGO JUŻ TYLE ZAINWESTOWAŁAM.
    SZANOWNI POSŁOWIE APELUJĘ DO WAS O POPARCIE NAS W WALCE O ZACHOWANIE LICENCJI
    I ZACHĘCENIA RZĄDU DO TWORZENIA POMYSŁÓW NA ROZWIĄZANIE RZECZYWISTYCH PROBLEMÓW NP. OSÓB NIEPEŁNOSPRAWNYCH!

    Z wyrazami szacunku
    Lucyna Wnuk
    =====================================

    8.03.2012

    Witam

    Jestem stanowczo przeciwny deregulacji zawodów. Sam jestem pośrednikiem nieruchomości (nr licencji 9505) nabyłem ją starym systemem zdajac egzamin państwowy który mnie kosztował wiele wyżeczeń, stresu oraz kosztów. Otwierajac działaność w charakterze pośrednictwa nieruchomości chce służyć dla klienta kompleksową fachowa pomocą oraz radą. Nie wyobraża sobie osoby która jest po szkole podstawowej i będzie świadczyć takie usługi bez niezbędnego przygotowania. Nam jako licencjonowanym pośrednkom klienci powierzaja nie raz cały majątek swojego życia ufają nam że wszystko będzie zgodnie z ich oczekiwaniami ( osoba w/g Pana Gwoina raczej tego nie zapewni ). Jeżeli rząd otworzy rynek dla osób które są nieprzeszkolone nie tylko w tym zawodzie powstanie chaos a co za najbardziej ucierpi na tym klient. Posdumowując cały rzad na czele z panem Gowinem niech zajmie się pisaniem ksiażek o katolicyzmie a nie pesudo ratowaniem gospodarki o której nie ma zielonego pojecią a projety ustaw bądź same ustawy piszą pod swój prywatny interes.

    pozdrawiam

    Jarosław Lipiński
    ===============================

    7.03.2012r.

    Bielsko-Biała, 07.03.2012 r.

    Pan Poseł /Pani Poseł

    Będąc licencjonowanym pośrednikiem postanowiłam podzielić się moimi refleksjami odnośnie deregulacji mojego zawodu.
    Domyślam się, że otrzymał Pan/ Pani mnóstwo protestów z innych biur nieruchomości, dlatego chciałabym podnieść jeden argument niezauważony w dotychczasowych protestach, a przemawiający za zaniechaniem deregulacji. Biura pośredników nieruchomości w Polsce w 99% tokapitał polski. Są to przede wszystkim niewielkie rodzinne przedsiębiorstwa, a na tak zwanej prowincji kilkuosobowe firmy.
    Pan Poseł/Pani Poseł:
    - czy myślicie, że w przypadku deregulacji mojego zawodu tysiące bezrobotnej młodzieży rzuci się na ten rynek?.
    - Nie!!!. Ta młodzież dzisiaj może wejść do naszego zawodu, a progi formalne są do pokonania. Natomiast w razie uchwalenia deregulacji rynek zostanie przejęty natychmiast przez kapitał zagraniczny sprzężony z bankami działającymi na polskim rynku ( w większości już zagranicznymi). Ten bezrobotny student, o którego rzekomo tak martwi się Pan Gowin nie utrzyma się na rynku przez tydzień, a co najwyżej będzie najemnym pracodawcą u obcego kapitału za minimalną pensję miesięczną. Ten, który tego problemu nie dostrzega jest ślepcem, albo zwolennikiem wycięcia polskich biur nieruchomości czytaj polskiego small business, to jest esencja moich przemyśleń.
    Deregulacja otworzy drogę obcemu kapitałowi, który dysponując nieograniczonymi możliwościami otworzy swoje biura nieruchomości przy każdej filii, oddziale banku. Nie musza nawet otwierać nowych biur, bo komórkę organizacyjną ds. kupna-sprzedaży „wcisną” do pomieszczeń zajmowanych przez dział kredytów hipotecznych.
    Kilkaset tysięcy ludzi zatrudnionych dotychczas po kilku miesiącach straci pracę, a banki do swoich nowoutworzonych placówek zatrudnią kilkanaście tysięcy osób.
    Innych argumentów podanych przez moich Szanownych Kolegów nie przytaczam, są oczywiste.

    Agnieszka Kowalska –
    pośrednik w obrocie nieruchomościami licencja nr 2657
    ===========================

    6.03.2012r.

    Witam, chciałabym dołączyć do protestu przeciwko deregulacji zawodu pośrednika w obrocie nieruchomościami oraz zarządcy nieruchomościami. Poświęcałam swój czas na naukę w liceum, następnie na studiach licencjackich, a teraz jak już postanowiłam co chciałabym robić w życiu, czyli wykonywać jeden z wyżej wymienionych zawodów to nagle okazuje się, że mogłam w ogóle nie kończyć żadnych szkół i z marszu stać się zarządcą… Z ciężkim sercem opłacam studium podyplomowe 4.000 zł, aby potem uzyskać licencję oraz jestem na studiach magisterskich z tego zakresu… Jak rząd wprowadzi tę ustawę to nawet nie zdążę tej licencji uzyskać, aby mieć z niej chociaż satysfakcję. Dla kogo rząd chce otworzyć rynek? Dla osób, które zamiast nauki i inwestowania w siebie wolały imprezować i nie uczyć się? Co z osobami, które aktualnie studiują, żeby uzyskać licencje? Rynek nieruchomości całkiem się załamie po wprowadzeniu tej deregulacji…nie wyobrażam sobie, żeby wspólnotą mieszkaniową zarządzała osoba z ulicy bez odbycia praktyki i poznania wszelkich prawnych i praktycznych aspektów tej pracy. Jestem stanowczo przeciwna tej ustawie!
    Agnieszka Szlachta
    ====================================

    6.03.2012r.

    Szanowni Państwo,

    Zwracam Państwa uwagę na zał. link do strony Ministerstwa dot. Uznawania kwalifikacji zawodowych nabytych w państwie członkowskim UE lub państwie członkowskim Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA)

    http://www.transport.gov.pl/2-48241aea62a20-1791983-p_1.htm

    Przy okazji prowadzonych debat warto poruszyć dość wrażliwy temat równouprawnienia w zatrudnieniu Polaków za granicą (temat zapewne istotny również dla młodych ludzi obecnie cieszących się (?) z planowanego zniesienia barier dostępu do zawodu pośrednika) :

    1/ skoro tylko u nas zawody te są „reglamentowane” to skąd w ogóle zapisy o uznawaniu zawodów nabytych w UE? – skoro pośrednik, zarządca ect jak rozumiem wg projektowanej ustawy „to nie zawód” to „wybór”

    2/ jaki rzeczywisty dostęp do rynku pracy w krajach Unii i nawet RP (!) gwarantuje nam zniesienie w RP uprawnień do posiadanych licencji którymi mogliśmy się legitymować w RP a w UE mogliśmy mieć teoretycznie w myśli zał. w linku danych uznawane choć częściowo zdobyte już w RP kwalifikacje?

    3/ ile de facto państw członkowskich nie posiada żadnych wymagań dot wykonywania zawodu pośredniika a przynajmniej równe w stosunku do projektowanej dla nas w ustawie tj . tylko niekaralność i OC .

    z poważaniem,

    IWONA WIECZOREK

    ===============================
    7.03.2012r.

    Jestem właścicielka biura zarządzania nieruchomościami od 5 lat oraz posiadaczką licencji zarządcy, a od niedawna licencji pośrednika. Stanowczo ja i moi pracownicy protestujemy przeciwko delegalizacji licencji zawodowych gdyż oznacza to dla mojej firmy utratę godnych dochodów, dla pracowników utratę pracy(w świetle niedouczonej nisko płatnej konkurencji).

    Protestuję przeciwko delegalizacji, ponieważ wydałam blisko 20 tys zł na ich zdobycie. KTO??? mi zwróci stracone pieniądze i czas? Kto mi zwróci stracone pieniądze w wyposażenie biura, szkolenia moje i pracowników??

    Jestem głęboko rozczarowana takim podejściem do sprawy.
    Mam ukończone studia wyższe, w trakcie studiów urodziłam dwójkę dzieci (czym spełniłam swój obywatelski obowiązek), podjęłam pracę zarobkową. Pomogli mi tylko nasi rodzice, zresztą niewiele ponieważ mieszkamy w drugim końcu Polski. To co mamy z mężem, osiągnęliśmy tylko i wyłącznie swoją pracą i nauką po nocach.

    Wychodzi że w Polsce, a powtarzam to coraz częściej, opłaca się być matką samotnie wychowującą dzieci, z których każde ma innego ojca, zresztą żula na utrzymaniu Państwa (czyli z moich podatków), nie uczyć się, pobierać wszelkiego rodzaju zasiłki i śmiać się z takich idiotek jak ja, które swoją pracą chcą osiągnąć coś więcej niż tylko spijanie kawusi i papierosków na koszt Państwa.
    Stanowczo protestuję przeciw delegalizacji licencji, gdyż obniży to jakość usług.

    Jeśli już likwidować, to czemu?? Pytam się??, nie ma wśród wymienionych zawodów np. certyfikatu księgowego do zleconego niepowadzenia ksiąg???? Czy zmusza się mnie do kolejnych wydatków i zdobywania dyplomów za ciężkie pieniądze, które będę mogła sobie w kapcie wsadzić?????
    Urodziłam się w latach siedemdziesiątych, moje dzieciństwo to stan wojenny i wielki kryzys lat osiemdziesiątych, moja młodość to budowa wolnego rynku i płatne studia.

    KIEDY?? Pytam?? Doczekam się jako takiej stabilizacji??

    Alfa nieruchomości Beata Kępska

    =============================================
    6.03.2012r.

    Jestem licencjonowanym Pośrednikiem w Obrocie Nieruchomościami oraz Zarządcą Nieruchomości i OBURZENIEM słucham o deregulacji zawodów obsługujących nasz NIE ŁATWY rynek nieruchomości.. Uważam, że uprawnienia i licencje zawodowe nie ograniczają działalności gospodarczej, to nie koncesja na działalność zawodową, a jedynie potwierdzenie uzyskanej wiedzy. Licencja zawodowa ma charakter podobny do prawa jazdy – stwierdza jedynie wiedzę fachową.
    Nie wyobrażam sobie – aczkolwiek moje horyzonty nie są tak rozległe jak Panów i Pań decydujących o tym aby przypadkowy człowiek, bez wykształcenia kierunkowego oraz fachowej wiedzy (którą my co roku musimy pogłębiać i uzupełniać – bo znowu osoby o dużo szerszym spojrzeniu dbają o to aby przepisy prawa zmieniały w tempie zastraszającym!!!) zajmowały się niejednokrotnie dorobkiem życia Naszych Klientów tych kupujących oraz sprzedających.
    Dajcie Im prawo swobodnego decydowania o swoich pieniądzach – przecież nie ma obowiązku korzystania z naszych usług. Dlaczego Pan poseł jeden z drugim jak jest chory idzie do lekarza, który ma ku temu stosowne wykształcenie a nie zwraca się mechanika samochodowego, jak macie zepsuty samochód to nie prosicie Pani ze sklepiku szkolnego aby zerknęła dlaczego coś stuka a jak cieknie kran to nie dzwonicie do kominiarza???? Niech każdy wykonuje zawód, w którym jest fachowcem i ma ku temu stosowne uprawnienia.

    Dagmara Ilnicka
    ==========================
    6.03.2012r.

    W sobotę również niejaki Gowin stwierdził publicznie (Fakty TVN), że dosyć nabijania klientów w butelkę i dosyć nabijania sobie kasy. Tym stwierdzeniem, domniemaniem oszustwa,obraził wszystkich w tym pośredników. Czy to ma pozostać bezkarne?! Czy min. sprawiedliwości jest kompetentny do przeprowadzania deregulacji w zawodach nieruchomościowych? Co na to Trybunał Konstytucyjny? Uważam, że to lepsze i skuteczniejsze działanie niż pisanie listów protestacyjnych!
    Z poważaniem
    ========================================
    6.03.2012r.

    Rząd nie przemyślał chyba tego, że otwierając dostęp do zawodu pośrednika w obrocie nieruchomościami, zabiera ludziom którzy musieli wydać swoje pieniądze i czas by uzyskać licencje, a daje prezent różnym tzw. „Punktom doradztwa finansowego” czyli burom , które zajmują się wszystkim począwszy od kredytów, poprzez ubezpieczenia a skończywszy na doradztwie finansowym itp. Już słyszę , jak właściciel takich biur gdzie obsługują klienta jak na targowisku byleby ugryźć jakikolwiek grosz zacierają ręce. PANIE PERMIERZE, oni nie będą tworzyć nowych etatów, tylko odbiorom nam chleb , by rozwijać swoje firmy. Jeśli ktokolwiek będzie wykonywał ten zawód, to stracimy zaufanie obywateli, na które tak ciężko ostatnio pracowaliśmy.

    Rafał Pańczyna
    =========================

    6.03.2012r.

    W sobotę również niejaki Gowin stwierdził publicznie (Fakty TVN), że dosyć nabijania klientów w butelkę i dosyć nabijania sobie kasy. Tym stwierdzeniem, domniemaniem oszustwa,obraził wszystkich w tym pośredników. Czy to ma pozostać bezkarne?! Czy min. sprawiedliwości jest kompetentny do przeprowadzania deregulacji w zawodach nieruchomościowych? Co na to Trybunał Konstytucyjny? Uważam, że to lepsze i skuteczniejsze działanie niż pisanie listów protestacyjnych!
    Z poważaniem
    ==================================
    5.03.2012r.

    Poznań 05. 03.2012 r
    Pan Poseł/Pani Poseł

    Dziewięć niżej wymienionych związków stowarzyszeń – Federacji zrzeszających blisko 200 organizacji reprezentujących zawody rynku nieruchomości: pośredników w obrocie nieruchomościami, zarządców nieruchomości i rzeczoznawców majątkowych wyraża niniejszym swoje zaniepokojenie informacjami jakie docierają do nas w sprawie przygotowań Rządu do deregulacji zawodów profesjonalnie obsługujących rynek nieruchomości w Polsce. Blisko 50 000 rzesza osób z państwowymi uprawnieniami, której jesteśmy reprezentantami, z niepokojem patrzy w przyszłość obserwując determinację Rządu w obniżeniu standardów obsługi rynku nieruchomości. Szczególne obawy środowiska rynku nieruchomości wzbudza niejawny tryb prac nad planami Rządu oraz brak rzeczywistych konsultacji społecznych tych projektów. Zwracam się do Pana Posła/Pani Poseł z prośbą o poparcie utrzymania wymogu kwalifikacji dla zawodów regulowanych – pośrednika w obrocie nieruchomościami, zarządcy nieruchomości i rzeczoznawcy majątkowego.

    1. Wyjaśniamy, że uprawnienia i licencje zawodowe nie ograniczają działalności gospodarczej – to nie koncesja na działalność zawodową, to jedynie potwierdzenie uzyskanej wiedzy.
    Na ten temat dobitnie wypowiedział się odnośnie pośrednictwa w obrocie nieruchomościami Trybunał Konstytucyjny w orzeczeniu z dnia 27 marca 2008 r. Sygn. SK 17/05. W opinii Trybunału Konstytucyjnego, licencję zawodową pośrednika w obrocie nieruchomościami należy traktować jedynie jako wymóg, a nie ograniczenie, podejmowania i prowadzenia działalności gospodarczej. Licencja ta potwierdza posiadanie przez osobę zajmującą się pośrednictwem w obrocie nieruchomościami niezbędnych do tego kwalifikacji. Innymi słowy działalność może prowadzić każdy, o ile czynności specjalistyczne pośrednictwa będą dokonywać fachowcy. Licencja zawodowa ma charakter podobny do prawa jazdy – stwierdza jednie wiedzę fachową.

    2. Wpływ na bezpieczeństwo zdrowia i życia klientów
    Zawody nieruchomościowe, w tym w szczególności zawód zarządcy nieruchomości zgodnie z art. 185 ust 1 c ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. 2004 r., Nr 261, poz. 2603 późn. zm.) ma bezpośredni wpływ w przypadku zdarzenia lub zagrożenia życia lub zdrowia ludzi, bezpieczeństwa mienia, bądź środowiska, o których mówi prawo budowlane, podejmując decyzje i dokonując czynności wykraczających poza codzienny zakres obowiązków mających na celu zapobieżenie tej szkodzie (vide: katastrofa hali wystawienniczej w Katowicach). Liberalizacja przepisów nie może odbywać się kosztem społeczeństwa w tym właścicieli budynków i lokali. Tego rodzaje usługi zawsze powinny pozostać pod kontrolą systemową.

    3. Czy polski rynek nieruchomości jest już gotowy na obsługę przez osoby nie posiadające stosowanego przygotowania?
    Trzy zawody usankcjonowane prawnie mają również ustawową delegację do wglądu w zasoby m.in. geodezyjne, ewidencji ludności i akt księgi wieczystej, które pozwalają na uwiarygodnienie przedmiotu obrotu rynkowego. Deregulacja prowadzi do sytuacji, w której w sprawach obrotu nieruchomościami, zarządzania nieruchomościami i rzeczoznawstwa majątkowego, w sprawach dotyczących dorobku życiowego obywateli naszego kraju będą mogły funkcjonować także osoby bez z stosownego wykształcenia. Przy tak skomplikowanej materii prawnej i technicznej związanej z szeroko rozumianymi nieruchomościami nie mogą się tym zajmować osoby bez specjalistycznego wykształcenia. Usługi świadczone przez te trzy zawody niwelują asymetrię informacji na rynku nieruchomości wśród jego uczestników. Spadek po realnym socjalizmie wymaga wysiłku organizacyjnego i kompetencji dla zapewnienia bezpieczeństwa użytkowania nieruchomości a zwłaszcza ochrony zdrowia i życia mieszkańców zdekapitalizowanych zasobów. Zaniedbania (mentalne i techniczne) w gospodarce nieruchomościami po okresie PRL do dzisiaj nie zostały zlikwidowane. Świadczą o tym choćby wyniki kontroli NIK. Odbudowa profesjonalizmu na rynku nieruchomości trwa dopiero 15 lat i właśnie z tego powodu nie możemy się porównywać z modelami obowiązującym w innych krajach Europy zachodniej (np. Wielka Brytania, Niemcy). Czy osoba bez odpowiednich uprawnień uwiarygodnionych licencją państwową będzie przygotowana do wzięcia na siebie takiej odpowiedzialności?

    4. Inwestycja w kapitał ludzki, w wiedzę, którą pozyskali profesjonaliści rynku nieruchomości w ciągu ostatni 15 lat w przypadku deregulacji zderzy się z nieprofesjonalną i niekontrolowaną obsługą .
    Polska jako kraj, jako społeczeństwo, „dorobiło” się przez okres blisko 15 lat funkcjonowania ustawy o gospodarce nieruchomościami około 50 tysięcznej rzeszy pośredników, zarządców i rzeczoznawców majątkowych, którzy w wielkim trudzie zdobywali wiedzę najpierw w trybie egzaminacyjnym, później poprzez studia podyplomowe. Dzisiaj w sposób arbitralny i nieprzemyślany, chcą pozbawić tych ludzi wieloletnich wyrzeczeń i owoców ich pracy chcą im udowodnić, że ich trud był daremny a Państwo Polskie oszukało ich. System edukacji w zakresie uzyskiwania uprawnień generuje miejsca pracy i rozwój instytucji oświatowych, rocznie szkolonych jest w tym zakresie kilka tysięcy osób. Obecnie studiuje na różnych uczelniach wiele tysięcy ludzi czekając na upragnione świadectwa ukończenia studiów w zakresie zawodów rynku nieruchomości. Również kilka tysięcy ludzi odbywa praktyki zawodowe. Nie da się wytłumaczyć tym ludziom że polskie prawo jest rozumne i racjonalne kiedy zlikwiduje się cel ich edukacji. Takie działania nie budują zaufania społeczeństwa do stabilności systemu prawnego w Polsce i długofalowego planowania swojego rozwoju zawodowego.

    5. Tryb procedowania projektów ustaw deregulacyjnych jest polityczny, brakuje konsultacji społecznych.
    Poważne wątpliwości budzi procedura tworzenia projektów prawa deregulacyjnego. Powstają pytania na które ktoś musi odpowiedzieć. Dlaczego projekty ustaw nie są konsultowane ze społeczeństwem? Dlaczego władza po raz kolejny uważa, że lepiej wie niż społeczeństwo? Dlaczego w procesie tworzenia projektu nie uzgadnia się go z organizacjami rynku nieruchomości. Dlaczego Rząd nie wykorzystuje powołanych przez siebie struktury takich jak Państwowa Rada Nieruchomości do opiniowania regulacji dotyczących rynku nieruchomości. Czy projektodawca jest przygotowany na wszystkie odpowiedzi np. ile spraw cywilnoprawnych toczy się w sądach z winy osób nieuprawnionych, wykonujących czynności zarezerwowane dla licencjonowanych zawodów.

    6. System uprawnień zawodowych wraz ze swoim dorobkiem w postaci wymogu ustawicznego kształcenia, arbitrażu w sprawach spornych oraz odpowiedzialności zawodowej przed Komisją Odpowiedzialności Zawodowej gwarantuje niskie koszty prewencji pojawiania się szkodliwych zachowań osób wykonujących zawody nieruchomościowe, a tym samym nieprawidłowości na rynku nieruchomości
    Naszym zdaniem stosowanie administracyjnej regulacji zawodów uzasadnione jest koniecznością generalnej ochrony usługobiorców przed szkodami, jakie mogłyby wyrządzić osoby wykonujące określone zawody bez stosownych kwalifikacji i umiejętności oraz bez konieczności wykazywania się należytą starannością. chodzi naszym zdaniem przyczynia się do bezpieczeństwa zasobów finansowych oraz majątkowych osób fizycznych i podmiotów gospodarczych oraz ochrony ich praw cywilnych. W odniesieniu do zawodów pośrednika w obrocie nieruchomościami, rzeczoznawcy majątkowego, zarządcy nieruchomościami regulacje administracyjne mają więc w istocie charakter ogólnej prewencji w ich wykonywaniu, a nie administracyjnej bariery dostępności.

    7. Tworzenie odpowiedniego ładu instytucjonalno-prawnego, należy do najważniejszych, niekwestionowanych funkcji współczesnego państwa.
    W odniesieniu do gospodarki rynkowej chodzi o tworzenie norm prawnych chroniących także konsumenta i to również przez kontrolę „wejść”, poprzez ocenę wiedzy i umiejętności osób i przyznawanie im (lub nie) prawa wykonywania zawodu. Na czyje żądanie, oczekiwanie lub prośbę, chce się wyeliminować wykształconych ludzi z rynku nieruchomości? Komu ma służyć oddanie rynku nieruchomości w ręce osób niekompetentnych? Nie będzie to służyć społeczeństwu i konkretnym, dokonującym transakcji konsumentom. Oczekujemy od Rządu przejrzystości w tej sprawie.

    8. Wpływ na przejrzystość rynku
    Zawody nieruchomościowe, w tym w szczególności zawód rzeczoznawcy majątkowego przyczyniają się do transparentności rynku nieruchomości, tak istotnej dla jego uczestników jak i kreatorów. Dostęp do wielu wrażliwych informacji z punktu widzenia bezpieczeństwa funkcjonowania rynku nieruchomości powinien być kontrolowany, a naszym zdaniem najskuteczniejszym sposobem jest reglamentacja grona osób, które te informacje pozyskują i przetwarzają.

    W imieniu:
    Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości
    Federacji-Porozumienie Polskiego Rynku Nieruchomości
    Polskiej Federacji Stowarzyszeń Zawodów Nieruchomościowych
    Polskiej Izby Rzeczoznawstwa Majątkowego
    Polskiej Federacji Zarządców Nieruchomości
    Polskiej Konfederacji Rynku Nieruchomości
    Polskiej Federacji Stowarzyszeń Rzeczoznawców Majątkowych
    Polskiej Federacji Organizacji Zarządców, Administratorów i Właścicieli Nieruchomości
    Federacji Gospodarki Nieruchomościami


    MB-Nieruchomości Marek Bulwan

    ===========================================
    5.03.2012r.

    PROTEST
    przeciwko projektowi ustawy o ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli
    i przedsiębiorców, zakładającemu likwidację uprawnień zawodowych
    dla pośredników w obrocie nieruchomościami i zarządców nieruchomości

    BRONIMY LICENCJI – BRONIMY BEZPIECZEŃSTWA – BRONIMY KLIENTÓW !
    • Protestujemy przeciwko nasilonym działaniom Ministerstwa Sprawiedliwości, zmierzającym do likwidacji zasad funkcjonowania zawodu pośrednika w obrocie nieruchomościami oraz zarządcy nieruchomości!
    • Protestujemy przeciwko nowelizacji aktów prawnych przez Ministerstwo Sprawiedliwości bez analizy i wiedzy na temat sytuacji panującej na rynku nieruchomości w Polsce!
    • Protestujemy przeciwko dostępowi do zawodu pośrednika i zarządcy osobom
    nie posiadającym praktycznej wiedzy do obsługi rynku nieruchomości!
    • Protestujemy przeciwko nieuczciwej konkurencji na rynku nieruchomości, do której doprowadzą proponowane zmiany!
    • Protestujemy przeciwko zaniżeniu poziomu świadczonych usług na rynku nieruchomości!

    ŻĄDAMY
    • Żądamy rozmów Rządu z przedstawicielami Federacji Zawodowych branży nieruchomości w temacie proponowanych zmian do ustawy!
    • Żądamy zapewnienia bezpieczeństwa zawieranych umów kupna – sprzedaży na rynku pierwotnym i wtórnym!
    • Żądamy weryfikacji kompetencji osób zarządzających nieruchomościami w Polsce!
    • Żądamy powołania Ministerstwa Budownictwa na czele z kompetentną osobą, która odpowiedzialna będzie za rozwiązanie narastających problemów w obszarze budownictwa i mieszkalnictwa!
    Żądamy odpowiedzi na pytanie: „Co ze zwrotem poniesionych kosztów związanych
    z dotychczas uzyskanymi licencjami oraz podnoszeniem kwalifikacji zawodowych!

    Pozdrawiam

    Joanna Gospodarek-Beczek
    pośrednik w obrocie nieruchomosciami
    licencja zawodowa nr 8269

    =============================================

    5.03.2012r.
    Jestem pośrednikiem od 20 lat. Moja licencja posiada nr 376. Pracowałem kiedy nie było licencji, pracuję kiedy ona jest obowiązkowa. Nie mogę jednak przejść nad faktem, że jestem w mniemaniu ministerstwa oszołomem, złodziejem i oszustem naciągającym klientów. Z moich usług skorzystało wielu klientów i nikt nigdy nie był przez ze mnie oszukany, okradziony. Wręcz przeciwnie są zadowoleni, szczęśliwi i bezpieczni w swoich kupionych nieruchomościach. Jest to wynikiem wiedzy i praktyki, którą nabyłem przez te wszystkie lata ucząc się niejednokrotnie na każdej transakcji nowych zagadnień, które w większości przypadków przerastają możliwości zwykłego klienta. Zawód pośrednika to nie tylko kojarzenie par. To cała skomplikowana procedura dojścia do końca transakcji zakończonej aktem notarialnym. To właśnie notariusze mają przez nas pośredników ułatwiona pracę bo dostają wszystko na tacy. Nie ma jednakowej transakcji jak nie ma takiej samej nieruchomości, gdzie ilość problemów można liczyć w dziesiątki ( sprawy nieuregulowanych postępowań spadkowych, sprawy rozliczeń z urzędami skarbowymi, zusem , komornikami, wierzycielami ). Przeszedłem transakcje gdzie właścicieli nieruchomości było więcej niż 30 osób, dla których akty notarialne należało robić w specjalnie wynajętych pomieszczeniach, z klientami niejednokrotnie schorowanymi na wózkach, ubezwłasnowolnionymi, mieszkającymi za granicami kraju, nieznających naszych realiów. Powierzali mi majątek całego życia i pokoleń. Panie Ministrze niech Pan dziś założy działalność i proszę zrobić jedną transakcję od początku do końca. Ja Panu wybiorę taką nieruchomość przy, której Pana wiedza zostanie wystawiona na ciężką próbę. Proszę więcej nie wciskać kitu ludziom, że pośrednik może być po podstawówce bo to urąga powadze ministerstwa i Pana. Muras Henryk

    =====================================

    5.03.2012r.

    Poznań 05. 03.2012 r
    Pan Poseł/Pani Poseł

    Dziewięć niżej wymienionych związków stowarzyszeń – Federacji zrzeszających blisko 200 organizacji reprezentujących zawody rynku nieruchomości: pośredników w obrocie nieruchomościami, zarządców nieruchomości i rzeczoznawców majątkowych wyraża niniejszym swoje zaniepokojenie informacjami jakie docierają do nas w sprawie przygotowań Rządu do deregulacji zawodów profesjonalnie obsługujących rynek nieruchomości w Polsce. Blisko 50 000 rzesza osób z państwowymi uprawnieniami, której jesteśmy reprezentantami, z niepokojem patrzy w przyszłość obserwując determinację Rządu w obniżeniu standardów obsługi rynku nieruchomości. Szczególne obawy środowiska rynku nieruchomości wzbudza niejawny tryb prac nad planami Rządu oraz brak rzeczywistych konsultacji społecznych tych projektów. Zwracam się do Pana Posła/Pani Poseł z prośbą o poparcie utrzymania wymogu kwalifikacji dla zawodów regulowanych – pośrednika w obrocie nieruchomościami, zarządcy nieruchomości i rzeczoznawcy majątkowego.

    1. Wyjaśniamy, że uprawnienia i licencje zawodowe nie ograniczają działalności gospodarczej – to nie koncesja na działalność zawodową, to jedynie potwierdzenie uzyskanej wiedzy.
    Na ten temat dobitnie wypowiedział się odnośnie pośrednictwa w obrocie nieruchomościami Trybunał Konstytucyjny w orzeczeniu z dnia 27 marca 2008 r. Sygn. SK 17/05. W opinii Trybunału Konstytucyjnego, licencję zawodową pośrednika w obrocie nieruchomościami należy traktować jedynie jako wymóg, a nie ograniczenie, podejmowania i prowadzenia działalności gospodarczej. Licencja ta potwierdza posiadanie przez osobę zajmującą się pośrednictwem w obrocie nieruchomościami niezbędnych do tego kwalifikacji. Innymi słowy działalność może prowadzić każdy, o ile czynności specjalistyczne pośrednictwa będą dokonywać fachowcy. Licencja zawodowa ma charakter podobny do prawa jazdy – stwierdza jednie wiedzę fachową.

    2. Wpływ na bezpieczeństwo zdrowia i życia klientów
    Zawody nieruchomościowe, w tym w szczególności zawód zarządcy nieruchomości zgodnie z art. 185 ust 1 c ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. 2004 r., Nr 261, poz. 2603 późn. zm.) ma bezpośredni wpływ w przypadku zdarzenia lub zagrożenia życia lub zdrowia ludzi, bezpieczeństwa mienia, bądź środowiska, o których mówi prawo budowlane, podejmując decyzje i dokonując czynności wykraczających poza codzienny zakres obowiązków mających na celu zapobieżenie tej szkodzie (vide: katastrofa hali wystawienniczej w Katowicach). Liberalizacja przepisów nie może odbywać się kosztem społeczeństwa w tym właścicieli budynków i lokali. Tego rodzaje usługi zawsze powinny pozostać pod kontrolą systemową.

    3. Czy polski rynek nieruchomości jest już gotowy na obsługę przez osoby nie posiadające stosowanego przygotowania?
    Trzy zawody usankcjonowane prawnie mają również ustawową delegację do wglądu w zasoby m.in. geodezyjne, ewidencji ludności i akt księgi wieczystej, które pozwalają na uwiarygodnienie przedmiotu obrotu rynkowego. Deregulacja prowadzi do sytuacji, w której w sprawach obrotu nieruchomościami, zarządzania nieruchomościami i rzeczoznawstwa majątkowego, w sprawach dotyczących dorobku życiowego obywateli naszego kraju będą mogły funkcjonować także osoby bez z stosownego wykształcenia. Przy tak skomplikowanej materii prawnej i technicznej związanej z szeroko rozumianymi nieruchomościami nie mogą się tym zajmować osoby bez specjalistycznego wykształcenia. Usługi świadczone przez te trzy zawody niwelują asymetrię informacji na rynku nieruchomości wśród jego uczestników. Spadek po realnym socjalizmie wymaga wysiłku organizacyjnego i kompetencji dla zapewnienia bezpieczeństwa użytkowania nieruchomości a zwłaszcza ochrony zdrowia i życia mieszkańców zdekapitalizowanych zasobów. Zaniedbania (mentalne i techniczne) w gospodarce nieruchomościami po okresie PRL do dzisiaj nie zostały zlikwidowane. Świadczą o tym choćby wyniki kontroli NIK. Odbudowa profesjonalizmu na rynku nieruchomości trwa dopiero 15 lat i właśnie z tego powodu nie możemy się porównywać z modelami obowiązującym w innych krajach Europy zachodniej (np. Wielka Brytania, Niemcy). Czy osoba bez odpowiednich uprawnień uwiarygodnionych licencją państwową będzie przygotowana do wzięcia na siebie takiej odpowiedzialności?

    4. Inwestycja w kapitał ludzki, w wiedzę, którą pozyskali profesjonaliści rynku nieruchomości w ciągu ostatni 15 lat w przypadku deregulacji zderzy się z nieprofesjonalną i niekontrolowaną obsługą .
    Polska jako kraj, jako społeczeństwo, „dorobiło” się przez okres blisko 15 lat funkcjonowania ustawy o gospodarce nieruchomościami około 50 tysięcznej rzeszy pośredników, zarządców i rzeczoznawców majątkowych, którzy w wielkim trudzie zdobywali wiedzę najpierw w trybie egzaminacyjnym, później poprzez studia podyplomowe. Dzisiaj w sposób arbitralny i nieprzemyślany, chcą pozbawić tych ludzi wieloletnich wyrzeczeń i owoców ich pracy chcą im udowodnić, że ich trud był daremny a Państwo Polskie oszukało ich. System edukacji w zakresie uzyskiwania uprawnień generuje miejsca pracy i rozwój instytucji oświatowych, rocznie szkolonych jest w tym zakresie kilka tysięcy osób. Obecnie studiuje na różnych uczelniach wiele tysięcy ludzi czekając na upragnione świadectwa ukończenia studiów w zakresie zawodów rynku nieruchomości. Również kilka tysięcy ludzi odbywa praktyki zawodowe. Nie da się wytłumaczyć tym ludziom że polskie prawo jest rozumne i racjonalne kiedy zlikwiduje się cel ich edukacji. Takie działania nie budują zaufania społeczeństwa do stabilności systemu prawnego w Polsce i długofalowego planowania swojego rozwoju zawodowego.

    5. Tryb procedowania projektów ustaw deregulacyjnych jest polityczny, brakuje konsultacji społecznych.
    Poważne wątpliwości budzi procedura tworzenia projektów prawa deregulacyjnego. Powstają pytania na które ktoś musi odpowiedzieć. Dlaczego projekty ustaw nie są konsultowane ze społeczeństwem? Dlaczego władza po raz kolejny uważa, że lepiej wie niż społeczeństwo? Dlaczego w procesie tworzenia projektu nie uzgadnia się go z organizacjami rynku nieruchomości. Dlaczego Rząd nie wykorzystuje powołanych przez siebie struktury takich jak Państwowa Rada Nieruchomości do opiniowania regulacji dotyczących rynku nieruchomości. Czy projektodawca jest przygotowany na wszystkie odpowiedzi np. ile spraw cywilnoprawnych toczy się w sądach z winy osób nieuprawnionych, wykonujących czynności zarezerwowane dla licencjonowanych zawodów.

    6. System uprawnień zawodowych wraz ze swoim dorobkiem w postaci wymogu ustawicznego kształcenia, arbitrażu w sprawach spornych oraz odpowiedzialności zawodowej przed Komisją Odpowiedzialności Zawodowej gwarantuje niskie koszty prewencji pojawiania się szkodliwych zachowań osób wykonujących zawody nieruchomościowe, a tym samym nieprawidłowości na rynku nieruchomości
    Naszym zdaniem stosowanie administracyjnej regulacji zawodów uzasadnione jest koniecznością generalnej ochrony usługobiorców przed szkodami, jakie mogłyby wyrządzić osoby wykonujące określone zawody bez stosownych kwalifikacji i umiejętności oraz bez konieczności wykazywania się należytą starannością. chodzi naszym zdaniem przyczynia się do bezpieczeństwa zasobów finansowych oraz majątkowych osób fizycznych i podmiotów gospodarczych oraz ochrony ich praw cywilnych. W odniesieniu do zawodów pośrednika w obrocie nieruchomościami, rzeczoznawcy majątkowego, zarządcy nieruchomościami regulacje administracyjne mają więc w istocie charakter ogólnej prewencji w ich wykonywaniu, a nie administracyjnej bariery dostępności.

    7. Tworzenie odpowiedniego ładu instytucjonalno-prawnego, należy do najważniejszych, niekwestionowanych funkcji współczesnego państwa.
    W odniesieniu do gospodarki rynkowej chodzi o tworzenie norm prawnych chroniących także konsumenta i to również przez kontrolę „wejść”, poprzez ocenę wiedzy i umiejętności osób i przyznawanie im (lub nie) prawa wykonywania zawodu. Na czyje żądanie, oczekiwanie lub prośbę, chce się wyeliminować wykształconych ludzi z rynku nieruchomości? Komu ma służyć oddanie rynku nieruchomości w ręce osób niekompetentnych? Nie będzie to służyć społeczeństwu i konkretnym, dokonującym transakcji konsumentom. Oczekujemy od Rządu przejrzystości w tej sprawie.

    8. Wpływ na przejrzystość rynku
    Zawody nieruchomościowe, w tym w szczególności zawód rzeczoznawcy majątkowego przyczyniają się do transparentności rynku nieruchomości, tak istotnej dla jego uczestników jak i kreatorów. Dostęp do wielu wrażliwych informacji z punktu widzenia bezpieczeństwa funkcjonowania rynku nieruchomości powinien być kontrolowany, a naszym zdaniem najskuteczniejszym sposobem jest reglamentacja grona osób, które te informacje pozyskują i przetwarzają.

    W imieniu:
    Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości
    Federacji-Porozumienie Polskiego Rynku Nieruchomości
    Polskiej Federacji Stowarzyszeń Zawodów Nieruchomościowych
    Polskiej Izby Rzeczoznawstwa Majątkowego
    Polskiej Federacji Zarządców Nieruchomości
    Polskiej Konfederacji Rynku Nieruchomości
    Polskiej Federacji Stowarzyszeń Rzeczoznawców Majątkowych
    Polskiej Federacji Organizacji Zarządców, Administratorów i Właścicieli Nieruchomości
    Federacji Gospodarki Nieruchomościami

    =============================

    5.03.2012r.

    Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

    PROTEST PRZECIWKO LIKWIDACJI LICENCJONOWANIA ZAWODU
    POŚREDNIKA W OBROCIE NIERUCHOMOŚCIAMI

    Protestuję przeciwko próbie likwidacji licencji pośredników w obrocie nieruchomościami.
    Moim zdaniem dążenie do likwidacji licencji jest niesłuszne i szkodliwe dla rynku nieruchomości jak i rynku pracy, a przedstawiana argumentacja Ministra Sprawiedliwości nie jest zasadna gdyż:

    1. Licencjonowanie nie jest ograniczeniem dostępu do rynku pracy. Według obecnie obowiązujących przepisów każdy może założyć biuro nieruchomości, a więc prawo nie stwarza bariery w rozwijaniu przedsiębiorczości w tym zakresie. Na rynku jest wiele biur, których właściciele nie posiadają licencji, a zatrudniają osoby z licencjami wykonujące czynności w zakresie pośrednictwa. Osoby te maja wyższe wykształcenie, posiadają wiedzę specjalistyczną i doświadczenie.

    2. Likwidacja licencjonowania spowoduje raczej znikanie dużej części mniejszych biur jak i miejsc pracy, bowiem te niewielkie biura nie wytrzymają konkurencji z dużymi korporacjami, które się pojawią i będą zatrudniały nieprzygotowane zawodowo osoby. Mali nie będą mieli szans zaistnienia w nowej rzeczywistości opanowanej przez duże instytucje do tej pory nie mogące wkroczyć swobodnie na ten rynek, gdzie obowiązywało prawo mówiące o zawodowym przygotowaniu pośrednika potwierdzonego licencją.

    3. Wartość nieruchomości będących w obrocie zmusić powinna do zajmowania się nimi przez fachowców – a nie amatorów – gdyż może to powodować wiele ludzkich tragedii związanych ze stratami dorobku nie raz całego życia. Co więcej do tej pory pośrednik musiał mieć ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej. W nowej rzeczywistości, proponowanej przez Pana Ministra, tych ubezpieczeń może nie być, bo który z ubezpieczycieli zaryzykuje ubezpieczenie kogoś, kto podejmuje duże ryzyko bez posiadania kwalifikacji w tym zakresie.

    4. Niefachowość ewentualnych nielicencjonowanych pośredników musi spowodować znaczny wzrost spraw sądowych wynikających z amatorskiej obsługi jak i strat materialnych dla ludzi sprzedających lub kupujących nieruchomości. Brak koniecznej wiedzy do prawidłowego przeprowadzenia transakcji musi doprowadzić do poważnych konsekwencji i koniecznych sądowych rozstrzygnięć.

    5. Niechęć do pewnych biur nieruchomości (lub części pośredników) wynika z braku fachowości ich zachowania w pewnych przypadkach. Można sobie wyobrazić co się będzie działo, gdyby większość „nowych pośredników”, bez odpowiedniej wiedzy, zaczęła swoją działalność.

    6. Ewentualne decyzje w tej materii powinien podejmować Minister Gospodarki, bardziej znający uwarunkowania i powody licencjonowania pewnych zawodów jak i skutków wynikających ze zmiany tych zasad.

    Jadwiga Reppel
    pośrednik w obrocie nieruchomościami licencja nr 532
    ======================================

    5.03.2012.r.

    PROTEST
    Parafrazując kultowe sceny z filmu naszych sąsiadów Szpital na peryferiach; „gdyby głupota miała skrzydła, latałaby po sejmie jak gołębica”.

    Chętnie odzyskam pieniądze za wyłudzenie opłat w celu uzyskania licencji.

    Niniejszym dołączam się do wszystkich głosów protestu przeciwko zniesieniu licencji w zawodzie pośrednika.
    Nomen omen swój egzamin musiałem zdawać w ministerstwie (wolałbym napisać to słowo dużą literą).

    Wszystko już w tej materii zostało powiedziane i pozwolę sobie bez zbędnego komentarza podnieść statystykę protestu.

    Przykro mi – pomijam uczucie wstydu, które obce jest kolego politykom, że Polak z Polakiem nie potrafi rozmawiać i robi z gęby cholewę a nawet więcej. Gwarantuje ustawowe regulacje a potem pomaga zniszczyć i tak ledwo dyszący kolejną grupę zawodową.
    Znów świat może śmiało wytykać nas palcami.

    Więcej szacunku, bo o honor za późno

    Z wyrazami Szacunku dla organizatorów Protestu i Zdrowego Rozsądku

    Andrzej Fal
    Doradca Rynku Nieruchomości
    lic. zaw. 3672
    ============================================

    5.03.2012r.

    Szanowni Państwo.

    Poniżej tekst protestu, który wysłałem (mam nadzieję że dotarł) na wskazane w waszym komunikacie adresy naszych rządzących.

    PROTEST

    Szanowni Państwo.

    Jestem licencjonowanym pośrednikiem w obrocie nieruchomościami,

    licencja 6919.

    Składam stanowczy protest przeciwko zniesieniu licencji Pośrednika w Obrocie Nieruchomościami.

    Nieprzemyślane i co tu dużo mówić głupie pomysły rządu zmierzające do „uwolnienia” zawodu Pośrednika, przyniosą tylko wielkie zamieszanie i szkodę dla wszystkich uczestników rynku nieruchomości.
    Zawód pośrednika jest bardzo szczególną profesją. Pracuje on na najdroższym składniku szeroko pojętego rynku dóbr jakim są nieruchomości. Nie ma dobra droższego od nieruchomości.
    Często jest to cały majątek życiowy osób, które powierzają go Pośrednikowi-Specjaliście.
    Z tego też powodu kompetencje zawodowe i etyczne Pośrednika powinny być weryfikowane w odpowiedni sposób (co najmniej zbliżony do istniejącego), aby w maksymalny sposób chronić uczestników rynku i chronić ten rynek.
    Poziom komplikacji wszelkich przepisów prawnych mających zastosowanie w obrocie nieruchomościami, nakłada na Pośrednika obowiązek posiadania specjalistycznej i szerokiej wiedzy. Do tego dochodzi dobra wiedza praktyczna, nabyta w ciągu lat działalności.

    Absolutnie szkodliwym, wręcz graniczącym z sabotażem jest twierdzenie że zawód i czynności Pośrednika może wykonywać każdy.
    Zapraszam Panów z Ministerstwa Sprawiedliwości do wykonania samodzielnie od początku do końca choćby jednej transakcji !!!.

    Zastanawiającą rzeczą jest to że jeszcze kilka lat temu rząd twierdził że należy zaostrzyć kryteria dla osób chcących wykonywać zawód Pośrednika (podawane były argumenty za takim rozwiązaniem), co faktycznie było czynione, a dziś ten sam rząd twierdzi coś dokładnie odwrotnego.
    Kompletnie podrywa to zaufanie co do działań rządu w tej materii.

    Jako Pośrednik i Obywatel stanowczo protestuję przeciwko pomysłowi aby Pośrednictwem w Obrocie Nieruchomościami mogły zajmować się wszystkie osoby bez żadnych weryfikowalnych kryteriów wiedzy i doświadczenia.

    Przestańcie działać na szkodę drobnych Przedsiębiorców !!!

    To oni są główną siłą napędzającą rynek, są solą tej ziemi. Kreatywni, pracowici, odpowiedzialni za siebie.

    Z poważaniem.

    Tomasz Romanowski.

    Pośrednik w Obrocie Nieruchomościami licencja nr.6919

    =====================================================

    5.03.2012r.

    Kategorycznie protestuję przeciwko likwidacji kompetencji Pośrednika w postaci licencji zawodowych. Pracuję w zawodzie pośrednika 16 lat i pamiętam czasy,kiedy nieruchomościami zajmowali się przypadkowi ludzie typu ( taksówkarze, straganiarze, historycy, fryzierzy itp.), Mimo, że niełatwo było mi zdobyć upragnoną licencję ze względu na długi okres szkolenia ( do egzaminu minnimum1 rok czasu) to nie żałuję ponieważ od czasu wprowadzenia licencji dopiero zaczął się pożądkować rynek nieruchomości, a ponad wszystko bezpieczństwo transakcji dla stron. Dodatkowo
    Ustwa o Gospodarce Nieruchomościami warunkuje utrzymanie licencji płatnymi szkoleniami w ciągu każdego roku. (A może by tak wprowadzić licencję dla Panów w Rządzie, tacy zdolni, że co chwilę decydują o innym resorcie.
    z poważaniem,
    Jerzy Maciejewski
    ==========================================

    5.03.2012r.

    ZDECYDOWANIE PROSTESTUJĘ !

    Jestem pośrednikiem od 7 lat, gdzieś kiedyś usłyszałem taką oto wypowiedź” im węższe horyzonty myślowe, tym głupsze pomysły”, uważam że coś w tym jest, ponieważ moim zdaniem doskonale określa to obecne pomysły rządzących.
    p.s. Panie Gowin, uwaga ! za pół roku chce być ministrem sprawiedliwośći!
    p.s.1. Panie Tusk, premierem też mogę zostać, czemu nie?
    Pozdrawiam !
    ==============================================

    5.03.2012r.

    Witam.

    W załączeniu przesyłam list protestacyjny dotyczący likwidacji licencji pośrednika.
    W mojej firmie pracuje obecnie kilka osób które, wg. słów Pana Gowina, mogłyby otworzyć np. wlasną działalność, ale nie chcą. Wiedzą, że praca pośrednika to też i odpowiedzialność która on bieże na siebie i tak naprawdę odpowiada całym swoim majątkiem.
    Większość firm pośrednictwa to firmy rodzinne. Koniec licencji to nie otwarcie dla dla nowych, młodych, chętnych do pracy (wystarcz spojrzeć na ogłoszenia – nie ma chętnych do pracy po 12 godzin dziennie, gdzie efekt nie jest pewny, a taka jest praca pośrednika), ale dla dużych korporacji finansowych i banków.
    Może lepiej nie likwidować licencji, które świadczą o posiadanej wiedzy, a zwiększyć dostęp w inny sposób: niech każdy kto chce, niezależnie czy ma wykształcenie niepełne podstawowe czy wyższe, zda egzamin państwowy (tak, jak to już było wcześniej) i wykaże się wiedzą. Jeśli ją ma, zda egzamin to może być pośrednikiem. To jest otwarcie. Likwidacja nią nie jest.

    Pozdrawiam serdecznie.

    Tomasz Bączyk
    ===========================================
    5.03.2012r.
    PROTEST
    przeciwko projektowi ustawy o ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli
    i przedsiębiorców, zakładającemu likwidację uprawnień zawodowych
    dla pośredników w obrocie nieruchomościami i zarządców nieruchomości

    BRONIMY LICENCJI – BRONIMY BEZPIECZEŃSTWA – BRONIMY KLIENTÓW !
    • Protestujemy przeciwko nasilonym działaniom Ministerstwa Sprawiedliwości, zmierzającym do likwidacji zasad funkcjonowania zawodu pośrednika w obrocie nieruchomościami oraz zarządcy nieruchomości!
    • Protestujemy przeciwko nowelizacji aktów prawnych przez Ministerstwo Sprawiedliwości bez analizy i wiedzy na temat sytuacji panującej na rynku nieruchomości w Polsce!
    • Protestujemy przeciwko dostępowi do zawodu pośrednika i zarządcy osobom
    nie posiadającym praktycznej wiedzy do obsługi rynku nieruchomości!
    • Protestujemy przeciwko nieuczciwej konkurencji na rynku nieruchomości, do której doprowadzą proponowane zmiany!
    • Protestujemy przeciwko zaniżeniu poziomu świadczonych usług na rynku nieruchomości!

    ŻĄDAMY
    • Żądamy rozmów Rządu z przedstawicielami Federacji Zawodowych branży nieruchomości w temacie proponowanych zmian do ustawy!
    • Żądamy zapewnienia bezpieczeństwa zawieranych umów kupna – sprzedaży na rynku pierwotnym i wtórnym!
    • Żądamy weryfikacji kompetencji osób zarządzających nieruchomościami w Polsce!
    • Żądamy powołania Ministerstwa Budownictwa na czele z kompetentną osobą, która odpowiedzialna będzie za rozwiązanie narastających problemów w obszarze budownictwa i mieszkalnictwa!
    • Żądamy odpowiedzi na pytanie: „Co ze zwrotem poniesionych kosztów związanych
    z dotychczas uzyskanymi licencjami oraz podnoszeniem kwalifikacji zawodowych?” !

    Jan Pędziwiatr
    Licencja zawodowa pośrednika nr.5888

    ================================================
    5.03.2012r.

    Szanowny Panie Premierze!

    Zdecydowanie protestuję przeciw likwidacji licencji pośredników i zarządców nieruchomości!!!!
    Nasze Stowarzyszenia przedstawiły wszelkie argumenty przeciw likwidacji licencji, czy Rządowi chodzi o destrukcję Państwa ?. Wszak gospodarka nieruchomościami jest jedną z ważniejszych dziedzin prawidłowego gospodarowania Państwa.
    NASZE LICENCJE NIKOMU NIE ODBIERAJĄ PRAWA DO PRACY W TYM ZAWODZIE. Wystarczy zdobyć odpowiednią wiedzę o specyfice tej dziedziny. Brak wiedzy i odpowiedniego przygotowania do pracy w nieruchomościach, doprowadzi do kompletnego chasu i rozregulowania rynku nieruchomości.

    Z poważaniem,
    Adela Kramp
    ==================================================
    3.03.2012r.
    Protestuję ! Mój św. pamięci tato mówił, że jeśli Ci to Państwo kiedyś coś da, to później przyjdzie i trzykrotnie tyle zabierze, kiedyś mu nie wierzyłem. Mnie nie dało, sam zapracowałem i sam zapłaciłem, a teraz mi się odbiera. Dziwny kraj, dziwne sytuacje, dziwni ludzie, posiadam licencję, pracuję na rynku od wielu lat. Mam klienta, zamożny człowiek, w trakcie ostatniej rozmowy stwierdził: ,,takiego przyzwolenia na delikatnie mówiąc dziwne działania nie było w trakcie ostatnich 20 lat nigdy, jest czas na układ i kasę”. To prawda, to nie czas na rzetelne wykonywanie zawodu, to czas na tzw. załatwianie. Temat jest szerszy, nie pomaga nam rząd, nie pomaga nam klient, nie pomaga nam kolega pośrednik i pseudo pośrednik. Zawód o który wielu wspaniałych ludzi walczy w sposób fascynujący chyli się ku upadkowi, rządzący politycy wykazujący tendencję bycia kimś w rodzaju lekarza rynku nie mają pojęcia co robią, my ludzie z branży wykazujemy oznaki mało rzetelnej konkurencji, a część klientów stawia sobie za cel ,,kiwnąć pośrednika”, ciekawe co się wydarzy ? Musimy obawiać się polityków, musimy obawiać się korporacji bankowych, te dwie biznesowe społeczności razem czy osobno stanowią największe zagrożenie dla małych przedsiębiorców, z pozostałymi mam nadzieję w końcu chyba się dogadamy. Najlepszą obroną jest atak, trzeba myśleć o zbiorowym pozwie o zwrot kosztów poniesionych na zdobycie licencji. Życzę wszystkim rzetelnym kolegom z branży sukcesów na drodze zawodowej i osobistej, a naszym politykom i pseudo politykom chwili na zastanowienie się. Ciekawe czy Pan Minister zleciłby swoje sprawy związane z planem ulokowania własnych środków finansowych w nieruchomościach młodej osobie po studiach dla której to ma zamiar otworzyć dostęp do zawodu ? Ciekawe dlaczego rządzący tak usilnie informują przekazując komunikat o ustawie deregulacyjnej, że mają na myśli dbałość o prace dla młodego pokolenia ? Czyżby się czegoś obawiali ?

    Jacek Płuciennik

    =========================================
    3.03.2012r.
    Szanowni Państwo,

    Licencje zarządcy i pośrednika w obrocie nieruchomościami nadaje Minister Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej, a znieść chce je… Minister Sprawiedliwości. Zapewne zrozumiałe są dla Państwa protesty osób, które już posiadają takowe licencje i mogą obawiać się konkurencji. Jednakże ja jestem osobą, która takich licencji nie posiada, jednakże planuje je w przyszłości zdobyć i myślę, że z tego powodu moje stanowisko powinno Państwa zainteresować.

    Od blisko 7 lat jestem związana z branżą nieruchomości, co pozwoliło mi poznać specyfikę tego rynku. Zarządca nieruchomości to nie dozorca, jak mówi Pan Minister – to osoba, która odpowiada z jednej strony za finanse wspólnot mieszkaniowych, jak i za bezpieczeństwo użytkowania nieruchomości, a zatem za zdrowie i życie mieszkańców i innych użytkowników obiektu. Działanie takie wymaga ogromnej wiedzy i znajomości przepisów prawnych, zarówno budowlanych, technicznych, dot.
    własności lokali, spółdzielczości mieszkaniowej, p.poż., dot.
    certyfikacji energetycznej budynków, jak i przepisów podatkowych, dot.
    VAT i innych. Trudno sobie wyobrazić, aby wiedzę taką posiadała osoba po podstawówce.

    Pośrednik z kolei nie odpowiada tylko za to, żeby znaleźć komuś mieszkanie czy lokal. Musi on sprawdzić, czy dana nieruchomość nie posiada wad prawnych – w mieszkanie ludzie inwestują oszczędności całego życia albo wiążą się kredytem na całe życie.

    Z pewnością nie chcielibyśmy, żeby leczyli nas lekarze po podstawówce, a nasze sprawy sądowe prowadzili prawnicy po podstawówce. Z tego też względu uważam, że wykształcenie wyższe jest niezbędnym wymogiem, który ustawa powinna zapewniać. Minister twierdzi, że troszczy się o dobro klientów i spadek cen usług – w pierwszej kolejności powinien zatroszczyć się o bezpieczeństwo finansowe klientów i bezpieczeństwo użytkowania przez nich nieruchomości. Osoba bez odpowiedniej wiedzy tego nie zapewni.

    Likwidacja licencji nie będzie zatem z pożytkiem dla klientów ani dla jakości usług. Już sam fakt zniesienia egzaminów w tych zawodach obniżył jakość usług. Licencje nie stanowią żadnej przeszkody do pracy w tej branży – można być przecież zatrudnionym przez osobę z licencją, która nadzoruje pracę administratora nieruchomości.

    Poza tym, osoby, które nie mają zielonego pojęcia o tych zawodach, nie zaczną masowo zakładać własnej działalności gospodarczej i działać w tej branży, nie rozumiem więc, jaki spadek bezrobocia jest przewidywany przez Pana Ministra. Mimo 7-letniego doświadczenia w tej branży, nie podjęłabym się na dzień dzisiejszy pracy zarządcy bez stosownych uprawnień w tej dziedzinie.

    Skoro ludzie chcą zdobywać licencje, to po co je likwidować? Jeżeli nie będą mogli zdobyć polskiej licencji, to będą zdobyć licencje zagraniczne, co już teraz czynią – zamiast zapłacić MTBiGM, będą musieli zapłacić o wiele więcej pieniędzy zagranicznym stowarzyszeniom wydającym takie licencje – np. CCIM, IREM (tytuł CPM), BOMA (tytuł RPA).
    Co więcej, utrudni to wielu osobom dostęp do wiedzy i nauki zawodu, gdyż zdobycie tytułów zagranicznych wiąże się z o wiele większymi wydatkami (rzędu 10 tys. zł), na które większość po prostu nie może sobie pozwolić.

    Jeżeli chcą Państwo, aby wolny rynek uregulował korzystanie z usług, to pozostawienie możliwości dobrowolnego zdobywania licencji świetnie to ureguluje i wykaże, że klienci i tak wybierają osoby z licencją.

    Podsumowując, wnioskuję o:
    - pozostawienie podstawowego wymogu posiadania wyższego wykształcenia kierunkowego lub podyplomowego kierunkowego jako zapewnienie bezpieczeństwa klientom korzystającym z usług zarządców i pośredników,
    - pozostawienie wymogu posiadania ubezpieczenia od odpowiedzialności zawodowej,
    - pozostawienie możliwości dobrowolnego uzyskiwania polskich licencji – bezterminowo,
    - pozostawienie przynajmniej możliwości uzyskania licencji przynajmniej dla osób, które już zainwestowały pieniądze w proces zdobywania licencji i są w trakcie stosownych studiów podyplomowych i praktyk zawodowych albo rozpoczną naukę w roku szkolnym 2012/2013 – zastosowanie okresu przejściowego,
    - idealnie – pozostawienie bez zmian wymogów do zawodów zarządcy i pośrednika, ew. przywrócenie egzaminów.

    Z poważaniem, licząc na Państwa rozsądek w tej sprawie,

    Justyna Żukowska

    ————————
    3.03.2012r.

    Witam
    Jestem Pośrednikiem w obrocie nieruchomościami, zdawałam na starych zasadach egzamin w ministerstwie, zainwestowałam czas i nie małe pieniądze. Podnoszę stale swoje kwalifikacje nie tylko na szkoleniach. Jak przyjmuję ofertę sprzedaży nieruchomości to nie tylko sprawdzam stan prawny nieruchomości ale pomagam w sprawach majątkowych, podatkowych, kredytowych do tego nie tylko potrzebna jest wiedza z przepisów aktualnie obowiązujących ale także trzeba znać przepisy z czasów ubiegłych. Jeśli chodzi o budynki mieszkalne wybudowane przed 1989 r. czy były odbiory budowlane jak wtedy wyglądał obieg dokumentów czy, jakie i gdzie wydawano pozwolenia na budowę itp. tego typu spraw można by mnożyć i nie wyobrażam sobie jak przykładowy Kowalski nie umiejący czytać np. map geodezyjnych ma się tym zajmować. To zawód w którym przydaje się wiedza z zakresu księgowości, budownictwa, geodezji, bankowości itd. Nie rzadko zdarzyło mi się że pracownicy z US wprowadzali klientów w błąd lub przykładowo pozwolenie na budowę było na działkę sąsiada ale to taka polska rzeczywistość. W ostatnich latach obserwuję coraz bardziej obniżony poziom naszego ustawodawstwa i nie kompetencję władz rządzących.


    Pozdrawiam:
    Elżbieta Brzeska

    —————————————————–
    1.03.2012r.

    W lutym 2012 roku złożyłam do Ministerstwa wniosek o nadanie mi licencji pośrednika w obrocie nieruchomościami. Przed jego złożeniem musiałam skończyć studia podyplomowe, odbyć praktykę i spełnić pozostałe warunki. Kosztowało mnie to sporo czasu i sporo pieniędzy… Nasz Rząd… mówiąc kolokwialnie wpuszcza ludzi w maliny. Zamknijmy oczy i wyobraźmy sobie: Rząd usuwa „bariery”, dając młodym i nie doświadczonym nadzieję na wykonywanie „łatwego zawodu” pośrednika, bądź zarządcy. Już widzę oczami wyobraźni jak gromady osób bezrobotnych biegną zakładać działalność gospodarczą. Tyle, że składki ZUS i ubezpieczenia będą musieli zapłacić zaraz po rozpoczęciu działalności. Sądzę, że o to chodzi! Rząd likwiduje problem bezrobocia ;) choćby na papierze! Świeżo upieczony „pośrednik lub zarządca” zanim zarobi pierwsze pieniądze będzie już zadłużony w ZUS i w jego dorobku zawodowym (jak dobrze pójdzie) znajdzie się kilka umów, które… trzeba będzie realizować! Dobrze dla bankrutującego „pośrednika” – chałupnika jak Klienci będą chcieli rozwiązać umowy … a co jeśli nie będą chcieli? Co, jeśli będą egzekwowali zobowiązania „pośrednika” określone w umowie? Pozwy do sądu o odszkodowania? Czy to mają być kolejne wpływy do budżetu? Protestują pośrednicy, protestują zarządcy, ale nie protestują Klienci biur. Dlaczego? Otóż moim skromnym zdaniem dlatego, że nawet nie mają świadomości, że ”zarządca”- chałupnik będzie dla nich pracował za grosze a efekty jego „pracy” będzie można ocenić za klika lat. Wtedy już zarządca- chałupnik będzie otwierał kolejne „biznesy”. Z kłopotem zostaną właściciele! Zaczynając studia podyplomowe, też myślałam jak Minister Gowin… im więcej wiedzy i praktyki tym ostrożniej podchodzę do każdej, nawet z pozoru łatwej sprawy.
    Kłaniam się nisko wszystkim licencjonowanym pośrednikom i zarządcom pozostając w nadziei, że niebawem dostąpię zaszczytu zasilenia szeregu licencjonowanych pośredników. …

    ———————————————–
    01.03 2012 rok 

    Argumenty za licencjami:

    1 – Minister jest w błędzie (lub świadomie mówi nieprawdę) – licencje nie blokują ani możliwości otworzenia firmy pośredniczącej w obrocie nieruchomościami, ani możliwości zatrudnienia się w takiej firmie . Brak tych ograniczeń wynika wprost z treści ustawy o g.n. – wystarczy przeczytać ją ze zrozumieniem.
    Natomiast:
    2 – zniesienie licencji, to otwarcie drogi dla wejścia na rynek sieci bankowych, co w innych krajach wyeliminowało z rynku tysiące niezależnych Firm. Skutkiem tego:
    a/ zniesiona zostanie faktyczną konkurencję, a konsument zmuszony będzie do korzystania z 4-5 sieci dyktujących bardzo podobne warunki. Z pewnością to strata dla konsumenta.
    b/ banki zatrudnią osoby bez odpowiedniego wykształcenia i doświadczenia ,co spowoduje pogorszenie jakości usługi (do porównywalnej z jakością doradców kredytowych). Zmów strata dla konsumenta.
    c/ dziś pośrednik pracuje aktywnie nad wyszukaniem konkretnej nieruchomości, czasem nawet przez rok – pracownik bankowy skłaniany do sprzedaży mieszkań „za bazy” nigdy nie przeprowadzi takich działań. I tu straci konsument.
    d/ dziś w pośrednictwie bardzo często znajdują swoje miejsce osoby 45+ (wiek), często są to kobiety które chcą powrócić do aktywności zawodowej po tym jak zakończyły wychowanie dzieci. Osoby te nie znajdą miejsc pracy w sieciach bankowych (które płacą mało i stawiają na 20-latków). W świetle konieczności zwiększenia wieku w którym przechodzi się na emeryturę (to opinia rządu) właśnie małe firmy pośrednictwa są źródłem tworzenia takich miejsc pracy. Uniemożliwienie tworzenia takich miejsc pracy oznacza wzrost wypłacanych przez państwo zasiłków dla bezrobotnych. Strata dla budżetu!
    e/ sieci bankowe będą miały pokusę oferowaniu usług „niby za darmo” np. zamieniania prowizji na „wpłatę na fundusz inwestycyjny” (co zresztą już robią). Dla Państwa oznacza to uszczuplenie dochodów z podatków (głównie VAT) . I kolejna strata dla budżetu!
    f/ sieci bankowe, które będą mogły „zamieniać prowizję na fundusz” wyprą z rynku wszystkie niezależne firmy pośrednictwa, co oznacza bankructwo kilku tysięcy przedsiębiorców, utratę pracy przez kilkanaście tysięcy pracowników i utratę lub ograniczenie źródeł utrzymania dla kilkudziesięciu tysięcy osób (wliczam rodziny). Ogromny koszt społeczny.
    g/ ludzie, którzy zainwestowali swój czas i pieniądze w zdobycie licencji i nowego zawodu poczują się oszukani przez Państwo. To nie tylko koszt społeczny, ale również powód do zastanowienia się nad urną wyborcza na kogo oddać (kilkadziesiąt tysięcy) głosów.
    3 – co do wymogu ukończenia studiów podyplomowych w celu uzyskania licencji:
    a/ dziś pośrednik to często również doradca klienta. Szczególnie cenne są jego uwagi na etapie przyjmowania nieruchomości do sprzedaży i weryfikacji jej stanu. Osoby bez należytej wiedzy mogą nieświadomie wprowadzić konsumenta na kosztowna minę.
    b/ sprzedaż nieruchomości tym różni się od handlu pietruszką, że bardzo często przedmiotem obroty jest jedyny istotny składnik majątku danego konsumenta,
    c/ z obserwacji rynku i życia codziennego widać, że 95% prawników nie ma bladego pojęcia o „minach” w obrocie nieruchomościami. Ich cała wiedza to kodeks. A gdzie prawo budowlane, znajomość podstaw geodezji, wiedza o wodach gruntowych, szkodach górniczych, ukrytych i nie ujawnionych ale obowiązujących służebnościach itp., itd.
    d/ nie ma dziś i nie będzie w przyszłości osób (zawodów) które przejmą tę rolę doradczą, więc chyba warto zadbać o to aby porad udzielały osoby posiadające jakąś wiedzę o tej specyficznej dziedzinie jaką jest obrót nieruchomościami

    Serdecznie pozdrawiam

    Tomasz Lebiedź

    ————————————————————————————-

    29.02.2012 r.

    Jestem ABSOLUTNIE ZA ZNIESIENIEM LICENCJI POŚREDNIKA W OBROCIE NIERUCHOMOŚCIAMI I WSZELKIMI INNYMI LICENCJAMI oraz JESTEM ZA BEZWZGLĘDNYM ZNIESIENIEM WSZELKICH POZWOLEŃ!!!! ŻĄDAM ABY NP. ZA STERAMI SAMOLOTÓW (ZWŁASZCZA RZĄDOWYCH) MOGLI ZASIADAĆ MIŁOŚNICY LOTNICTWA, ABY NA PLACÓWKACH DYPLOMATYCZNYCH MÓGŁ PRACOWAĆ KAŻDY OBYWATEL, ABY MOŻNA BYŁO BUDOWAĆ WSZELKIE BUDOWLE WEDLE WŁASNEGO „WIDZI MI SIĘ”. ŻĄDAM WRESZCIE ABY W SEJMIE, SENACIE I RZĄDZIE MOŻNA BYŁO ZASIADAĆ BEZ STOSOWNYCH ZEZWOLEŃ(MANDATÓW)…. Skoro uwalniamy wszystkie branże to wszystkie, nieprawdaż PANOWIE U GÓRY?!

    ———————————————————————————
    „Szanowni Państwo,czy ktoś się zastanowił nad tym, że likwidując zawód pośrednika nieruchomości daje się ogromne narzędzie do uprawiania wolnoamerykanki dla wszelkiego rodzaju ludzi z marginesu społecznego, nierzadko posiadających duże środki na zaistnienie na rynku. Czy przedsiębiorcy bez wymogu wykształcenia, zaświadczeń o niekaralności, ustawicznego kształcenia zabezpieczą interesy albo dorobek nieraz całego życia naszych klientów? Chyba szybciej swój !!! Proszę sobie odpowiedzieć na pytanie, czy chcielibyście Państwo korzystać z usług ślusarza przy bólu zęba????”

    „Niniejszym pismem pragnę przyłączyć się do protestu przeciwko pomysłowi likwidacji licencji pośredników w obrocie nieruchomości w projekcie ustawy „O ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców”. Licencja to przecież nie bariera, ale wyraz kompetencji dla specyficznego towaru jaką jest nieruchomość. Dzięki usługom Licencjonowanego Pośrednika klient ma pewność transakcji. Dzięki funkcjonowaniu licencji klient ma pewność, że obsługuje go osoba, która jest profesjonalistą i podlega także standardom zawodowym, które zwracają uwagę na względy etyczne zawodu. Z mojego, na razie jeszcze niezbyt dużego doświadczenia, widzę, że wiedza na temat nieruchomości i ich zbywania jest w społeczeństwie niewielka natomiast pieniądze jakim dysponują klienci przeważnie jest dla nich dużą kwotą i chcą mieć pewność, że znajdą usługi profesjonalisty, który ich wysłucha i pomoże. Studiowałam ten przedmiot półtora roku i naprawdę było co robić. Bez licencji zawód pośrednika traci rację bytu gdyż bez znajomości zagadnień klienci zdani są na siebie i swoją wiedzę – nigdy nie wiadomo na kogo trafią w swoich poszukiwaniach, a niektóre zagadnienia naprawdę są skomplikowane i wymagają sporej wiedzy od prawa cywilnego przez budowlane, geodezyjne, rolne, kartograficzne, leśne, lokalowe, etc. Proszę zastanówcie się Panowie i Panie nad tym zagadnieniem jeszcze raz. Po co niszczyć coś co w miarę dobrze funkcjonuje.”

    „Tą wiadomością pragnę wyrazić swoje oburzenie i rozczarowanie, jeśli zapadnie decyzja o zniesieniu licencji pośrednika w obrocie nieruchomościami będzie to bardzo niesprawiedliwa decyzja dla tych , którzy zmuszeni zostali do zdobywania tej licencji.”

    „Jestem osobą , która zdała egzamin państwowy przed Państwową Komisją Egzaminacyjną na Pośrednika w Obrocie nieruchomościami w roku 2002. Zakres wiedzy którą należało przyswoić był prawdziwym wyzwaniem. Prawo cywilne,rodzinne, budowlane, podatkowe, notarialne, Ustawa o Gospodarce Nieruchomościami itp. Intensywne kursy z zakresu szerokiej wiedzy, kiedy jeszcze nie było możliwości ukończenia studiów podyplomowych. Wszystko to w celu podniesienia rangi zawodu. Mój numer licencji zawodowej *****. Obecnie mamy ok.15000 osób które uzyskały licencję zawodową.
    Protestuję przeciwko temu, że ktoś podejmuje decyzje o nas bez nas. Propozycja likwidacji wymagań kompetencyjnych dla pośredników w projekcie ustawy godzi bezpośrednio w tak liczną grupę zawodową.
    Dlatego domagam się aby powołano spośród nas ekspertów, którzy wesprą działania Ministerstwa w tej sprawie aby nie zostało zniszczone to, co z tak ogromnym wysiłkiem zostało przez nas stworzone.”

    „Mój Protest ! Dwadzieścia lat lat pracuję wytrwale na dobre imię pośrednika,studnia,licencja nieustanne podnoszenie wiedzy. W tym zawodzie muszą być ludzie wyjątkowi i w większości są. To bardzo skomplikowana i odpowiedzialna praca. Przede wszystkim ogrom wiedzy rzeczowej znajomość ludzkich charakterów , takt – odgrywają w tym zawodzie ogromną rolę. Ten szaleńczy pomysł oddania niewykształconemu człowiekowi dorobku całego życia naszych klientów rzucił ktoś , kto kompletnie nie zna zasad pracy pośrednika w obrocie nieruchomościami. Licencje są koniecznością !! A może Rząd zadecyduje , że prawnikami mogą być też „hobbyści” , a leczyć nas mogą pasjonaci medycyny ?”

    „Protest w sprawie likwidacji uprawnień pośredników w ramach projektu ustawy ” O ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców” Z całą stanowczością protestuję przeciwko likwidacji licencji zawodowych pośredników w obrocie nieruchomościami!!! To jest tak absurdalne, że wierzyć się nie chce, iż ktoś mógł wpaść na tak absurdalny pomysł. Mogła to zrobić jedynie osoba , która nie ma najmniejszego pojęcia o tym na czym polega praca pośrednika w obrocie nieruchomościami i jaką szeroką wiedzę musi posiadać by nie skrzywdzić ludzi, którzy mu zaufają i powierzą nierzadko dorobek całego życia, decydując się na zakup nieruchomości za jego pośrednictwem.”

    „Jako licencjonowany pośrednik w obrocie nieruchomościami (licencja zawodowa nr. *****)jestem zaskoczony brakiem spójności polityki władz wobec tak ważnego działu gospodarki jak obrót nieruchomościami. Ustawodawstwo w tej kwestii, ciągłe nowelizacje jak i wymogi rynku cały czas „podnoszą poprzeczkę” dla uczestników tego rynku. Pośrednicy cały czas muszą doskonalić swoje kwalifikacje aby nadążyć za prawodawstwem i zmianami na rynku nieruchomości. Dla każdego uczestnika rynku nieruchomości jak i mam nadzieję dla Ministerstwa Infrastruktury jest jasne że w kraju potrzeba jeszcze co najmniej kilku tysięcy specjalistów z zakresu pośrednictwa w obrocie nieruchomościami.

    „Zdecydowanie protestuję wobec aktualnie proponowanych zmian polegających na likwidacji „licencji pośrednika w obrocie nieruchomościami” będącą ni mniej ni więcej jak przyzwoleniem na brak kompetencji i wiedzy przez osoby wykonujące tę specyficzną i odpowiedzialną działalność. „Nic o nas bez nas” to hasło powinno być znane czynnikom rządowym z innej jeszcze, aczkolwiek niedawnej polskiej rzeczywistości. „

    „Stanowczo protestuję przeciw projektowi ustawy likwidującej licencje dla pośredników w obrocie nieruchomościami. Pomysł jest nieprzemyślany, szkodliwy, niebezpieczny – przede wszystkim dla klientów biur nieruchomości. To głównie dla nich licencja jest potwierdzeniem specjalistycznej wiedzy posiadanej przez pośrednika. Powierzają mu oni nieraz dorobek całego życia o ogromnej wartości.
    Proszę o wycofanie się z tego niefortunnego projektu przez jego twórców. Idąc ich torem myślenia można zaniechać potwierdzenia kwalifikacji np. przez kierowców lub lekarzy. Skutki łatwo sobie wyobrazić.”

    „Nawiązując do projektu ustawy, opracowywanej przez Ministerstwo Gospodarki, a dotyczącej między innymi, zniesienia licencji zawodowych pośredników w obrocie nieruchomościami, pragnę wyrazić swoje oburzenie w tej kwestii. Jak można przygotować projekt ustawy, bez konsultacji z samym środowiskiem pośredników, jako grupy, której dane zagadnienie bezpośrednio dotyczy? W branży nieruchomości pracuję od 15 lat. Uczestniczyłam w procesie przygotowawczym do legislacji ustawy o gospodarce nieruchomościami, walczyłam o nadanie uprawnień zawodowych dla naszej grupy zawodowej. Ubolewam nad faktem braku należnego prestiżu naszego zawodu. Przyznaję, że niestety, wielu pośredników przyczynia się swoją pracą do takiego postrzegania całego naszego środowiska.W tym zawodzie pracuje jednak wielu uczciwych, rzetelnych i pracujących w oparciu o zasady etyki, zawodowców. Licencja – to udokumentowanie posiadania uprawnień, ale także certyfikat posiadania wiedzy w zakresie obsługi rynku nieruchomości. Egzaminy, były tego najlepszym sprawdzianem. I jeszcze jeden argument , przemawiający za utrzymaniem licencji – to przecież pośrednicy biorą na swoje barki odpowiedzialność zawodową za bezpieczeństwo transakcji rynku nieruchomości. Jednym z obowiązkowych dokumentów, do uzyskania licencji zawodowej pośrednika w obrocie nieruchomościami, jest zaświadczenie o niekaralności. Zniesienie licencji spowoduje, że czynności pośrednictwa będą wykonywane przez różne osoby, często karane za przestępstwa gospodarcze i inne. JAK TO SIĘ MA W ODNIESIENIU DO BEZPIECZEŃSTWA ZAWIERANYCH PRZEZ NASZYCH KLIENTÓW TRANSAKCJI? Jak mamy walczyć o prestiż zawodu, skoro chce się znieść nabywanie uprawnień zawodowych i przekazać możliwość obsługi rynku nieruchomości, całkiem przypadkowym niejednokrotnie osobom? O co chodzi ustawodawcom, w przypadku likwidacji organizacji zawodowych pośredników? Czy to ma umożliwić działanie ludziom przypadkowym, bez żadnych zasad etyki, bez odpowiedzialności zawodowej?, wreszcie- bez odpowiedniego poziomu wiedzy? Czy o to chodzi ustawodawcy i kto za tym wszystkim stoi? Kolejne pytania, jakie się rodzą, to: Dlaczego Ministerstwo Infrastruktury nie było poinformowane o istnieniu projektu ustawy? Dlaczego projekt ustawy, rzekomo konsultowany od 30 listopada 2009, nie był dostępny na stronie Ministerstwa Gospodarki – oficjalnego inicjatora ustawy, dlaczego nie był dostępny na stronie Kancelarii Premiera, która pełni rolę projektodawcy?
    Mam nadzieję, że uda się powstrzymać podpisanie tych niechlubnych zapisów ustawy i liczę gorąco, podobnie, jak i reszta środowiska, na poparcie w tej kwestii. Nie niszczmy tego, co do tej pory osiągnęliśmy z takim trudem.”

    „W nawiązaniu do proponowanych zmian w ustawie Gospodarki Nieruchomościami – zapisanymi w projekcie 1.4.12.10.09 na s. 45-45 oraz w uzasadnieniu wersja 7.0 projekt 12.10.09 na s. 93 protestuję przeciwko ich wprowadzeniu, uważając, że wymóg posiadania licencji zawodowej przez pośrednika w obrocie nieruchomościami nie ogranicza działalności gospodarczej, ale jest potwierdzeniem jego kompetencji. Zniesienie tego wymogu wywoła lawinę złych konsekwencji, obracając się przeciw tym, którzy korzystać będą z usług pośrednika w obrocie nieruchomościami bez wymogu sprawdzania jego kompetencji.”

    „Witam Pragnę poprzeć protest w sprawie zmian w nadawaniu licencji pośrednikom. Nie rozumiem w jaki sposób aktualna ustawa utrudnia dostęp. Przecież nie ma obecnie egzaminów wystarczy złożyć dokumenty, nawet nie jest wymagany tytuł magistra, co kiedyś było nie do pomyślenia. Jak Państwo wyobrażacie sobie transakcje przeprowadzoną przez osobę bez podstawowej wiedzy na ten temat. A może grupy mafijne muszą opanować rynek? Oni z bronią w ręku na pewno dadzą sobie radę i bez grzebania w ustawie. Może w tej sytuacji zróbmy porządek w jeszcze jednej ustawie. Niech każdy może być sędzią, adwokatem, radcą prawnym, notariuszem itd. Będziemy wtedy państwem prawa.”

    „Witam,Chciałabym wyrazić mój sprzeciw wobec projektu likwidacji obowiązku posiadania licencji przez pośredników w obrocie nieruchomości. Agencję nieruchomości prowadzę od 2005 roku. Aby ją otworzyć musiałam posiąść bardzo rozległą wiedzę na temat rynku nieruchomości i zdać bardzo trudny państwowy egzamin.Było to dla mnie zrozumiałe bo nasze prawo jest dosyć skomplikowane i aby świadczyć profesjonalne usługi dla osób prywatnych i instytucji nie narażając ich na straty finansowe trzeba taka wiedzę posiadać.Licencjonowani pośrednicy obligatoryjnie muszą się szkolić aby być na bieżąco ze zmianami w prawie dotyczącym rynku nieruchomości. W Polsce działa wielu pseudopośredników bez licencji, którzy psują rynek i narażają klientów na straty.Jednak działają nielegalnie i łatwo można ich za to ukarać.Likwidacja licencji spowoduje zalew nieprofesjonalnych pośredników działających na szkodę klientów.”

    „Szanowny Panie ! Licencję zawodową pośrednika w obrocie nieruchomościami uzyskałem w 2006 roku zdając trudny egzamin przed Państwową Komisją Egzaminacyjną powołaną przez Ministra Infrastruktury i Budownictwa. Egzamin poprzedzony był miesiącami nauki i praktyki zawodowej. Uzyskany tytuł licencjonowanego Pośrednika w Obrocie Nieruchomościami zgodnie z obowiązującą ustawą o gospodarce nieruchomościami był dla mnie potwierdzeniem nabytej wiedzy zawodowej , a dla klientów potwierdzeniem moich kompetencji. Każdy obywatel mógł i może uzyskać licencję – po uzyskaniu odpowiedniej wiedzy niezbędnej dla prowadzenia działalności w zakresie obrotu nieruchomościami, a wprowadzona niespełna dwa lata temu modyfikacja procedury uzyskiwania licencji polegająca na likwidacji końcowego egzaminu państwowego jeszcze ten proces ułatwiła. Projektowane zmiany , polegające na likwidacji zawodu pośrednika w obrocie nieruchomościami spowodują , że nagminnym zjawiskiem staną się firmy i osoby zajmujące sie obrotem nieruchomościami w sposób niekompetentny i nieodpowiedzialny. Podmioty te nie będą też ponosiły żadnej odpowiedzialności zawodowej z tyt. niewłaściwie świadczonej usługi . Nie będą obowiązywać żadne standardy zawodowe. Likwidacja tego zawodu doprowadzi do chaosu na i tak już bardzo skomplikowanym rynku nieruchomości . Powstaną patologie porównywalne do sytuacji w której np. w ramach ograniczania dostępu do zawodu zniesione zostanie obowiązek zdobycia prawa jazdy i wszyscy będziemy jeździć autobusami komunikacji miejskiej za kierownicą których zasiąść może każdy komu się takie zajęcie zamarzy, bez względu na kwalifikacje. Dlatego też stanowczo protestuję przeciwko likwidacji zawodu Pośrednika w Obrocie Nieruchomościami . Zawodu który wykonuje zgodnie z posiadanymi kwalifikacjami – podobnie jak wielu moich licencjonowanych kolegów i koleżanek.”

    „Wnosimy o uwzględnienie naszej organizacji jako ekspertów rynku nieruchomości w konsultacjach międzyresortowych i legislacyjnych przy tej ustawie. Nie należymy do żadnego lobby – odzwierciedlamy ból i zwątpienie tysięcy ludzi, których próbuje się oszukać. „

    „PROTESTUJĘ PRZECIWKO ZNIESIENIU LICENCJI PRZYZNAWANYCH POŚREDNIKOM W OBROCIE NIERUCHOMOŚCIAMI !!!!! KOMU I CZEMU MA SŁUŻYĆ TEN NIEPRZEMYŚLANY PROJEKT? NA PEWNO NIE JEST ON W INTERESIE ZWYKŁYCH OBYWATELI. DLACZEGO MAJA BYĆ ZNIESIONE LICENCJE TYLKO POŚREDNIKÓW W OBROCIE NIERUCHOMOŚCIAMI? CZYM RÓŻNI SIĘ TEN ZAWÓD OD ZAWODU RZECZOZNAWCY MAJĄTKOWEGO, CZY ZARZĄDCY NIERUCHOMOŚCI, GDZIE UWAŻA SIĘ ZA KONIECZNE POTWIERDZANIE UPRAWNIEŃ ZAWODOWYCH?! A MOŻE AUTOR PROJEKTU NANIESIE POPRAWKI I ZOSTANĄ ZNIESIONE WSZYSTKIE LICENCJE , KONCESJE I TEKI MINISTERIALNE, BĘDZIE BEZKRÓLEWIE, ALE BĘDZIE SPRAWIEDLIWIE I NIE BĘDZIE WTEDY PROBLEMU, ŻE ZWYKŁY OBYWATEL POWIERZY DOROBEK SWOJEGO ŻYCIA NAWET OSOBIE Z MARGINESU SPOŁECZNEGO, KTÓRA BĘDZIE MIAŁA PRAWO DO WYKONYWANIA ZAWODU POŚREDNIKA W OBROCIE NIERUCHOMOŚCIAMI.”

    „Witam,Chciałabym wyrazić mój sprzeciw wobec projektu likwidacji obowiązku posiadania licencji przez pośredników w obrocie nieruchomości. Agencję nieruchomości prowadzę od 2005 roku. Aby ją otworzyć musiałam posiąść bardzo rozległą wiedzę na temat rynku nieruchomości i zdać bardzo trudny państwowy egzamin.Było to dla mnie zrozumiałe bo nasze prawo jest dosyć skomplikowane i aby świadczyć profesjonalne usługi dla osób prywatnych i instytucji nie narażając ich na straty finansowe trzeba taka wiedzę posiadać.Licencjonowani pośrednicy obligatoryjnie muszą się szkolić aby być na bieżąco ze zmianami w prawie dotyczącym rynku nieruchomości. W Polsce działa wielu pseudopośredników bez licencji, którzy psują rynek i narażają klientów na straty.Jednak działają nielegalnie i łatwo można ich za to ukarać.Likwidacja licencji spowoduje zalew nieprofesjonalnych pośredników działających na szkodę klientów.”

    „W bieżącym roku otrzymałem upragniony tytuł zawodowy POŚREDNIKA W OBROCIE NIERUCHOMOŚCIAMI. Poświęciłem dużo trudu, pracy i pieniędzy dla uzyskania świadectwa, które dla moich klientów jest potwierdzeniem moich kwalifikacji, doświadczenia i niezbędnej wiedzy. Polacy zmieniają lokal przeciętnie raz w życiu, najczęściej nie mają pojęcia o przepisach, warunkach technicznych dotyczących nieruchomości. Mimo krótkiego stażu w zawodzie przekonałem się, że na strony transakcji w nieruchomościach czyha wiele niemiłych niespodzianek. Potrzebują szczególnie kupujący BEZPIECZEŃSTWA, WYGODY, SPRAWNEGO PRZEPROWADZENIA PRZEZ TRANSAKCJĘ ŻYCIA. Tacy zgłaszają się do biur pośrednictwa. Nie ma ŻADNEJ przeszkody prawnej aby kupujący nie korzystał z usług pośrednika. Jeśli jednak korzystać chce musi mieć pewność, że trafia we ” właściwe ręce”. Potwierdzeniem jest świadectwo kwalifikacyjne i ubezpieczenie. Czy ktoś chce szukać pomocy w „życiowej sprawie ” nie mając gwarancji bezpieczeństwa? Proszę zlikwidować wymogi dla lekarzy, elektryków, nauczycieli, projektantów, budowlańców itd. i polecić obywatelom powierzanie zdrowia, życia i dorobku całego życia firmom i osobom bez odpowiednich kwalifikacji. Nie ma żadnych ograniczeń w prowadzeniu działalności gospodarczej w zakresie nieruchomości wystarczy się pouczyć a dla leniwych i „niepiszących”- wystarczy zatrudnić profesjonalistę do firmy. Do niedawna barierą był brak na rynku odpowiedniej liczby pośredników. Obecnie jest ich kilkanaście tysięcy, za 2 lata będzie 20tys a może więcej. A może wprowadzić kształcenie w zawodzie makler nieruchomości (nie musi być licencji) a będzie można zwiększyć liczbę osób mających wiedzą w zakresie nieruchomości. Zadaniem PAŃSTWA jest dbałość o bezpieczeństwo obywateli. Proszę nie odbierać tego prawa skazując ich na powierzanie dorobku życia AMATOROM.”

    „Szanowni Państwo. Chciałbym w tej formie zdecydowanie zaprotestować przeciwko zupełnie niezrozumiałemu przeze mnie projektowi likwidacji licencji pośrednika w obrocie nieruchomościami. Jestem przekonany, że długo można by pisać na temat szkodliwości takiego rozwiązania.”

    „Szanowni Państwo. Jak najbardziej dołączam się do protestu w sprawie zniesienia licencji zawodowej pośrednika w obrocie nieruchomościami. Jest to wielki błąd nie tylko dla obecnych licencjonowanych pośredników ale również dla przyszłych a przede wszystkim dla klientów rynku nieruchomości. Zadaje sobie wobec tego wszystkiego pytania po co kończyłam studia związane czysto stricte z nieruchomościami, 5 lat czynnego uczestnictwa na rynku nieruchomościami jako asystent pośrednika ma być zniszczona a moja pasja ma pójść w niepamięć ? Co z osobami, które tą licencję mają od wielu wielu lat? Mają być porównywani z osobami, które bezwzględnie nie znają się na prawnych przepisach a nawet nie wiedzą gdzie ich szukać? Pewna historia pasuje idealnie do przygotowanego projekt, a mianowicie firma, która posługiwała się numerem licencji pośrednika, który nie wyraził zgody i nie współpracował z tą firmą już w tej chwili czuje się bez karnie, nie ponosi żadnej odpowiedzialności, przeprowadza transakcje a za nieudane nie ponosi żadnych konsekwencji a klienci są w ten sposób oszukiwani i krzywdzeni, oddają swój majątek osobie, która nawet nie wie czym różni się zaliczka od zadatku wg. KC i co chcecie im otworzyć furtkę? W tej chwili jeszcze policja może coś z tym zrobić bo takie firmy działają wbrew prawu, a jak ustawa się zmieni do kogo pokrzywdzenia mają się zwracać? Nie wyobrażam sobie, aby ludzie bez należytej wiedzy i praktyki mieli by profesjonalnie zajmować się obrotem nieruchomości. Kwalifikacje i świadectwo wiedzy pośredników powinno pomagać to jest zaufanie dla naszych klientów! Nie pozwólmy aby ludzie bez należytej wiedzy przygotowania i LICENCJI obracali naszym życiowym dorobkiem.”

    „Problem licencji jest tylko częścią szerszego problemu, dlaczego statut naszego zawodu ulega degradacji. My nie mamy prawdziwej naszej organizacji samorządowej, która by dbała o nasze interesy. *****, ***** albo się na tym nie zna albo ma złą wolę i swoje ukryte cele. Co im dobrze wychodzi, to robienie pieniędzy na kolegach pośrednikach, organizując różnego rodzaju szkolenia i zmuszając pośredników do zdobywania jakiś tam punktów. Jaka jest jakość tych szkoleń to było widać na egzaminach na licencję pośrednika skoro zdawało tylko 10-25%. Nic dziwnego, że jakieś sejmowe lobby doprowadziło do likwidacji egzaminów i zaczęła się degradacja zawodu. Ci ludzie powinni uderzyć się w piersi i odejść. Nie mają żadnej strategii uregulowania rynku nieruchomości na zdrowych zasadach. Więc robią to za nich urzędasy. Byle jakie pismaki oczerniają nas zawód w mediach i nikt na to nie reaguje. A przecież na 100 oszustw na rynku nieruchomości 95% to oszustwa klientów, a nie pośredników. Ale co tu się dziwić, przykład idzie z góry. Opracowano standardy, ale się ich nie przestrzega. Są martwe. Między pośrednikami panuje prawo dżungli a nie żadna etyka. Też nikt nie reaguje. Prezentowane oferty agencji w internecie to śmietnik. Za kopiowanie ofert innych biur, zamieszczanie ich w mediach bez podpisanej umowy powinny być surowe kary pieniężne do zamknięcia takiego biura włącznie. I umieszczenie takich ludzi na czarnej liście, by nikt z nimi nie współpracował, a klienci nie korzystali z ich usług. Powinna też być czarna lista klientów, którzy nas oszukują i nie chcą płacić prowizji. By nie byli obsługiwani przez inne agencje. Tak jak to robią bankowcy, operatorzy komórkowi. Jak nie płaci za telefon w Orange to nie podpisze umowy w Erze. A jak jest u nas? Wygląda na to, że już nie długo klienci / w większości Ci nieuczciwi / będą strzelać do nas jak do kaczek przy powszechnym poparciu mediów. To na tyle. Jak widać problem jest o wiele szerszy niż licencje. „

    „Dzień dobry. Pozwalam sobie napisać do Państwa tego maila ponieważ podobnie jak całe rzesze pośredników w obrocie nieruchomościami jestem zbulwersowana projektem mającym na celu likwidację licencji pośredników w obrocie nieruchomościami. Ustawa „O ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców” , mająca znieść min. licencje zawodowe pośredników godzi nie tylko w interes grupy zawodowej pośredników, która z mozołem zdobywała swoje umiejętności, by potem w jak najlepszy sposób służyć klientom, ale także, a może i przede wszystkim w interes obywateli. Może się mylę, ale moim zdaniem ustawodawca tworząc prawo winien kierować się szeroko pojętym interesem społecznym, a stworzone prawo powinno służyć swoim obywatelom a nie kolokwialnie mówiąc utrudniać im życie. Moim zdaniem przytaczany projekt ustawy z interesem społecznym nie ma natomiast nic wspólnego. Szumne mówienie o likwidacji barier w dostępie do zawodu, sugerujące tym samy, że takowe bariery istnieją jest zupełnie niedorzeczne. Każdy obywatel chcący się kształcić w tym kierunku ma bowiem możliwość zdobycia licencji zawodowej. Tylko jego potencjał umysłowy określi czy podoła zdobyciu kwalifikacji niezbędnych do rzetelnego wykonywania swoich obowiązków czy też nie. Myślę, że w ogólno pojętym interesie społecznym jest to by naszymi nieruchomościami zajmowały się osoby wykształcone kompetentne a nie z przypadku i tym samym bez kwalifikacji. Śmiem twierdzić, iż nawet likwidacja egzaminów państwowych była już pierwszym krokiem do obniżenia poziomu kompetencji pośredników. Zaprzestano bowiem rzetelnego weryfikowania wiedzy kandydatów na pośredników. Zupełne zniesienie licencji spowoduje natomiast całkowity niż kompetencji. Wprowadzenie w życie ustawy likwidującej licencje zawodowe pośredników jest zatem pierwszym etapem by wprowadzić na rynku nieruchomości zamęt i chaos. Dopuszczenie przypadkowych, niewykształconych osób do zawodu przyczyni się do zupełnej degrengolady na rynku nieruchomości. Przyczyna tego będzie bardzo prosta. Gro społeczeństwa, która starci zaufanie do nielicencjonowanych pośredników powierzy bowiem swe życiowe oszczędności w ręce nieuczciwych posiadaczy nieruchomości. Wiele kredytów hipotecznych zapewne zostanie przelana na konta pseudo właścicieli sprzedających nieruchomości, gdyż potencjalni kupcy nie znając się na dokumentacji nie będą w stanie określić czy są one prawdziwe czy nie. Liczne oszustwa na rynku nieuchronnie będą prowadzić do stagnacji gospodarki i pogłębiać i tak istniejący już kryzys. A zatem załamanie rynku, które niewątpliwie nastąpi, jeśli tak ważną materię odda się w niewykształcone ręce spowoduje pogorszenie kondycji gospodarki państwowej a tym samym szeroko rozumianego interesu państwowego. Czy o to chodzi ustawodawcy piszącemu ustawę? Mam nadzieję, że nie. Nie będę dochodzić skąd wziął się ten absurdalny pomysł by zlikwidować licencje zawodowe. Mam nadzieję, ze tak szybko jak się pojawił tak też zniknie przytłoczony ciężarem racjonalnych argumentów obrońców rynku nieruchomości.”

    „Pomysł likwidacji licencji pośredników jest pomysłem chorym, fatalnym w skutki nie tylko dla samych pośredników, ale przede wszystkim dla zwykłych ludzi! Już samo zniesienie egzaminów spowodowało znaczne pogorszenie się jakości usług pośrednictwa, coraz mniej ludzi nam ufa i oddaje swoje nieruchomości w nasze ręce. Odbierając licencje – czyli po prostu nasze merytoryczne przygotowanie do wykonywania tego ciężkiego zawodu – odbieramy ludziom prawo do wysokiej jakości usług, która z pewnością funkcjonuje na zachodzie. Dlaczego my zawsze idziemy pod prąd? Pośrednik bez licencji nie odpowiada zawodowo za to, co robi, nie ryzykuje utratą licencji, nie obowiązują go żadne standardy zawodowe ani etyczne, które tak drobiazgowo i sumiennie zostały opracowane przez naszych kolegów z branży, tylko po to, aby podnieść jakość świadczonych usług dla naszych klientów. Pisząc to mam ogromne poczucie niesprawiedliwości, dlaczego zawód pośrednika cały czas traktowany jest po macoszemu? Dlaczego dostajemy coraz więcej nakazów i zakazów, często nawet kuriozalnych w związku z naszą pracą, a teraz chce się odebrać nam to, co z takim trudem zdobyliśmy?! Nigdy nie zapomnę godzin spędzonych na nauce i ogromu stresu, którego doświadczyłam na egzaminie państwowym…ale warto było, bo wiem że do wykonywania tego zawodu jestem dobrze przygotowana, choć i tak wciąż codziennie uczę się czegoś nowego. Co więc mogą powiedzieć Ci, którzy staną się „pośrednikami” z momentem założenia własnej firmy? Sytuację tysięcy licencjonowanych pośredników i tysięcy uczących się osób na studiach płacących za swoją edukację ciężkie pieniądze, którzy wtedy poczują się STRASZNIE OSZUKANI przez własne państwo pozostawiam bez komentarza… „

    „Oczywiście protestuję przeciwko zniesieniu licencji pośredników ! Wprowadzi to ogromny chaos na rynku nieruchomości a poszkodowani będą klienci obsługiwani przez biura bez kwalifikacji.”

    „Szanowni Państwo! Jako licencjonowany pośrednik w obrocie nieruchomościami i ekonomista przyłączam się do protestu całego środowiska pośredników w obrocie nieruchomościami.Moje uwagi:
    1. Zastanawiający – BRAK KONSEKWENCJI W NOWYM PROJEKCIE USTAWY. Jestem absolwentką SGH i mam 10-letnie doświadczenie w koncernach oraz w inwestycjach krajowych i zagranicznych – proszę o podanie oficjalnego stanowiska , dlaczego proponuje się „uwolnienie” prowadzenia działalności gospodarczej w aspekcie zawodu pośrednika w obrocie nieruchomościami, a nie uwalniany będzie rynek pracy również m.in. rzeczoznawców oraz zarządców nieruchomościami. Gdzie w myśl Państwa rozumowania jest wolność prowadzenia działalności gospodarczej oraz zniesienie barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców, jeżeli w ogóle licencje je kiedykolwiek ograniczały??? LICENCJA – nie ogranicza działalności gospodarczej, każdy może ją wykonywać, kto tylko chce o ile specjalistyczne czynności pośrednictwa będą wykonywane przez osobę z uprawnieniami./ Trybunał Konstytucyjny orzeczenie z dnia 27 marca 2008r. sygn. SK 17/05/. Licencja jest certyfikatem państwowej instytucji iż dana osoba posiada odpowiednie wykształcenie i działać musi zgodnie z obowiązującym prawem i standardami. Podobnie w przypadku Uprawnień zawodowych przyznawanych dla innych w naszej branży zawodów – architektów, konstruktorów, geodetów ect. – uprawnień wymaganych m.in. przez urzędy państwowe w trakcie prowadzenia procedur inwestycyjnych ect. nasze licencje również są uznawane przy prowadzeniu projektów dla Klientów indywidualnych jak i instytucjonalnych.
    2. CIĄGŁE DOSKONALENIE – pomimo posiadanego doświadczenia i studiów uznaję za uzasadnione i wręcz niezbędne ukończenie specjalistycznych studiów podyplomowych, odbycie praktyki zawodowej oraz dodatkową edukację w ramach ciągłego dokształcania zawodowego wymaganego od osób z licencją. Jak wyobrażają sobie Państwo wykonywanie czynności pośrednictwa na rzecz Klienta przez osoby bez potwierdzonej wiedzy merytorycznej – przecież to absurd!!! Kwestie poniesionych kosztów edukacji i uzyskania licencji – czasu i finansów – nie poruszam, ponieważ poczyniłam je dla siebie i Moich Klientów. Z uwagi na fakt, iż Licencję wydało Ministerstwo zawsze będę się nią legitymowała i upowszechniała wiedzę o ludziach, którzy w tej branży pracują na mocy konkretnej wiedzy.
    3. PAŃSTWO PRAWA – w państwie prawa zapisy ustaw odnoszą się do ochrony obywateli i podlegają dyskusji społecznej w tym również środowisk zawodowych. Procedurę przebiegu opracowania tego projektu ustawy pozostawiam bez komentarza. Lista działających organizacji zawodowych jest znana i naszym Klientom i tym bardziej właściwemu Ministerstwu.
    4. OCHRONA MIENIA OBYWATELI – uwolnienie pośrednictwa w obrocie nieruchomościami dla osób przypadkowych może wyrządzić nieodwracalne szkody w obrocie nieruchomościami milionów Polaków, kto za nie odpowie?
    5. POSTĘP I DOGANIANIE STANDARDÓW UE – uwstecznienie już funkcjonującego rynku i standardów wypracowanych przez wiele lat w Polsce na wzór najlepszych krajów Europy Zachodniej i USA. Przypominam, że w kredytach bankowych wyróżnialiśmy się ostrożnością i zaostrzonymi procedurami. Uważam, że licencje zawodowe podwyższają standardy również z zakresie samego obrotu nieruchomościami /pośrednictwo, rzeczoznawcy/. Tylko fachowa wiedza pozwala na skuteczną i optymalną sprzedaż nieruchomości. W obecnym stanie rynku i braku jego stabilności odejście od Licencji zawodowych jest szokujące.”

    „Niniejszym składam zdecydowany protest przeciwko projektowi likwidacji licencji pośrednika w obrocie nieruchomościami. Propozycja likwidacji licencji w naszym zawodzie jest kompletnie niezrozumiała. To może zlikwidujmy dyplomy dla nauczycieli, prawników, budowlańców itd, itp. Wszak wszyscy w Polsce na wszystkim się znamy, potrafimy też wszystko robić sami. To prawda powszechnie znana. Na całym świecie obrót nieruchomościami w ogóle nie odbywa się bez udziału pośrednika, co jak wiemy w Polsce nie ma miejsca. Nasza praca wymaga szerokiego zakresu wiedzy, doświadczenia i przygotowania zawodowego, co daje nam z trudem zdobyta licencja państwowa oraz bieżące dokształcanie i szkolenia. Po wielu latach funkcjonowania nieusystemowanego rynku nieruchomości, kiedy stopniowo udaje się nam wypracować wysoki status i zaufanie dla pośrednika, Państwo Polskie chce nam odebrać nasze zasługi i nasz wkład w rozwój gospodarki. Nie rozumiem, czemu i komu ma służyć proponowana zmiana.
    P R O T E S T U J Ę przeciwko likwidacji licencji pośrednika w obrocie nieruchomościami !!!”

    „Chcę wyrazić swoje oburzenie, sprzeciw i poczucie niesprawiedliwości społecznej faktem prac legislacyjnych zmierzających wprost do „likwidacji licencji pośrednika w obrocie nieruchomościami”

    „Tym mailem chce zaprotestować wobec likwidacji licencji dla pośredników w obrocie nieruchomościami. Wierzyłam , ze w nowo odrodzonej , demokratycznej Polsce, można serio traktować ustawy, uchwały i zarządzenia. Bardzo się cieszyłam , ze wreszcie można tez i u nas w kraju planować swoje życie zawodowe, ekonomiczne i tym samym prywatne. Okazuje się ,że nie. Kilka lat temu zmieniłam wykonywany zawód, wybrałam pośrednictwo w obrocie nieruchomościami.Wiedziałam ,że trzeba bardzo dobrze przygotować się do wykonywania tego zawodu. Kosztowało mnie to 2 lata nauki i praktyk zawodowych , nie wspomnę o egzaminach , które były horrorem. Oczywiście po za poświęconym czasem , musiałam również uruchomić nie małe środki finansowe. Wiedziałam jednak że tak trzeba ,gdyż właśnie ten zawód wymaga od pośrednika szerokiej znajomości fachowej wiedzy. Posiadanie tej wiedzy bardzo często chroni potencjalnych nabywców i sprzedających od problemów natury prawnej, skarbowej,finansowej i innej.
    W związku z tym proszę o odpowiedź , kto zwróci mi stracony czas ( wprawdzie wiedza zostaje w głowie) , pieniądze?. Czy praworządne Państwo musi ułatwiać życie kombinatorom i cwaniakom ( czarny rynek w obrocie nieruchomościami), a podkładać kłody obywatelom , którzy uczciwie i zgodnie z prawem chcą pracować i płacić podatki , aby kraj szybciej się rozwijał?”

    „Oświadczam, że jako aktywny uczestnik rynku STANOWCZO PROTESTUJĘ przeciwko powyższym działaniom.
    1. Licencja pośrednika jest tylko i wyłącznie potwierdzeniem posiadania odpowiednio wysokich kwalifikacji do wykonywania zawodu. Pracujemy na rynku, na którym podejmowane są przez naszych klientów jedne z najważniejszych decyzji życiowych. Czy Państwo Polskie chce, aby obsługą transakcji, których stawką najczęściej jest dorobek całego życia obywateli parały się osoby bez z żadnego wykształcenia – NIE !!!
    2. Lata nauki, olbrzymi wysiłek edukacyjny, zainwestowane duże środki finansowe, doświadczenie, to dzięki temu jestem profesjonalnie przygotowany do obsługi rynku nieruchomości. Czy Państwo Polskie chce, aby w sposób arbitralny i nieprzemyślany pozbawiono mnie owoców pracy chcąc przy tym mi powiedzieć, że mój trud był daremny a Państwo Polskie mnie oszukało – NIE !!!
    3. Działalność gospodarczą w zakresie pośrednictwa w obrocie nieruchomościami prowadzić może każdy. Pośrednictwo w obrocie nieruchomościami nie jest działalnością koncesjonowaną, likwidacja licencji zawodowych pośrednika nie jest działaniem na rzecz ograniczania barier swobody działalności gospodarczej. Czy chcemy, aby Państwo Polskie wykazując się aktywnością w tworzeniu nowych przepisów prawa uderzało jednocześnie w rynek, na którym funkcjonują wykształceni i profesjonalnie przygotowani uczestnicy – NIE !!!”

    „Szanowni Państwo Witam Jestem pośrednikiem w obrocie nieruchomościami. Otrzymałam informację, że Ministerstwo Infrastruktury planuje znieść ustawowy obowiązek posiadania licencji zawodowej dla pośredników. Pomijając niesprawiedliwe traktowanie, nierówne traktowanie osób działających na rynku w zawodzie pośrednik, urzędnicy pozwolą na działanie na tym rynku osobom nie posiadającym przygotowania. Nie znających ustaw, rutyn, bez których znajomości będą mogli działać na niekorzyść klienta. W GNU istnieje zapis o szczególnej staranności – jak przedsiębiorca bez wymaganego wykształcenia, potwierdzonego egzaminem, a teraz ukończeniem kierunkowych studiów, będzie mógł bez szkody wykonywać ten zawód.
    Zdecydowanie protestuję przeciwko:
    - likwidacji Standardów Zawodowych Pośredników,
    - Stowarzyszeń Zawodowych Pośredników,
    - likwidacji licencji pośrednika w obrocie nieruchomościami, oraz zastąpieniem jej – przedsiębiorcą wykonującym działalność gospodarczą w zakresie pośrednictwa w obrocie nieruchomościami!”

    „Niech wszyscy operują ludzi obojętnie czy są kucharzami , czy motorniczymi nie uwłaczając tym zawodom w tym kraju z ludzi inteligentnych robi się głupców pod flagą Państwa Policyjnego.”

    „Jako osoba, która od pięciu lat zajmuje się w sposób zawodowy pośrednictwem w obrocie nieruchomościami na rynku lokalnym Rybnika, Żor, Wodzisławia Śląskiego, Jastrzębia Zdroju, osoba która przez dwa lata uczyła się przygotowywała i ponosiła koszty zdobycia wymaganej wiedzy i uprawnień, aby w sposób rzetelny i kompetentny prowadzić sprawy dotyczące nieruchomości czyli dorobku życia wielu ludzi którzy wiedzą, że posiadam odpowiednią wiedzę i doświadczenie (popartą licencją), aby w sposób bezpieczny przeprowadzić ich przez transakcje i gąszcz przepisów, chciałem zaprotestować przeciwko planom likwidacji licencji pośredników w obrocie nieruchomościami zawartym w przygotowywanym projekcie ustawy „O ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców”. Tak jak codziennie staram się nie zawodzić moich klientów, tak chciałbym aby Państwo było godne mojego zaufania.”

    „Szanowni Państwo, Zdałam egzamin państwowy przed Państwową Komisją Egzaminacyjną w 2002 r. Jestem z zawodu prawnikiem,mam też ukończoną aplikację sędziowską,lecz wtedy to nie wystarczyło .Kurs i warsztaty,opłaty egzaminacyjne kosztowały mnie ok.PLN 10.000. Następnie uczęszczałam na liczne obowiązkowe szkolenia,które również były kosztowne. W tym czasie były nakładane na pośredników coraz to nowe obowiązki,co prawda niezgodne z ustawą,wprowadzającą ten zawód,ale wymagane przez odpowiednie w danym czasie Ministerstwo ( vide orzeczenia KOZ). Mimo mojego przygotowania zawodowego i ciągłego podnoszenia kwalifikacji cały czas się muszę uczyć,by nadążyć za ciągle zmieniającymi sie przepisami tyczącymi obrotu nieruchomościami.Oczywiście ważną sprawa jest tu nabyte doświadczenie,bo wiedza to nie wszystko.Teraz okazuje się,że zarówno ja,jak i wszyscy pozostali pośrednicy byli w błędzie. Każdy może wykonywać ten zawód- ze świadectwem szkoły podstawowej,osoba karana,ograniczona umysłowo,a nawet analfabeta. Jako prawnik nie widzę żadnego ograniczenia wolności prowadzenia działalności gospodarczej przez fakt obowiązywania licencji. Zadziwia mnie również fakt tak częstych i drastycznych zmian w ustawodawstwie- dotychczas byłam przekonana,że każda ustawa jest opracowywana nie tylko przez posłów,ale również przez prawników i powinna obowiązywać dłużej niż kilka lat.Widać się myliłam.Do niedawna,aby być pośrednikiem należało mieć świadectwo maturalne i zdany egzamin licencjacki.Następnie okazało się,że ustawodawca zmienił zdanie:trzeba mieć wyższe studia plus studia podyplomowe,a teraz ktoś wpadł na pomysł,że nic nie trzeba.
    Zadziwia fakt,że tyczy to tylko tego zawodu.Może należałoby,w ramach wolności gospodarczej,znieść wszelkie inne uprawnienia,tyczące innych zawodów.Jak wolność,to wolność.Po co więc kursy i egazaminy na prawo jazdy?Wystarczy,że ktoś sam uzna,że potrafi jeździć. Poza tym,jeżeli nowe regulacje tyczące pośredników mają być wprowadzone,to może należałoby zainteresowane grupy osób uprzedzić i wysłuchać ich opinii. Widać jednak,że przyzwoitego postępowania w stosunku do społeczeństwa nie należy oczekiwać. Dla mnie wynika z tego faktu jedno: nie będę się zupełnie przejmowała zmieniającymi się przepisami tyczącymi mojego zawodu,a na żadne wybory nigdy nie pójdę,ponieważ nie lubię być manipulowana i lekceważona .
    Rozumiem,że idea tego przepisu powstała w celu ułatwienia nam wszystkim życia.Tak jak pomysł załatwiania rejestracji działalności gospodarczej w ciągu jednego dnia.W ubiegły roku można było zarejestrować firmę w ciągu 2-3 dni- teraz ,po wprowadzeniu ułatwiających zmian-trwa to 2 miesiące. O skutkach dla klientów nie będę już pisała,gdyż poruszyli ten problem moi koledzy. Takiego bałaganu na rynku nieruchomości jak w Polsce nie ma w całym cywilizowanym świecie. Jeżeli się nie ma konceptu,co z tym zrobić,to można się posłużyć modelami z innych krajów,gdzie zawód ten funkcjonuje od kilkudziesięciu lat,a zarówno klienci,jak i pośrednicy są zadowolenie.
    Czekam na dalsze zmiany.Na wszelki wypadek zacznę jednak pisać pracę doktorską,bo to może być wymogiem wykonywania tego zawodu przewidzianą w kolejnych nowelizacjach ustaw. Przepraszam za mój sarkazm,ale jestem bardzo rozczarowana , rozgoryczona i zirytowana,że de facto straciłam swój zawód ,a dodatkowo przestrzegając przepisów -kilkadziesiąt tysięcy złotych,natomiast osoby prowadzące pośrednictwo bez żadnych uprawnień mogą teraz być usatysfakcjonowane.”

    Dzień dobry, Niniejszym wyrażamy swój protest przeciwko planowanym zmianom wprowadzającym brak obowiązku posiadania licencji zawodowych przez pośredników w obrocie nieruchomościami, które to zmiany zawarte są w projekcie ustawy, przygotowanej przez Ministerstwo Gospodarki, „o ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców”. Uważamy, że wymóg posiadania licencji przez pośrednika w obrocie nieruchomościami absolutnie nie jest żadnym ograniczeniem ani barierą w wykonywaniu tego zawodu. Licencja jest potwierdzeniem posiadanych kwalifikacji i umiejętności, które są niezbędne do prowadzenia tego rodzaju działalności. Pośrednik w obrocie nieruchomościami musi znać przepisy prawa i przestrzegać ich w wykonywaniu swoich czynności, zapewniając tym samym bezpieczeństwo obrotu nieruchomościami. Wiąże się z tym także konieczność ciągłego podnoszenia swoich kwalifikacji. Pośrednika obowiązują także standardy zawodowe, które dyscyplinują jego działalność. Wobec powyższego, zniesienie obowiązku posiadania licencji pośrednika w obrocie nieruchomościami i możliwość wykonywania tego zawodu przez osoby nie posiadające odpowiednich kwalifikacji i umiejętności, wydaje się absurdalne i wprowadza niepokój w sferze jakości i bezpieczeństwa transakcji na rynku nieruchomości.”

    „SZANOWNY PANIE PREMIERZE PROTEST W SPRAWIE LIKWIDACJI LICENCJI !!!
    Zdecydowałam się napisać ten list, ponieważ jako przedstawiciel zawodu jestem zrozpaczona tym co dzieje się przy ustawie o gospodarce nieruchomościami.
    W polskim społeczeństwie pokutuje przekonanie, że pośrednik to zło konieczne – pieniądze wyrzucone w błoto. Na taki wizerunek pracuje spora część branży – pośrednicy bez licencji. Uzyskanie licencji, to nie definitywne zakończenie etapu nauki. Obowiązek podnoszenia kwalifikacji, oznacza konieczność regularnego uczęszczania na szkolenia. Po co?. Po to, aby być specjalistą w swojej dziedzinie, przestrzegać standardów, jakości usług, etyki zawodowej. Licencję zdobyłam ciężką pracą, poświęcając dużo drogocennego czasu na naukę. Wiem, że zawód ten wymaga
    szerokiej wiedzy, aby klient czuł się bezpiecznie powierzając często dorobek swojego życia. W związku z powyższym PROTESTUJĘ PRZECIWKO LIKWIDACJI LICENCJI POŚREDNIKA W OBROCIE NIERUCHOMOŚCIAMI. Dlaczego Państwo chce zniszczyć ludzi, którzy uczciwie pracują, wykorzystując zdobytą wiedzę? Może warto zmienić kierunek myślenia i zastanowić się, jak zlikwidować czarny rynek nieruchomości(oszustów, krętaczy i kombinatorów)?”

    „Licencję zawodową pośrednika w obrocie nieruchomościami uzyskałem w 2006 roku zdając trudny egzamin przed Państwową Komisją Egzaminacyjną. Egzamin poprzedzony był miesiącami nauki i praktyki zawodowej. Uzyskany tytuł licencjonowanego Pośrednika w Obrocie Nieruchomościami zgodnie z obowiązującą ustawą o gospodarce nieruchomościami był dla mnie potwierdzeniem nabytej wiedzy zawodowej , a dla klientów potwierdzeniem moich kompetencji. W istniejącym stanie prawnym każdy obywatel może uzyskać licencję – po uzyskaniu odpowiedniej wiedzy niezbędnej dla prowadzenia działalności w zakresie obrotu nieruchomościami. Wprowadzona niespełna dwa lata temu zmiana przepisów prawa ustalająca procedury uzyskiwania licencji polegająca na likwidacji końcowego egzaminu państwowego jeszcze ten proces ułatwiła.Potrzebna jest tylko chęć zdobywania wiedzy aby można było rzetelnie wykonywać zawód z zachowaniem należytego bezpieczeństwa zawieranych przez klientów transakcji na rynkach nieruchomości. Projektowane zmiany , polegające na likwidacji zawodu pośrednika w obrocie nieruchomościami spowodują , że nagminnym zjawiskiem staną się firmy i osoby zajmujące sie obrotem nieruchomościami w sposób niekompetentny i nieodpowiedzialny. Podmioty te nie będą też ponosiły żadnej odpowiedzialności zawodowej z tyt. niewłaściwie świadczonej usługi . Nie będą obowiązywać żadne standardy zawodowe. Bezpieczeństwo klientów powierzających im niejednokrotnie dorobek całego życia zostanie poważnie naruszone.
    Jeżeli, za barierę w projekcie ustawy “O ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców” uważa się konieczność uzyskiwania licencji pośrednika w obrocie nieruchomościami, która należy utożsamiać z koniecznością zdobycia odpowiedniej wiedzy i koniecznością stałego kształcenia się oraz zachowania odpowiednich standardów, to należy zlikwidować wszystkie zawody, a np. dyplomy ukończenia wyższych uczelni należy nadawać na wniosek zainteresowanych bez dodatkowych egzaminów. Mam nadzieję, że rozsądek pozwoli na wyeliminowanie absurdalnych zapisów zawartych w projekcie ustawy “O ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców””

    „STANOWCZO PROTESTUJĘ PRZECIW PROJEKTOWI USTAWY LIKWIDUJĄCEJ LICENCJE DLA POŚREDNIKÓW W OBROCIE NIERUCHOMOŚCIAMI ! Starając się o zdobycie uprawnień (licencji) do wykonywania tego zawodu w 1999r przechodziłam przez cały proces szkolenia, praktyki oraz trudnych egzaminów. Uświadamiało mnie to w przekonaniu jak trudny jest to zawód, jak szerokiej i specjalistycznej wiedzy wymagający. Czas pacy – 10-letnie doświadczenie – były wielokrotnie tego potwierdzeniem. Dlatego wprost nie wyobrażam sobie jakiegokolwiek laickiego podejścia do tej branży. Dotychczasowe stałe podnoszenie wymagań dla kandydatów na pośredników (m.in. wprowadzenie wymogu posiadania wyższego wykształcenia), obowiązek ustawicznego kształcenia, wprowadzenie OC, uznać należy za właściwe działania. W żadnym wypadku nie stanowi to jakiejkolwiek bariery dostępu do wykonywania tego zawodu. Każdy obywatel tego kraju może skończyć studia –nawet już kierunkowe , uzupełnić wiedzę przez uczestnictwo w licznych kursach lub studiach podyplomowych i zdobyć licencję. Pomysł likwidacji licencji jest wyjątkowo nieprzemyślany, szkodliwy i niebezpieczny – przede wszystkim dla klientów biur nieruchomości. To głównie dla nich licencja jest potwierdzeniem kompetencji posiadanej przez pośrednika, któremu powierzają nieraz dorobek całego. W zasadzie najbardziej osobista moja refleksja na ten temat to forma retorycznego pytania: Dokąd zmierzasz Polsko? Dlatego proszę o odrobinę refleksji szanownych naszych ustawodawców, którzy przykładem naszych szanownych drogowców chyba tylko dlatego byle jak łatają nasze drogi, by na znanym sobie dobrze gruncie móc robotę mieć znowu zapewnioną…. Apeluję o wycofanie się z tego niefortunnego projektu przez jego twórców. „

    „W związku z projektem ustawy likwidującej licencje pośredników w obrocie nieruchomościami -` ustawy „O ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców” – Nowelizacja ustawy spowoduje, że w sprawach obrotu nieruchomościami, w tak skomplikowanej materii prawnej i technicznej, będą mogli pośredniczyć osoby bez żadnego przygotowania. Przez kilkanaście lat funkcjonowania ustawy o gospodarce nieruchomościami około 12 tysięcy pośredników w wielkim trudzie zdobywało wiedzę najpierw w trybie egzaminacyjnym, później poprzez studia podyplomowe. Każdy z tych pośredników za zdobycie tego zawodu zapłacił duże pieniądze (kursy, praktyki, egzaminy, studia, szkolenia). Kto zwróci te pieniądze? Licencje nie ograniczają działalności gospodarczej bowiem może ją wykonywać każdy kto tylko zechce o ile specjalistyczne czynności pośrednictwa będą wykonywane przez kompetentnych specjalistów. Licencja to nie koncesja na działalność a potwierdzenie uzyskanej wiedzy i przede wszystkim uprawnienia zawodowe. Jako osoba posiadająca uprawnienia zawodowe pośrednika w obrocie nieruchomościami, zdobyte w trybie egzaminacyjnym, która poniosła duże koszty z tym związane protestuje przeciwko likwidacji licencji.”

    „Obecnie jestem w trakcie praktyk zawodowych w zakresie pośrednictwa w obrocie nieruchomościami. Z wykształcenia jestem prawnikiem. Szczerze mówiąc nie bardzo wyobrażam sobie , że obrotem nieruchomościami będzie mógł zajmować się ktoś kto w ogóle nie odróżnia prawa własności od własnościowego spółdzielczego prawa do lokalu albo użytkowania od użytkowania wieczystego.A do tego pomysł ministerstwa w istocie się sprowadza. Poza tym zainwestowałam w zdobycie wiedzy i doświadczenia jakiś kapitał w postaci czasu i środków finansowych. A teraz mówi się takim osobom jak ja, że można to sobie wyrzucić do kosza , bo obrotem nieruchomościami będzie się mógł zajmować każdy. Więc może reprezentacją klientów przed sądami też niech zajmuje się każdy. Dlaczego ministerstwo sprawiedliwości nie jest tak odważne by znieść aplikacje adwokackie , radcowskie czy utworzyć zawód doradcy prawnego. To przecież też potani usługi. Tam nie widzi się jakimś dziwnym trafem interesu klienta , a w obrocie nieruchomościami nagle się go widzi . To jakiś absurd. Dlatego uważam , że pomysł zniesienia licencji nie jest rzeczywistą ochroną interesów klienta. To potani usługę – fakt, ale śmiem wątpić w jakość tej usługi.”

    Dzień dobry, jako licencjonowany pośrednik od 8 lat prowadzący uczciwie działalność w dziedzinie pośrednictwa w obrocie nieruchomościami, stanowczo PROTESTUJĘ, aby ustawa „O ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców” całkowicie likwidowała obowiązek posiadania licencji pośrednika w obrocie nieruchomościami!”

    Niniejszym , jako obywatele Polski , wyrażamy kategoryczny sprzeciw wobec planów rządu likwidacji licencji Pośrednika w Obrocie Nieruchomościami , która jest planowana w projekcie ustawy : „O ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców” !!!”

    „W związku z projektem ustawy „ o ograniczeniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców „ likwidującej licencje pośredników STANOWCZO PROTESTUJĘ. Pomysłodawca tego projektu jest najwyraźniej osobą nieznającą zagadnień rynku nieruchomości i odpowiedzialności w dziedzinie obrotu nieruchomościami. Po kilku latach pracy w tym zawodzie wiem, ile wiedzy i odpowiedzialności potrzeba, by przeprowadzić transakcję bez narażenia stron
    na utratę, nie rzadko, dorobku całego życia. Nie wyobrażam sobie, aby taką działalność, ściśle związaną z Kodeksem Cywilnym, Ustawą o Gospodarce Nieruchomościami, Prawem Budowlanym i innymi ustawami mogła prowadzić osoba bez licencji zawodowej. Podkreślam, że korzystanie z usług pośrednika jest dobrowolne, a prowizje są do negocjacji. Dlaczego Rząd chce pozbawić obywateli możliwości skorzystania z fachowej i rzetelnej obsługi w obrocie nieruchomościami? Nie widzę także żadnych ograniczeń ani barier. Biuro może założyć każdy, nawet analfabeta, niech włoży tylko trochę pracy żeby wiedział o czym mówi, albo niech zatrudni pośrednika w obrocie nieruchomościami.”

    „Jako licencjonowany pośrednik w obrocie nieruchomościami PROTESTUJĘ przeciwko likwidacji licencji zawodowej pośrednika w obrocie nieruchomościami, w ramach projektu ustawy o ograniczeniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców.
    Uważam, że posiadanie licencji nie ogranicza działalności gospodarczej, a jedynie wprowadza na rynek wykwalifikowane grupy zawodowe. Proponowane zmiany spowodują, że przypadkowi ludzie będą obsługiwać, tak poważne zagadnienie jakim jest obrót nieruchomościami, narażając często dorobek życia naszych klientów, jak również ciężko wypracowane przez lata zaufanie do zawodu pośrednika.”

    Protest wobec projektu likwidacji licencji pośrednika w obrocie nieruchomościami.
    List otwarty do Ministerstwa Gospodarki Oraz do Ministerstwa Infrastruktury. Projekt ustawy Szejnfelda ograniczający bariery dla obywateli i przedsiębiorców i pomysł likwidacji licencji jest błędem już na wstępie. Przedsiębiorcy nikt nie ogranicza pośrednictwa w obrocie nieruchomościami,
    Może to zrobić każdy na terenie Rzeczpospolitej pod warunkiem zatrudnienia Specjalisty w tym zawodzie a wielu zasila teraz szeregi bezrobotnych.Nie widzę też ograniczenia czy też barier dla obywateli w dostępie do zostania takim specjalistą obojętnie czy to będzie zarządca, pośrednik lub rzeczoznawca majątkowy. Dostęp do uczelni jest otwarty no chyba że komuś się nie chce uczyć a teraz egzaminów na licencje nie ma. Projektant ustawy widocznie nie konsultował się z nikim z Ministerstwa Infrastruktury a powinien nie zna też ustawy o Gospodarce Nieruchomościami.
    A więc też osoby pracujące nad tym projektem w Ministerstwie Gospodarki. Nie mają pojęcia jaki procent majątku Rzeczpospolitej zajmują Nieruchomości.”

    Jestem OBURZONA zlikwidowaniem licencji!!!!!! jestem załamana i zdruzgotana. Upragnioną licencję uzyskałam w 2006r. zdając niezwykle trudny egzamin. Żeby go zdać zmuszona byłam zwolnić się z pracy i uczyłam się po 8 godzin dziennie „studiując” mnóstwo ustaw z różnych dziedzin. Byłam niezwykle szczęśliwa uzyskując uprawnienia do wykonywania zawodu Pośrednika. Przez wiele lat pracy w obrocie nieruchomościami przekonałam się, że zawód ten to nie tylko zajęcie ale ogromna pasja!!!!! Nie wyobrażam sobie aby wykonywały ten zawód osoby bez przygotowania bo równie dobrze moglibyśmy korzystać z taksówkarzy bez prawa jazdy, lekarzy bez dyplomu itp. Mam nadzieję, że to kolejny niedorzeczny pomysł kilku osób, który nie ujrzy światła dziennego.
    Koledzy i koleżanki nie dajmy się!!!! nie oddajmy swojego zawodu. Wyślijcie wszyscy protesty przecież jest nas już 15000!!!!!!!!!!!!!!!!!!”

    W 1997 r. rozpoczęłam studia na kierunku gospodarka przestrzenna na wydziale Geodezji i Gospodarki Przestrzennej obecnego Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. Od początku studiów moi wykładowcy powtarzali nam, że kończąc dany kierunek, uprawnieni będziemy do zdawania egzaminów m.in. na pośrednika w obrocie nieruchomościami. Niestety, po skończeniu studiów okazało się, aby móc zostać pośrednikiem, muszę skończyć m.in. studia podyplomowe. Nie poddałam się. Podjęłam dalszą naukę. Skończyłam studia podyplomowe, odbyłam ponad sześciomiesięczną praktykę zawodową i przystąpiłam do egzaminu. W 2005 r. po zdaniu egzaminu państwowego nadana została mi przez Ministra Infrastruktury licencja pośrednika w obrocie nieruchomościami. W 2006 r. zrezygnowałam ze stałej pracy urzędnika i zaczęłam realizować własne marzenia. Otworzyłam biuro pośrednictwa w obrocie nieruchomościami. Od tego czasu, jako licencjonowany pośrednik w obrocie nieruchomościami, dokładam wszelkich starań, by zapewnić swoim klientom profesjonalną i kompleksową obsługę popartą zdobytą wiedzą i ciągłymi szkoleniami.
    Niestety, odkąd zostałam pośrednikiem, z bólem obserwuję, jak wykonywany przeze mnie zawód jest degradowany przez „wszystkowiedzących” ustawodawców. Pod nazwą likwidacji barier dostępu do zawodu podjęto decyzję o zniesieniu egzaminów państwowych na pośrednika w obrocie nieruchomościami. Według mnie, był to pierwszy krok do obniżenia poziomu kompetencji pośredników a także pierwszy etap likwidacji licencji. Jaki był tego prawdziwy cel, powód? Myślę, że tylko twórcy tego pomysłu wiedzą o tym najlepiej. Przy takich posunięciach moja licencja stanie się bezwartościowym świstkiem papieru, a wysiłek włożony w doskonalenie nie będzie miał sensu.
    Zastanawiam się, czy pomysłodawcy likwidacji licencji pośrednika mają świadomość wiążących się z tym konsekwencji? Czy potrafią wyobrazić sobie rynek nieruchomości obsługiwany przez osoby niemające jakiejkolwiek wiedzy z zakresu prawa rodzinnego, cywilnego, budowlanego, podatkowego, spadkowego …? Proponuję, by z usług takiego pośrednika skorzystali twórcy tego pomysłu i powierzyli mu dorobek swojego życia. Ja z pewnością bym tego nie zrobiła. A może pójdźmy za ciosem i pozwólmy budowlańcom leczyć ludzi, czy też spawaczom sądzić. Zastanawiam się, kiedy twórcy ustawy „O ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców” zrozumieją, że licencja pośrednika jest potwierdzeniem posiadanych przez niego niezbędnych kwalifikacji do wykonywania zawodu pośrednika w obrocie nieruchomościami a nie ograniczeniem działalności gospodarczej? Nikt nikomu nie zabrania zostać licencjonowanym pośrednikiem w obrocie nieruchomościami. Odkąd zlikwidowane zostały egzaminy państwowe, wystarczą tylko chęci i czas poświęcony na naukę. W chwili obecnej widzę dwa główne powody, dla których twórcy tego pomysły dążą do likwidacji licencji pośrednika: 1. Szeroko nazwane własne cele
    2. Pozbawienie przeciętnego obywatela fachowej obsługi. Nie potrafię i nie chcę zrozumieć, dlaczego w polskim państwie obejmująca swoje rządy nowa władza swoimi „cudownymi zmianami” niszczy, co napotka na swoje drodze? Jako licencjonowany pośrednik w obrocie nieruchomościami PROTESTUJĘ przeciwko zniesieniu licencji pośrednika w obrocie nieruchomościami. „

    W obronie zawodu pośrednika, po analizie całego dostępnego mi materiału typu: projekt ustawy, komentarze w prasie, treści protestów, postanowiłam wyrazić swoją opinię.
    Oczywiste jest, że jeżeli już jesteśmy pośrednikami i znamy nasz zawód, to nikt nam tej znajomości nie odbierze. Znaleźliśmy się na rynku obrotu nieruchomościami i tu będziemy, bo jeżeli każdy będzie mógł wykonywać ten zawód, to my tym bardziej.Od dawna spotykamy się na zjazdach, uczymy sie, wymieniamy doświadczenia, bawimy wspólnie, nie tworzymy konkurencji, pomagamy sobie i nikt nam w tym nie przeszkodzi (moje biuro sąsiaduje z dwoma biurami obrotu nieruchomościami – Piotrkowska 59 w Łodzi- nie przeszkadzamy sobie w pracy). Wiemy, że dziś prestiż pośrednika jest żaden, a to dlatego, że na rynku obrotu nieruchomościami funkcjonuje większość przedsiębiorców nie posiadających przygotowania do wykonywania zawodu pośrednika. W innych zawodach też tak się dzieje – zamiast lekarza może pomóc pani Goździkowa!, ale tylko na prozaiczny ból głowy. Jeżeli ten ból jest objawem raka mózgu, Goździkowa nie pomoże, trzeba mieć dyplom i prawo wykonywania zawodu, a nie licencję. Uważam, że zgodnie z powiedzeniem ,,diabeł tkwi w szczegółach” powinniśmy przyjrzeć się samej definicji słowa ,,licencja”. W tym miejscu zacytuję określenie tego słowa zbieżne w różnych źródłach: ,,1) urzędowe zezwolenie na wykonywanie czynności, której nie wolno wykonywać bez zezwolenia. 2) jeden z typów umowy wykorzystywany w prawie własności przemysłowej i prawie własności intelektualnej, w szczególności w prawie wynalazczym ( licencja patentowa, licencja know-how, licencja wzoru użytkowego), w prawie znaków towarowych (licencja znaku towarowego) oraz w prawie autorskim. Licencją w prawie wynalazczym jest umową nazwaną, tzn. jej istotne postanowienia przedmiotowe są uregulowane przepisami prawa. Zgodnie z ustawą o wynalazczości uprawniony z patentu może w drodze umowy udzielić innej osobie upoważnienia (licencji) do korzystania z jego wynalazku (umowa licencyjna). Licencje można dzielić w zależności od zakresu przyznawanych uprawnień na: licencje pełne i niepełne, licencje wyłączne i niewyłączne. Kryterium podziału na licencje pełne i niepełne jest zakres korzystania z wynalazku. Jeżeli licencjobiorca ma prawo gospodarczego korzystania z rozwiązania w takim samym zakresie jak licencjodawca, wówczas mamy do czynienia z licencją pełną. Jeżeli ten zakres jest węższy, wówczas można mówić o licencji niepełnej. Udzielenie licencji wyłącznej oznacza, że na danym terytorium licencjobiorca ma monopol korzystania z wynalazku. Licencji niewyłącznej można udzielić natomiast kilku licencjobiorcom równocześnie na danym terytorium”.Proszę zwrócić uwagę, iż ,,licencja” to nic innego niż upoważnienie, uprawnienie, zezwolenie. Pośrednicy wykonują swój zawód w oparciu o wykształcenie! tak jak adwokaci, radcy prawni, sędziowie, lekarze, nauczyciele itd. W związku z tym, moim zdaniem, powinni otrzymywać dokument, nie w randze ,,Licencji” lecz jak wszyscy w/w – dyplom i ,, Prawo wykonywania zawodu”. Brzmi godnie. Mamy wyższe wykształcenie, specjalizację w obrocie rynku nieruchomości, egzamin państwowy Ministerstwa Infrastruktury, studia podyplomowe, ustawicznie śledzimy zmiany przepisów prawa dotyczącego rynku nieruchomości na cyklicznych zjazdach pośredników i doradców rynku nieruchomości. Spotykamy się częściej niż inne grupy zawodowe, jesteśmy na bieżąco ze wszystkimi zmianami, jakie dzieją się w prawie, wymieniamy się doświadczeniami, a mimo to … popełniliśmy błąd, albo dokładniej – dopuściliśmy – został popełniony, moim skromnym zdaniem, błąd w zapisie Ustawy o gospodarce nieruchomościami. Cyt.: Art.180. 2. Pośrednik wykonuje czynności, o których mowa w ust. 1, osobiście lub przy pomocy innych osób wykonujących czynności pomocnicze i działających pod jego bezpośrednim nadzorem, ponosząc za ich czynności odpowiedzialność zawodową określoną w ustawie”. Ten zapis spowodował, że pan Paweł Czuryło (komentarz Rzeczpospolita” 14.12.2009r. str.2.) najprawdopodobniej trafił do przedsiębiorcy zajmującego się obrotem nieruchomościami, obsłużony został ,,tak sobie” przez osobę wykonującą czynności pomocnicze i stąd jego, kolokwialnie nazywając, kulawy komentarz. Panie Pawle, nie Pan jeden jest niezadowolony, znam więcej ludzi oszukanych przez pseudo – pośredników, którzy na ścianie swojego biura mają czyjeś świadectwo uprawniające do wykonywania zawodu. I to jest niby nadzór. Jeżeli mają być tacy pośrednicy, to rzeczywiście licencja nic nie wnosi na rynku nieruchomości. Z kolei w przeczytanych protestach zastanawia mnie fakt, że protestują i wurażają swoje oburzenie tylko pośrednicy. Nie protestuje społeczeństwo, a projekt udostępnienia zawodu dla ,,wszystkich” powinien oburzać właśnie społeczeństwo, które przyjęło po czasach komunizmu kurs na ucywilizowanie swojego kraju.
    Chyba jeszcze nie czas! My jako społeczeństwo nie dojrzeliśmy. Obligatoryjne pojęcie o zawodzie pośrednika jest takie jak o zawodzie lekarza, który w dwie minuty wypisze receptę i bierze 100 zł., a pośrednik tym czasem – poczyta ogłoszenia i da namiary na nieruchomość – żenująca ocena pracy, świadczy o niskiej świadomości opiniotwórców. W powyższym aspekcie ośmielam się stwierdzić, że uczestnicy komisji legislacyjnych zajmujących się tworzeniem ustawy o ograniczeniu barier administracyjnych dla obywateli, bez współpracy ze specjalistami oraz bez badania rynku, nie są w stanie ocenić jakie zagrożenie prowokuje ustawa i czy zawód pośrednika jest w naszym kraju potrzebny. Projekt w proponowanym kształcie jest zastanawiający, ułatwia drogę nie tylko przeciętnemu Kowalskiemu. Takie są moje spostrzeżenia. „

    „Witam wszystkich aktywnie pracujących nad ustawą „O ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców”. Ograniczenie barier, „wielkie sprzątanie”, przyjazne Państwo – to piękne hasła i zawsze dobrze kojarzą się, nam – obywatelom. Sprawiają, że pojawia się nadzieja na lepsze życie we własnym kraju. Szkoda tylko, że projektowana ustawa zawiera mało korzystne zapisy dla pośredników w obrocie nieruchomościami. Jestem pośrednikiem w obrocie nieruchomościami od niedawna, ale w biurze nieruchomości pracuję od kilku lat. Teraz wiem, jak ważne są dla mnie uprawnienia zawodowe, które udało mi się zdobyć. Przyznam, że nie było to ani łatwe, ani tanie ale wiem, że potrzebne. Wymóg kształcenia ustawicznego to bodziec do zdobywania wiedzy z szerokopojętej dziedziny nieruchomości. Wiem ile znaczy dla mnie satysfakcja z załatwionej prawidłowo sprawy, zadowolenia klienta oraz jak bardzo doceniam szkolenia, dzięki którym mogę odpowiedzieć na trudne czasem pytania klientów, doradzić jak rozwiązać konkretny problem. Z rynkiem nieruchomości od wielu lat kojarzone były i są 3 grupy zawodowe. Pośrednicy w obrocie nieruchomościami, rzeczoznawcy i zarządcy. Działalność, prawa i obowiązki, uprawnienia tych grup określała ustawa o gospodarce nieruchomościami. Teraz, za sprawą nowej ustawy, ma to się zmienić. W ustawie o gospodarce mają zniknąć przepisy dotyczące licencji dla pośredników. Ale dlaczego licencje dla rzeczoznawców i zarządców w dalszym ciągu mają obowiązywać. Pytam dlaczego? Przecież nie ma być barier, ograniczeń, więc albo wszystkim likwidujemy bariery – licencje, albo je pozostawiamy. Dlaczego tylko w przypadku grupy pośredników ma zostać uwolniona konkurencja. Przecież wszystkie 3 grupy zawodowe działają w sferze usług. W dzisiejszych czasach klienci, konsumenci wymagają, oczekują coraz wyższej jakości obsługi i jakości usług. Zlikwidowanie licencji u pośredników spowoduje jedynie szerszy, łatwiejszy dostęp do tej sfery działalności, która powinna być „odgórnie” chroniona. Obecnie wszyscy pośrednicy podlegają pod Komisję Odpowiedzialności Zawodowej, do której to z kolei wpływa duża liczba skarg na takie czy inne zachowanie pośrednika. Stopień winy pośrednika związany jest z określoną karą dyscyplinarną. Jest więc możliwość nadzoru, oraz ewentualnej eliminacji niepokornego czy nieuczciwego pośrednika z rynku. Co stanie się w sytuacji, gdy tego nadzoru nie będzie!? Każdy pokorny i niepokorny, uczciwy i nieuczciwy będzie mógł prowadzić biuro nieruchomości? Ustawa nazywana wielkim sprzątaniem, wprowadza wiele potrzebnych i koniecznych zmian, ale jak to czasem bywa, nawet i przy sprzątaniu można przedobrzyć. I tak stało się w tym przypadku. Ministerstwo trochę zagalopowało się w tym „sprzątaniu”, chce zamieść pośredników na boczny tor. Do tej pory i tak grupa zawodowa pośredników traktowana była przez rządzących jako taki boczny tor. Tylko działalność stowarzyszeń pośredników w obrocie nieruchomościami i PFRN budowała medialnie pozytywny wizerunek i uczyła kim są i do czego potrzebni są pośrednicy. A stowarzyszenia, to przecież głównie sami pośrednicy. Od wielu lat staramy się swoimi umiejętnościami, stale aktualizowaną wiedzą i praktyką stworzyć ogólne zaufanie do tej grupy zawodowej. Do dziś jest wiele osób, które nigdy nie słyszały o kimś takim jak pośrednik w obrocie nieruchomościami. Gdybyśmy mieli wsparcie ze strony rządzących, a co za tym idzie i mediów – może nasza sytuacja by się polepszyła. Oczywiście nie liczę na to, by nasz zawód zyskał taką renomę jak adwokat czy notariusz, bo dużo wody musi upłynąć, ale może gdyby otwarcie ktoś z zewnątrz, nas poparł to, to zaufanie by się zwiększyło. Media często „wieszają nas psy”, wypisują różne czasem nie zawsze prawdziwe informacje na temat naszej działalności. A w każdym przecież środowisku znajdzie się przecież niejedna czarna, niepokorna owca, która kala swoje gniazdo. Nie może być to jednak uogólniane i wiązane z całym środowiskiem, bo jak do tej pory w świadomości obywateli pokutuje opinia właśnie raczej negatywna – że to sępy, zdziercy, oszuści, itp. Tylko jakością naszych usług możemy wpłynąć na zmianę tej opinii, ale w naszych przypadku tą jakością są zdobyte umiejętności, doświadczenia, a przede wszystkim wiedza i znajomość aktualnych przepisów nie tylko z dziedziny stricte nieruchomości, ale i sfery podatkowej, handlowej, bankowej. Skoro zniesione zostaną licencje u pośredników, to czy rejestr pośredników, którzy do tej pory mają licencje zostanie również zlikwidowany. W jaki sposób będzie można odróżnić pośrednika z licencją od tego prawie pośrednika. Czy wprowadzenie tylko ubezpieczenia oc – dla wszystkich tych pełnych pośredników i tych prawie pośredników, będzie wystarczające na pokrycie strat poszkodowanego obywatela. Przecież to zupełnie tak, jakby od dzisiaj każdy mógł zostać lekarzem, ale musi mieć polisę OC. Przyznam szczerze, że posiadanie uprawnień zawodowych, a raczej ryzyko ich utraty w przypadku nieuczciwego zachowania, to naprawdę dobry „straszak”. Tak samo jak punkty karne w kodeksie drogowym. Przecież bardziej mobilizuje ryzyko utraty prawa jazdy niż mandat nawet na 10.000 zł. Dlaczego więc, takie prawo jazdy u posredników ma byc likwidowane. Może warto zmienić w mniejszym stopniu lub doprecyzować niektóre przepisy związane z działalnością pośredników, a nie likwidować ich uprawnienia i deprecjonować ich zawód. Coś co zaczęło się sprawdzać i przyjmować na rynku teraz ma zostać zniszczone.
    Przecież należy zrozumieć, że posiadanie licencji przez pośredników, to nie jest bariera dla działalności na rynku nieruchomości. To bodziec do tego, żeby było lepiej, bezpieczniej, uczciwiej.
    Liczę na odpowiedzi na moje pytania. Rozgoryczona pośredniczka”

    Szanowni Państwo, Szanowni Pośrednicy, Szanowni Posłowie, Z przykrością stwierdzam, że zawód, który wykonuję od ponad dziewięciu lat (licencja zawodowa nr ****) może utracić rangę zawodu zaufania publicznego. Lata nauki, zdobywania wiedzy, doświadczenia i koszty, w świetle nowego projektu ustawy, nie mają znaczenia. Możliwość dopuszczenia osób niewykształconych, bez odpowiedniego przygotowania i wiedzy grozi niebezpieczeństwem popełniania licznych błędów przy pośredniczeniu w transakcjach. Grozi narażeniem wielu uczestników rynku na tragedie życiowe i rodzinne. Prowokuje do nadużyć i nie przewiduje odpowiedzialności dla osób nieuczciwych lub niedouczonych. Zamiast likwidować uprawnienia powinno się dążyć do obowiązku zawierania transakcji sprzedaży nieruchomości wyłącznie za pośrednictwem wykwalifikowanych w tym zakresie podmiotów. Skorzystaliby na tym wszyscy!!!”

    Szanowni Państwo,
    pragniemy wyrazić swój protest przeciwko planowanej likwidacji licencji pośrednika
    w obrocie nieruchomosciami. W NASZYM BIURZE JEST TAKA SYTUACJA, ŻE 100 % PRACUJĄCYCH TU OSÓB POSIADA LICENCJĘ, BĄDŹ AKTUALNIE STUDIUJE NA STUDIACH PODYPLOMOWYCH POŚREDNICTWO W OBROCIE NIERUCHOMOŚCIAMI. Po prostu nie wyobrażamy sobie wykonywania tego zawodu bez odpowiedniego przygotowania, ponieważ jest to praca niezwykle odpowiedzialna i wymagająca dużej, stale uzupełnianej, wiedzy merytorycznej. Pamiętamy co wiedzieliśmy na temat wykonywania tego zawodu zanim po długich miesiącach intensywnej nauki udało się wreszcie zdać egzamin państwowy ( trudny, przez wielu z nas oceniany jako najtrudniejszy egzamin w życiu, choć przecież mieliśmy za sobą ukończone studia wyższe ) Przerażenie ogarnia na myśl, że ludzie, którzy tego wszystkiego się nie nauczyli tak jak my, mieliby wykonywać tak trudną i odpowiedzialną pracę. Nie wolno do tego dopuścić ! Apelujemy ! Nie likwidujcie wymogu zdobycia niezbędnej wiedzy do wykonywania tego zawodu! To nie jest żadna bariera tylko konieczność !!!”

    „1.Protestuję, przeciwko projektowanym zmianom w projekcie Ustawy o ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców, dotyczących m.in. zniesienia licencji zawodowych pośredników w obrocie nieruchomościami, dopuszczenia do zawodu osób przypadkowych a nawet karanych… Nie mogę zrozumieć jakie przesłanki rodzą tak nieprzemyślane decyzje.Kto i w jakim celu próbuje przekreślić owoce naszej kilkunastoletniej pracy?
    2. Licencja nie ogranicza w żadnym wypadku dostępu do zawodu pośrednika, a przeciwnie jej posiadanie zobowiązuje; do rzetelnej pracy, do nieustannego zdobywania wiedzy w zakresie zagadnień obrotu nieruchomościami. Pośredniczymy w obrocie majątkiem obywatela, często zdobywanym przez lata. Podchodzimy do klienta z największą troską i uwagą. Pomagamy klientowi w podejmowaniu niełatwych decyzji życiowych, jakim jest sprzedaż lub zakup nieruchomości, są one nierzadko podejmowane raz lub dwa w życiu. Klient korzystający z usług pośrednika ma zapewnione bezpieczeństwo transakcji, od początku do końca.
    3.Pracuję w tym zawodzie od 1997 roku i wiem ile starań włożyliśmy w uporządkowanie rynku, podniesienie poziomu usług, tym bardziej szokują nieprzemyślane, arbitralne decyzje, wskazujące na brak szacunku dla owoców zarówno naszej pracy jak i troski o klienta.”

    „Jako licencjonowani pośrednicy prowadzący działalność gospodarczą protestujemy przeciwko likwidacji licencji zawodowych w zakresie pośrednictwa w obrocie nieruchomościami. W trosce o naszych obecnych i przyszłych klientów mówimy zdecydowane nie! „

    Jako licencjonowany pośrednik w obrocie nieruchomościami PROTESTUJĘ przeciwko likwidacji licencji zawodowej pośrednika w obrocie nieruchomościami, w ramach projektu ustawy o ograniczeniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców. Uważam, że posiadanie licencji nie ogranicza działalności gospodarczej, a jedynie wprowadza na rynek wykwalifikowane grupy zawodowe. Proponowane zmiany spowodują, że przypadkowi ludzie będą obsługiwać, tak poważne zagadnienie jakim jest obrót nieruchomościami, narażając często dorobek życia naszych klientów, jak również ciężko wypracowane przez lata zaufanie do zawodu pośrednika.”

    jako licencjonowany pośrednik od 8 lat prowadzący uczciwie działalność w dziedzinie pośrednictwa w obrocie nieruchomościami, stanowczo PROTESTUJĘ, aby ustawa „O ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców” całkowice likwidowała obowiązek posiadania licencji pośrednika w obrocie nieruchomościami!”

    Zarząd Lubelskiego Stowarzyszenia Pośredników i Ekspertów Rynku Nieruchomości (LSP-E), KRS Nr 0000221229 w trosce o bezpieczeństwo transakcji na rynku nieruchomości:
    • stanowczo protestuje przeciwko planom Ministerstwa Gospodarki RP zniesienia obowiązku uzyskiwania licencji zawodowych oraz innych ustawowych wymogów wykonywania pośrednictwa w obrocie nieruchomościami – zawartych w projekcie 1.4.12.10.09 „ustawy o ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców”
    • domaga się uwzględniania w przedmiotowej sprawie stanowiska prezentowanego przez Federację: „Porozumienie Polskiego Rynku Nieruchomości” Nr KRS 0000328956
    Jednomyślna uchwała Zarządu LSP-E Nr 2009/12/16/04 z dnia 16 grudnia 2009 roku
    Za zgodność
    Prezes Zarządu LSP-E
    Sławomir Gański
    licencja Nr 355″

    „W związku z projektem ustawy „ o ograniczeniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców „ likwidującej licencje pośredników STANOWCZO PROTESTUJĘ. Pomysłodawca tego projektu jest najwyraźniej osobą nieznającą zagadnień rynku nieruchomości i odpowiedzialności w dziedzinie obrotu nieruchomościami. Po kilku latach pracy w tym zawodzie wiem, ile wiedzy i odpowiedzialności potrzeba, by przeprowadzić transakcję bez narażenia stron na utratę, nie rzadko, dorobku całego życia. Nie wyobrażam sobie, aby taką
    działalność, ściśle związaną z Kodeksem Cywilnym, Ustawą o Gospodarce Nieruchomościami, Prawem Budowlanym i innymi ustawami mogła prowadzić osoba bez licencji zawodowej. Podkreślam, że korzystanie z usług pośrednika jest dobrowolne, a prowizje są do negocjacji. Dlaczego Rząd chce pozbawić obywateli możliwości skorzystania z fachowej i rzetelnej obsługi w obrocie nieruchomościami? Nie widzę także żadnych ograniczeń ani barier. Biuro może założyć każdy, nawet analfabeta, niech włoży tylko trochę pracy żeby wiedział o czym mówi, albo niech zatrudni pośrednika w obrocie nieruchomościami.”

    Protest wobec projektu likwidacji licencji
    pośrednika w obrocie nieruchomościami.
    List otwarty do Ministerstwa Gospodarki
    Oraz do Ministerstwa Infrastruktury.

    „Projekt ustawy Szejnfelda ograniczający bariery dla obywateli i przedsiębiorców i pomysł likwidacji licencji jest błędem już na wstępie. Przedsiębiorcy nikt nie ogranicza pośrednictwa w obrocie nieruchomościami, Może to zrobić każdy na terenie Rzeczpospolitej pod warunkiem zatrudnienia Specjalisty w tym zawodzie a wielu zasila teraz szeregi bezrobotnych. Nie widzę też ograniczenia czy też barier dla obywateli w dostępie do zostania takim specjalistą obojętnie czy to będzie zarządca, pośrednik lub rzeczoznawca majątkowy. Dostęp do uczelni jest otwarty no chyba że komuś się nie chce uczyć a teraz egzaminów na licencje nie ma. Projektant ustawy widocznie nie konsultował się z nikim z Ministerstwa Infrastruktury a powinien nie zna też ustawy o Gospodarce Nieruchomościami. A więc też osoby pracujące nad tym projektem w Ministerstwie Gospodarki Nie mają pojęcia jaki procent majątku Rzeczpospolitej zajmują Nieruchomości.”

    „PROTEST przeciwko likwidacji licencji pośredników Jestem właścicielem Biura Nieruchomości **** w *****, tym samym składam protest przeciwko projektowi ustawy o ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców, dotyczącemu likwidacji licencji pośredników w obrocie nieruchomościami. Posiadam licencję pośrednika w obrocie nieruchomościami o numerze *****, którą uzyskałam w 2006 r. Nie było to łatwe, poświęciłam na to dwa lata kosztownej nauki. Do egzaminu podchodziłam 3 razy, jednocześnie uczyłam się i pracowałam, kosztowało mnie to wiele wyrzeczeń i już prawie rezygnowałam z kolejnego podejścia. Był to dla mnie prawdziwy koszmar, nigdy bym tego nie powtórzyła po raz drugi wiedząc co przeszłam, aby zdobyć w końcu upragniony dokument.
    Obecnie prowadzę nieduże Biuro Nieruchomości, zatrudniam dwóch pracowników, w tym jednego odbywającego praktyki w Bielsko-Częstochowsko-Katowickim Stowarzyszeniu Pośredników w Obrocie Nieruchomościami w Katowicach, który w 2010 r. przystąpi do ostatniego etapu uzyskania licencji, czyli tzw. „rozmowy kwalifikacyjnej” i obrony symulacji sprzedaży.
    Swój protest opieram o następujące argumenty:
    - Licencje nie ograniczają działalności gospodarczej, działalność o takiej specjalności może wykonywać każdy kto tylko chce, o ile specjalistyczne czynności pośrednictwa będą wykonywane przez kompetentnych specjalistów. Licencja nie jest koncesją na prowadzenie działalności gospodarczej lecz potwierdza ciężko uzyskaną wiedzę i zdobyte kwalifikacje. Licencja czyni z Nas grupę zawodową uregulowaną prawnie ustawą o gospodarce nieruchomościami, tym samym czyni z nas specjalistów w dziedzinie obrotu nieruchomościami.
    - My pośrednicy często posiadamy wiedzę o rynku nieruchomości, której to wiedzy nie posiadają nawet rzeczoznawcy majątkowi. Rzeczoznawcy posiadają i tworzą wyceny na podstawie danych ze zrealizowanych aktów notarialnych z ostatnich 6 miesięcy często już w danym okresie nie odpowiadającym trendom i cenom na rynku. To my pośrednicy znamy trendy rynkowe, obowiązujące ceny i w tym zakresie służymy naszym klientom doradztwem. Naszymi klientami są mieszkańcy naszego kraju, ludzie którzy nie raz składają w nasze ręce dorobek swego całego życia wierząc, że dołożymy szczególnej staranności by bezpiecznie i dobrze mogli nabyć wymarzoną przez siebie nieruchomość.
    - System uprawnień zawodowych pośredników, zwanych licencjami, to również system przestrzegania standardów, to również system weryfikacji poprzez Komisję Odpowiedzialności Zawodowej niewłaściwych dla konsumentów praktyk i postaw zawodowych, które są nieetyczne. To system, który pozwala na wyeliminowanie z rynku niewłaściwie działających osób, łamiących standardy zawodowe, a tym samym jest to znakomity system służący naszej społeczności tak by klienci byli obsługiwani tak jak na to zasługują przez zawodowców znających się na tym co robią.
    -. Nowelizacja doprowadzi do sytuacji, że w sprawach obrotu nieruchomościami, w sprawach obrotu dorobkiem życiowym obywateli naszego kraju będą mogli pośredniczyć także osoby bez z żadnego wykształcenia, choćby po podstawowej szkole, osoby które się na tym nie będą znały, a tym samym będą obracać pieniędzmi obywateli. Kto będzie ponosił konsekwencje takiego działania względem Zamawiających w przypadku pomyłki? Bo jeśli nie będzie licencji to nikt z nas nie będzie zobowiązany posiadać obowiązkowego ubezpieczenia i odpowiadać za swoje błędy względem naszych Klientów?
    No i ważne pytanie, co na to powiedzą osoby oszukane? Do kogo będą mogły rościć swoje pretensje i od kogo wymagać odszkodowania za utracony dorobek swego życia? Czy Rząd zapewni to klientom , że otrzymają odszkodowanie za źle zrealizowaną transakcję?
    - Polska jako kraj, jako społeczeństwo „dorobiło” się przez okres blisko 11 lat funkcjonowania ustawy o gospodarce nieruchomościami około 15 tysięcznej rzeszy pośredników, którzy w wielkim trudzie zdobywali wiedzę najpierw w trybie egzaminacyjnym, później poprzez studia podyplomowe. Każdy z tych pośredników za naukę zapłacił wyrzeczeniami i dużymi pieniędzmi, kto teraz zapewni nas likwidując licencję, że poniesione nasze koszty w wysokości ponad 15 tys. zostaną nam zwrócone gdy licencja stanie się bezużytecznym dokumentem ,który możemy włożyć do niszczarki w naszym biurze.
    Pytam, kto i kiedy zwróci poniesione koszty i nakłady każdemu z nas 12 tys. pośredników którzy już te licencje posiadamy oraz pozostałym kilku tysiącom studentów będących w trakcie uzyskiwania licencji
    - Zwracam się z pytaniem, kto jest rzeczywistym autorem tego projektu ustawy. Na czyje żądanie, oczekiwanie lub prośbę chce się wyeliminować wykształconych ludzi z rynku nieruchomości? Czy osoba, która przyczyniła się do takiego stanu rzeczy ma jakiekolwiek pojecie o naszej pracy?
    Czy osoba ta wie, że pomimo tego, iż przez kilkanaście lat unormowania naszego zawodu w ustawie o gospodarce nieruchomościami to i tak pośrednicy są postrzegani przez społeczeństwo za „instytucję charytatywną”, często pożądaną ale nie koniecznie za należytym wynagrodzeniem. Co będzie jeśli zlikwidujecie licencje? Jak nas wtedy będzie postrzegać społeczeństwo? Czy ktoś się nad tym zastanowił? Bo moim zdaniem będzie jeszcze gorzej.
    Skoro są trzy zawody normowane w ustawie o gospodarce nieruchomościami to powinny być one traktowane na równych zasadach. Dlaczego wyróżnia się jednych, a likwiduje drugich? Przecież wszystkie trzy grupy zawodowe dla osiągnięcia licencji włożyły takie same środki finansowe, chęć pozyskania stosownej wiedzy oraz swoje zaangażowanie. To pytam dlaczego się kogoś wyróżnia a kogoś likwiduje? Czy rząd wziął pod rozwagę te wszystkie problemy? Dlaczego są wydawane licencje spedytorom międzynarodowym i krajowym pod nazwą Certyfikat Kompetencji Zawodowych
    przewoźnika w przewozie rzeczy a pośrednikom chcecie te licencje odebrać? Czy resort Nieruchomości jest mniej ważny niż resort transportu? Czy dorobek życiowy naszych klientów jest mniej ważny?
    Oczekujemy od Rządu przejrzystości i zrozumienia w podnoszonej przez nas sprawie”

    „Do Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Gospodarki Pana Rafała Baniaka. PROTEST.
    Wyrażam zdecydowany protest do projektowanych zmian do ustawy o gospodarce nieruchomościami w zakresie likwidacji zawodu pośrednika w obrocie nieruchomościami.
    Otóż likwidacja tego zawodu spowoduje przysłowiowe wylanie dziecka z kąpielą. Dotychczasowe zmiany powołanej ustawy, otworzyły już szeroko drzwi do wykonywania tego zawodu, poprzez likwidację egzaminów (osobiście zdawałem), ale zarazem co bardzo słuszne, utrzymując wymóg posiadania niezbędnej wiedzy w tej dziedzinie. Jestem z wykształcenia prawnikiem i wiem z praktyki pośrednika, jak często występują tutaj zagadnienia wymagające znajomości prawa cywilnego, podatkowego, geodezyjnego, budowlanego itd. Tylko ktoś widzący ten zawód przez pryzmat robienia fotografii obiektu i ich zamieszczenia w Internecie, może mieć pomysł na likwidację wymogu kwalifikacji i samego zawodu. To nie aparat fotograficzny jest atrybutem pośrednika w obrocie nieruchomościami, ale jego fachowa wiedza, nota bene ustawicznie podnoszona w ramach obowiązkowych szkoleń. Komu to więc przeszkadza, że ludzie wykonujący ten fach są dobrze przygotowani, gwarantują wysoki i bezpieczny poziom usługi ? W krajach wysoko rozwiniętych nikomu takie pomysły nie przychodzą do głowy, ale Polska to taki dziwny kraj.
    Należy postawić podstawowe pytanie – czemu mają służyć wnioskowane zmiany i czy przypadkiem nie ma to na celu dopuszczenie do wykonywania czynności pośrednictwa w obrocie nieruchomościami, osób niekompetentnych i przestępców? Tylko pogratulować pomysłodawcom ich zamysłu, kiedy po mieszkaniach i domach zaczną formalnie pielgrzymować złodzieje. Idąc ta drogą, może by tak znieść wymóg kwalifikacji dla zawodu lekarza, adwokata, celnika, kominiarza, piekarza, policjanta, strażaka, geodety itp. Przecież np. celnik to „tylko” przeszukuje czyjeś bagaże i tyle, po co mu więc jakieś wykształcenie, wiedza i niekaralność, czy też taki kominiarz, który „tylko” zagląda do komina. Po co mu egzaminy czeladnicze i wiedz z wielu dziedzin m.in. z prawa budowlanego, bezpieczeństwa i higieny pracy oraz ochrony przeciwpożarowej, ochrony środowiska, prawa pracy, prawa gospodarczego i zarządzania przedsiębiorstwem ?
    Nasuwa się wniosek, że właśnie o takie rozwiązania legislacyjne zabiega jakaś grupa nacisku, bowiem trudno uwierzyć, iż racjonalny ustawodawca chciałby zniszczyć dobrze funkcjonujący organizm.
    Mam nadzieję, że przyjdzie opamiętanie i rozsądek, ponieważ w przeciwnym wypadku skutki będą opłakane i jestem pewien, że za dwa, trzy lata po wielu medialnych skandalach z udziałem pseudo pośredników, trzeba będzie pilnie powrócić co najmniej do obecnych regulacji.”

    „Szanowny Panie Premierze Chciałbym wyrazić swoje oburzenie po przeczytaniu wiadomości o projekcie likwidacji licencji pośredników w obrocie nieruchomościami. Nie dość, że sam pomysł powierzenia „amatorom” dorobków całego życia ich klientów, jest niedorzeczny, to okoliczności, w jakich projekt ten jest realizowany stwarza podejrzenie poważnych nadużyć. Wierzyłem głęboko, że ten rząd może coś zmienić na naszej zepsutej scenie politycznej. Niestety obawiam się, że nadal na styku Państwo i
    Wielki Biznes kwitną prywatne interesy. Kto pisał projekt ustawy? Z tego co wyczytałem z komunikatu Powszechnego Towarzystwa Ekspertów i Doradców Rynku Nieruchomości więcej informacji o Projekcie ma
    organizacja pozarządowa niżeli kompetentne organy rządowe. W roku 2009 zakończyłem studia podyplomowe oraz rozpocząłem praktykę zawodową. Wszystko po to, by zdobyć wiedzę i umiejętności niezbędne, by
    prawidłowo i zgodnie ze standardami móc wykonywać zawód pośrednika. Uwieńczeniem poniesionych bardzo wysokich kosztów, wyrzeczeń związanych z poświęceniem czasu na studia zamiast na rodzinę, ma być uzyskanie licencji. Teraz Państwo nagle chce zmienić reguły. Nie bardzo to odpowiada definicji państwa prawa. Pytam się kto mi odda włożone pieniądze, poświęcony czas? Z poważaniem
    *******”
    „To jakiś absurd. Najpierw wprowadza sie przepis, egzaminy, nabija kasę za kursy, praktyki, egzaminy – potem, jak osoba zda egzamin i zdobędzie za ciężkie pieniądze i ogromnym nakładem własnej pracy ( przygotowanie i zdanie egzaminu) – proponuje się likwidacje licencji. Pytam, czemu ma to służyć? Kto odda wydane pieniądze, czas spędzony na szkoleniach i nauce, żeby zdać egzamin. Jakim prawem wprowadza się takie pomysły. To może ogłoście teraz szanowni pomysłodawcy np. likwidację dyplomów. W sumie po co ktoś studiował, może komuś przyda się likwidacja uprawnień, licencji, dyplomów. ABSURD. „

    „Witam chciałbym przedstawić swoje niezadowolenie z powodu próby likwidacji licencji pośrednika. Jestem młodym człowiekiem, który rozpoczął kształcenie w kierunku pośrednictwa w obrocie nieruchomościami. Możliwość likwidacji licencji pośrednika wprawia mnie w oburzenie i sprawia, że tracę wiarę w profesjonalizm reprezentującej nas władzy. Z zawodem pośrednika wiązałem swoją przyszłość (podobnie jak wiele innych znanych mi osób) i podjąłem ku temu odpowiednie kroki, a teraz dowiaduje się, że środki finansowe, które przeznaczyłem na ten cel oraz czas pójdą na marne.
    Moja irytacja jest tym, większa, iż uzasadnienie tego działania jest absurdalne. Celem ustawy ”O ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców” jest zniesienie ograniczeń dostępu do zawodu pośrednika, a przecież w tej sprawie 27 marca 2008 roku wypowiedział się Trybunał Konstytucyjny, który orzekł, że „…licencja pośrednika w obrocie nieruchomościami powinna być traktowana jedynie jako wymóg, a nie ograniczenie, podejmowania i prowadzenia działalności gospodarczej…”. Po za tym gdzie tu bariery w dostępie do zawodu pośrednika? Przecież każdy może założyć działalność gospodarczą w zakresie pośrednictwa.
    Uważam, że zadaniem władzy jest ochrona interesu obywateli, a przez zniesienie wszystkich zastrzeżeń z dotychczasowej ustawy o gospodarce nieruchomościami doprowadza się do stanu, w którym osobom nie posiadającym żadnej fachowej wiedzy, ani nawet podstawowego wykształcenia, powierza się dobro konsumentów, którzy nierzadko cały dorobek życia przeznaczają na zakup nieruchomości.”

    „Jestem oburzona zmianami, które odbierają nam prawo do wykonywania zawodu.
    Posiadam licencję pośrednika w obrocie nieruchomościami (nr 3049), zdałam egzamin w 2002r.
    Uważam,że powinniśmy wystąpić z pozwem zbiorowym o:
    1/ zwrot poniesionych kosztów na zdobycie licencji
    2/ odszkodowanie z powodu utraty mozliwości zarobkowania
    Proponuję rozeznać, jak duża grupa pośredników jest zdecydowana wstąpić na drogę sądową.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    Komentarze

'217.113.232.78'): ?> statystyka